Archiwum wiadomości 2010  -  Statystyki 2010

Archiwum wiadomości 2011 - [styczeń-czerwiec] [lipiec-grudzień]

 

Uchwała precyzująca nowy wymiar czasu pracy nauczycieli

Na sesji 30 kwietnia włocławscy radni przyjęli uchwałę w sprawie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć niektórych nauczycieli, zasad zaliczania do wymiaru godzin poszczególnych zajęć w kształceniu zaocznym oraz określenia tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć dla nauczycieli realizujących w ramach stosunku pracy obowiązki określone dla stanowisk o różnym tygodniowym obowiązkowym wymiarze godzin.

Zgodnie z wytycznymi uchwały, 24-godzinny, tygodniowy wymiar godzin będzie obejmował m.in pedagogów, psychologów, logopedów oraz doradców zawodowych.

22 godziny tygodniowo w obowiązkowym wymiarze będą pracować pedagodzy specjalni wspomagający proces edukacji w oddziałach integracyjnych we wszystkich typach szkół, a także nauczyciele przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych, prowadzący zajęcia w grupach mieszanych obejmujących co najmniej 7 dzieci sześcioletnich oraz dzieci innych grup wiekowych. 18-godzinne pensum wypracują nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących prowadzący kształcenie w formie zaocznej oraz nauczyciele przedmiotów teoretycznych w szkołach prowadzących kształcenie zawodowe w formie zaocznej. Jak wyjaśnia Wydział Edukacji UM, zmiany nie obejmują m.in. nauczycieli kształcenia na odległość – taka forma kształcenia pojawia się jako nowa. Nauczycieli kształcenia na odległość wcześniej we Włocławku nie było i nadal nie ma, biorąc jednak pod uwagę taką możliwość i planowaną organizację pracy na kolejny rok szkolny, uwzględniono tę grupę nauczycieli w uchwale rady miasta. Zmiany nie obejmują również nauczycieli praktycznej nauki zawodu, którzy także obecnie realizują 22 godziny w ramach pensum. Pedagodzy specjalni w przedszkolach w grupach młodszych, tak jak obecnie będą realizować 25 –godzinne pensum, natomiast w grupach dzieci sześcioletnich nastąpi zwiększenie o 3 godziny. Wytyczne uchwały, która wejdzie w życie 1 września br., pozwolą na zapewnienie pełniejszego zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej uczniom, zgodnie z potrzebami szkół określonymi przez Ministra Edukacji.

---

wloclawek.pl

Od stycznia wzrośnie płaca minimalna

O blisko 100 zł wzrośnie od stycznia płaca minimalna, wszystko dzięki wysokiej inflacji i wzrostowi PKB.

Płaca minimalna zgodnie z ustawą musi zostać podwyższona co najmniej o wskaźnik prognozowanej inflacji oraz 2/3 wzrostu PKB. W 2013 roku według założeń budżetowych minimalne wynagrodzenie z obecnych 1500 zł wzrośnie do 1599 zł.

Poziom płacy minimalnej w 2013 roku może jeszcze wzrosnąć za sprawą negocjacji w Komisji Trójstronnej, która może wpłynąć na rząd i podwyższyć minimalne wynagrodzenie. Pracodawcy RP zaproponowali natomiast, aby wysokość płacy minimalnej była zróżnicowana w zależności od regionu Polski, na co natychmiast zareagowały związki zawodowe twierdząc, że inne wynagrodzenie minimalne w Warszawie a np. w Poznaniu jest niekonstytucyjne.

Rząd musi przedstawić propozycję podwyżki do 15 czerwca.

---

informacje prasowe

MOPR - trwają zajęcia w ramach projektu "S.O.S."

W czerwcu zakończą się zajęcia z obszaru reintegracji dla 16 osób zakwalifikowanych do I edycji projektu konkursowego "S.O.S.- SZANSA - ODWAGA - SUKCES" współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

Zajęcia są prowadzone od kwietnia br. a ich uczestnicy otrzymają między innymi wsparcie w zakresie podnoszenia kompetencji społecznych; będzie także indywidualne i grupowe poradnictwo psychologiczne, zajęcia z obsługi komputera oraz tajniki zdrowego odżywiania. Zajęcia mają ograniczyć skutki wykluczenia społecznego osób uczestniczących w projekcie, a także pomóc likwidacji barier psycho-społecznych.

---

wloclawek.pl

Bariery administracyjne w urzędach - raport Zielonej Linii

Jak wynika z badań przeprowadzonych w kwietniu przez konsultantów Zielonej Linii, ponad połowa Polaków (51 proc.) zetknęła się z różnego rodzaju trudnościami w kontakcie z urzędami w Polsce.

W trakcie ankiety telefonicznej konsultanci próbowali dowiedzieć się m.in., jakiego rodzaju przeszkody najbardziej utrudniają kontakt z urzędami. Jak się okazało, respondenci zazwyczaj najboleśniej odczuwali problem zbyt długiego oczekiwania na rozwiązanie swojej sprawy w danym urzędzie (31 proc.). Na drugim miejscu znalazły się niezrozumiałe przepisy prawa (narzekało na nie 26 proc. ankietowanych). Taka odpowiedź nie dziwi, biorąc pod uwagę język przepisów prawnych, który zwykle wymaga interpretacji oraz może budzić kontrowersje. – Tego rodzaju problem może też wynikać z niewprawnego posługiwania się wymaganym stylem przez urzędników – tłumaczy autorka raportu Zielonej Linii.

Na dalszych pozycjach, wśród problemów w kontakcie z urzędami, znalazły się też: brak dostępu do informacji o obowiązujących przepisach i procedurach (15 proc.), niesprawiedliwe przepisy prawa i brak zaufania do obywatela (obie odpowiedzi uzyskały tyle samo, tj. 14 proc. głosów), szczególnie jednak to ostatnie może niekorzystnie wpływać na postrzeganie urzędnika w polskim społeczeństwie.

Konsultanci zapytali ankietowanych także o najczęstsze zachowania patologiczne, jakie dostrzegają w pracy urzędów. Na pierwszym miejscu znalazło się… częste odsyłanie do innych (33 proc.), w tyle pozostawiając złą pracę urzędu (23 proc.) i brak możliwości poznania stanu swojej sprawy. Owo „częste odsyłanie”, z którym chyba każdy z nas się spotkał, w większości wypadków bywa uzasadnione, co wynika z faktu, iż urzędnicy na różnych stanowiskach mają zwykle odmienne kompetencje.

Aby zmienić istniejący stan rzeczy, konsultanci Zielonej Linii zapytali ankietowanych o to, jakie zmiany należałoby wprowadzić, aby usprawnić kontakt obywateli z urzędami. Okazuje się, że najważniejszą i najpotrzebniejszą zmianą, jaką chcieliby wprowadzić petenci jest… zmiana nastawienia do nich, jako klientów. Zadecydowało tak 26 proc. ankietowanych. Jak podkreślają respondenci, zależy im przede wszystkim na bardziej „ludzkim” podejściu, zarówno do nich samych, jak i spraw, z którymi zgłaszają się do urzędu. Klientom urzędów najczęściej brakuje empatii ze strony urzędników, a często zdarza się, że urzędowy formalizm, zamiast być wyznacznikiem profesjonalizmu… zwyczajnie odstrasza i wprowadza nieprzyjemny dystans na linii urzędnik–klient urzędu.

O tym, jakich jeszcze modyfikacji w pracy urzędu życzyliby sobie petenci, można przeczytać w pełnej wersji raportu, opublikowanej na stronie Zielonej Linii: www.zielonalinia.gov.pl.

---

Joanna Niemyjska Zielona Linia

Program rządowy "Wyprawka Szkolna" - zmiany

W tym roku ulegną zmianie kryteria dostępu do pomocy w ramach rządowego programu „Wyprawka Szkolna” – informuje Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy.

W tegorocznej edycji programu o pomoc dla dziecka - ucznia klasy pierwszej szkoły podstawowej będą mogli się zwracać rodzice i opiekunowie z rodzin, w których dochód na osobę nie będzie wyższy niż 504 zł netto (kryterium dochodowe wynika z ustawy oświadczeniach rodzinnych).

Rodzice uczniów pozostałych klas objętych programem w dalszym ciągu będą mogli ubiegać się o pomoc, jeśli dochód w rodzinie nie przekracza 351 zł netto na osobę. W tym roku programem będą objęci uczniowie klas I-IV szkoły podstawowej oraz uczniowie klas I zasadniczych szkół zawodowych, LO i technikum. Ponadto: uczniowie słabowidzący, niesłyszący, z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim oraz uczniowie z niepełnosprawnościami sprzężonymi, posiadający orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, uczęszczający w roku szkolnym 2012/2013 do szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych.

Warto odnotować, że w ubiegłorocznej edycji programu „Wyprawka Szkolna” rodzice i opiekunowie uczniów z Włocławka złożyli łącznie 685 wniosków o zwrot kosztów poniesionych na zakup wyprawek. Szczegółowe informacje o programie i jego planowanej realizacji w roku szkolnym 2012/2013, są opublikowane na stronie internetowej Kujawsko-Pomorskiego Kuratorium Oświaty, pod adresem: http://www.kuratorium.bydgoszcz.uw.gov.pl/main.php?menu=4&item=200&page=2746

---

wloclawek.pl

MOPR prowadzi nabór do projektu "Aktywna Integracja"

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie prowadzi rekrutację do projektu systemowego „Aktywna Integracja”. Adresatami projektu są mieszkańcy Włocławka w wieku aktywności zawodowej, na co dzień korzystający z pomocy społecznej, którzy nie radzą sobie pod względem psychospołecznym i zawodowym.

Uczestnikom zakwalifikowanym do udziału w projekcie zostanie zaproponowany m.in. udział w: treningach kompetencji i umiejętności społecznych, zajęciach poradnictwa specjalistycznego służących przywróceniu samodzielności życiowej, zajęciach wspierających aktywizację zawodową. Wsparcie będzie dostosowane do problemów, które utrudniają pełne uczestnictwo w życiu społecznym. Chodzi m.in. o uzależnienia, niepełnosprawność, nieumiejętność prowadzenia własnego gospodarstwa domowego.

Osoby zainteresowane udziałem w projekcie powinny zgłosić się do pracowników socjalnych MOPR. Szczegółowe informacje można uzyskać w Biurze Projektu przy ul. Kościuszki 26 ( pok. 4 ) lub pod nr. tel. 54 411 63 11 wewn. 34. Więcej informacji o projektach Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie znajduje się na: http://www.projekty.mopr.wloclawek.pl/

---

wloclawek.pl

Wyjeżdżasz za granicę? Pamiętaj o ubezpieczeniu!

Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, zwana w skrócie EKUZ, jest dokumentem pozwalającym na korzystanie z określonych, niezbędnych świadczeń medycznych, jakie oferują lekarze specjaliści, przychodnie i szpitale funkcjonujące w ramach powszechnego systemu opieki zdrowotnej w kraju członkowskim, do którego wyjeżdżamy.

EKUZ potwierdza fakt płacenia składek w ramach publicznego systemu ubezpieczeń w swoim kraju. Należy jednak pamiętać, iż karta gwarantuje prawo tylko do niezbędnych świadczeń medycznych w czasie pobytu na terenie innego państwa członkowskiego. Nie mogą to być więc zabiegi zaplanowane, niemożliwy jest także wyjazd w celu porodu w innym kraju. Co istotne, nie można jednak stawiać w pacjenta w sytuacji, w której będzie zmuszony do powrotu do kraju na leczenie.

Dla kogo jest wydawana karta EKUZ? Warunkiem niezbędnym do tego, aby móc ubiegać się o wydanie tego dokumentu, jest odprowadzanie składek zdrowotnych. Dodatkowo o wydanie EKUZ mogą też starać się członkowie rodzin osób odprowadzających składki, którzy zostali zgłoszeni do Funduszu, jak też pewne grupy osób nieubezpieczonych. Do tych ostatnich zaliczamy dzieci przed ukończeniem 18. roku życia mieszkające na terenie RP, a także kobiety w ciąży, w okresie porodu lub połogu, które nie posiadają ubezpieczenia i mieszkają na terenie RP, jeśli posiadają polskie obywatelstwo. Ostatnią grupę stanowią osoby bez źródła dochodu lub też bezdomne, pod warunkiem że wójt, burmistrz lub prezydent miasta, na którego terenie mieszka ta osoba, wyrazi na to zgodę, wydając jednocześnie odpowiedni ku temu dokument, czyli tzw. decyzję – także i w tym wypadku bezwzględnie wymagane jest posiadanie polskiego obywatelstwa. Na podstawie wydanej decyzji takie osoby mogą korzystać z bezpłatnych świadczeń medycznych przez 90 dni. Po tym czasie chory może złożyć kolejny wniosek.

Także cudzoziemcy, którzy wybierają się na pobyt czasowy do Polski, powinni zaopatrzyć się w odpowiednik EKUZ, aby móc, w razie nagłej potrzeby, bezpłatnie skorzystać z niezbędnej opieki medycznej w Polsce.

Warto mieć na uwadze, że w przypadku kilku członków jednej rodziny każdy z nich otrzymuje własny, odrębny dokument.

Ze względu na to, iż EKUZ jest wydawany w sytuacji pobytu czasowego w innym kraju, przyczyną takiego wyjazdu zazwyczaj są cele: turystyczne, odwiedziny krewnych i znajomych, podjęcie studiów. Może to także być oddelegowanie do pracy przez polskiego pracodawcę.

Należy zwrócić uwagę na fakt, iż EKUZ nie przysługuje osobom, które przestały podlegać polskiemu ustawodawstwu. Kiedy taka sytuacja ma miejsce? Może tak być np. w sytuacji, gdy dana osoba podejmie pracę w innym państwie członkowskim albo jej ubezpieczenie zdrowotne w Polsce straci ważność.

Tylko niezbędne świadczenia medyczne EKUZ, jak było wspomniane, uprawnia tylko do niezbędnych świadczeń opieki zdrowotnej. Ponadto dokument uprawnia do korzystania w tym zakresie z opieki jedynie tych placówek, które funkcjonują w ramach powszechnego systemu ochrony zdrowia. Należy przy tym pamiętać, że jeśli pobierają one pewnego rodzaju opłaty od osób podlegających ubezpieczeniu, posiadanie EKUZ nie zwalnia z tych opłat. Za zaplanowane zabiegi czy leczenie prywatne wyjeżdżający także płaci z własnej kieszeni.

Zwykle karta EKUZ jest wystawiana na dwa miesiące, począwszy od końca miesiąca, za który została odprowadzona ostatnia składka na ubezpieczenie zdrowotne. W przypadku bezrobotnych karta jest ważna tylko 30 dni. Uczniowie i studenci otrzymują EKUZ, która jest ważna do końca semestru lub roku szkolnego. Najdłuższy okres ważności karty przysługuje emerytom (pięć lat) i rencistom (na okres przyznanego świadczenia, maksymalnie do pięciu lat). Karta przyznana osobom, które wyjeżdżają za granicę z zamiarem podjęcia pracy, jest ważna tylko do momentu podjęcia pracy.

Osoby, które planują wyjechać za granicę, powinny zadbać o swoje ubezpieczenie zdrowotne i wyrobić kartę EKUZ. Informacje na ten temat są dostępne w lokalnych siedzibach NFZ, a także pod numerem infolinii urzędu pracy: 19 524 (opłata jak za połączenie lokalne).

---

Joanna Niemyjska

Zielona Linia

"Biuro dla Obywatela" - bezpłatne porady prawne dla mieszkańców

We Włocławku, przy ul. Przedmiejskiej 5 (Centrum Handlowe „Victoria”, II piętro) funkcjonuje punkt bezpłatnych porad obywatelskich i prawnych – „Biuro dla Obywatela”.

"Biuro" prowadzą wspólnie dwie organizacje pozarządowe: Pomorska Fundacja Rozwoju, Kultury i Sztuki (organizacja, która jest m.in. podmiotem prowadzącym Regionalne Centrum Informacji Europejskiej oraz Regionalne Centrum Ekonomii Społecznej) oraz Stowarzyszenie Azyl na Rzecz Pomocy Kobietom i Dzieciom Ofiarom Przemocy (należące m.in. do Sieci Pomocy Ofiarom Przestępstw prowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości).

W najbliższym tygodniu we Włocławku odbędzie się dyżur psychologa ( poniedziałek, 23 kwietnia ) i dyżur prawnika ( wtorek, 24 kwietnia ). Aby wziąć udział w spotkaniu, należy skontaktować się z „Biurem” ( tel. 54 265 13 05 ) i umówić na konkretną godzinę. Można to uczynić również osobiście. Biuro pracuje od poniedziałku do piątku, w godz. od 9.00 do 18.00. Adres strony internetowej: http://www.biuro-obywatela.pl/dyzury,4,l1.html

---

wloclawek.pl

Oceń konsultanta, czyli nowości w Zielonej Linii

Użytkownicy portalu Zielona Linia oraz klienci infolinii urzędu pracy mogą już korzystać z arkusza oceny zadowolenia z obsługi. Dzięki tej funkcji każdy klient będzie mógł podzielić się uwagami na temat funkcjonowania serwisu i jakości obsługi na infolinii.

Arkusz zadowolenia klienta to jedna z dwóch nowości, jakie wprowadzają twórcy serwisu. Nowy wygląda zyska także newsletter Zielonej Linii.

Jak to działa? Wystarczy wejść na stronę główną Zielonej Linii i kliknąć w banner „Oceń nas”, wyświetlający się w ruchomym pasku u góry strony. Można też wejść bezpośrednio na stronę z ankietą, wpisując w pasek przeglądarki adres: www.zielonalinia.gov.pl/ankieta. Na stronie znajdują się trzy główne rubryki, w których oddzielnie można ocenić użyteczność portalu, kontakt telefoniczny oraz e-mailowy. W zależności od liczby przyznanych punktów może wyświetlić się dodatkowe pole, w którym użytkownik wpisuje swoje uwagi dotyczące danej formy kontaktu. Na podstawie ocen tworzone są wykresy satysfakcji. Po dokonaniu oceny można uzupełnić rubrykę z danymi o oceniającym. Ciekawym jest fakt, iż nawet jeśli nie wypełnimy tych rubryk lub nie podpiszemy się, nasza ocena i tak będzie widoczna. – Dla nas ważne są przede wszystkim opinie naszych klientówtwierdzi Roman Cieciuch – twórca tej ankiety. – To na ich podstawie staramy się tworzyć serwis i podnosić jakość usług infolinii, biorąc pod uwagę właśnie komentarze od naszych użytkowników – dodaje.

Ankietę każdy użytkownik może wypełnić tylko raz dziennie. Jeśli zdecydujemy, że chcielibyśmy jeszcze coś dopisać, musimy zaczekać 24 godziny. – Obecnie testujemy nasz formularz oceny. Jeśli pojawią się jakieś uwagi od użytkowników, oczywiście odniesiemy się do nich i odpowiednio zmodyfikujemy system, gdyby zaszła taka potrzeba – dodaje specjalista ds. obsługi klienta z grupy portalowej Zielonej Linii.

Nowy wygląd newslettera Wielu użytkowników portalu korzysta także z usługi newslettera. To stało się przyczynkiem do kolejnych, nie tylko wizerunkowych, zmian w funkcjonowaniu newslettera.

Dzięki zmianom nowy newesletter Zielonej Linii jest poprawnie wyświetlany we wszystkich typach przeglądarek i w klientach pocztowych. Gdyby jednak pojawiły się jakiekolwiek problemy z jego otwarciem, jest też przewidziana dodatkowa funkcja: „zobacz w przeglądarce”. Nowością są też zdjęcia wyświetlane przy artykułach (wcześniej były same nagłówki). Dzięki zmianom newsletter stał się bardziej przejrzysty. Pojawiły się też odniesienia do większej liczby kont Zielonej Linii w serwisach społecznościowych, także do konta Google+, które, mimo że istnieje od niedawna, działa już pełną parą.

Wspomniane zmiany to kolejny krok w stronę modernizacji serwisu i udoskonalenia jakości obsługi Zielonej Linii.

---

Joanna Niemyjska Zielona Linia

"Jakość ponad standard" - szkolenia dla pracowników PUP

Powiatowy Urząd Pracy we Włocławku realizuje projekt pn.: „Jakość ponad standard”, którego głównym celem jest utrzymanie w latach 2012-2013 dostępności i jakości usług pośrednictwa pracy i poradnictwa zawodowego dla osób bezrobotnych, świadczonych przez Powiatowy Urząd Pracy we Włocławku.

Realizacja tego zadania możliwa będzie dzięki utrzymaniu zatrudnienia dotychczasowej liczby pośredników pracy i doradców zawodowych, objęciu większej liczby osób bezrobotnych informacją zawodową grupową, zwiększeniu ilości giełd pracy oraz zacieśnieniu współpracy z lokalnymi pracodawcami, poprzez zwiększoną liczbę wizyt pośredników pracy.

W projekcie, dzięki środkom z Europejskiego Funduszu Społecznego, dofinansowanych jest 11 etatów pracowników PUP, w tym 4 doradców zawodowych i 7 pośredników pracy. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego i będzie realizowany do 31 grudnia 2013 r. w ramach priorytetu VI Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki; działania 6.1 Poprawa dostępu do zatrudnienia oraz wspieranie aktywności zawodowej w regionie; poddziałania 6.1.2 Wsparcie powiatowych i wojewódzkich urzędów pracy w realizacji zadań na rzecz aktywizacji zawodowej osób bezrobotnych w regionie.

Wasze komentarze:

Ciekawe "kim" uzupełnili te 11 stanowisk pewno znowu znając Włocławek jakieś znajomki      

2012-04-13 07:03:35  pozbawiony pracy

 

wloclawek.pl

Nowy projekt CEiK "Zenit"

Centrum Edukacji i Kultury „Zenit” ogłasza nabór do nowego projektu pn.: „50 + EFS = PRACA”, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

W projekcie mogą wziąć udział osoby niepracujące powyżej 50 roku życia z powiatu włocławskiego, lipnowskiego i radziejowskiego gotowe i zmotywowane do podjęcia zatrudnienia. W ramach projektu realizowane będą bezpłatne kursy: samodzielny księgowy z obsługa komputera; pracownik małej gastronomii; technolog robót wykończeniowych; magazynier z obsługą wózków jezdniowych; opiekun.

Wsparciem dodatkowym dla uczestników szkoleń będzie poradnictwo zawodowe, staże zawodowe i pośrednictwo pracy. Uczestnikom szkoleń „Zenit” zapewni również stypendium szkoleniowe w wysokości 1096,20 zł, wyżywienie, zwrot kosztów dojazdu, ubezpieczenie i badania lekarskie, materiały szkoleniowe oraz stypendium stażowe w kwocie 1386 zł na miesiąc. Ilość miejsc jest ograniczona. Informacje i zapisy w Biurze Projektu we Włocławku przy ul. Młynarskiej 1, tel. 54 426 26 67, 54 426 26 62, www.cezenit.pl.

 


---

Zenit

Prawo do zasiłku a praca za granicą

Osoby, które pracowały poza Polską, a planują powrót do kraju, mogą ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych, mogą go także transferować.

Dzięki obowiązującym na terenie całej Unii Europejskiej (i nie tylko) zasadom koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego osoby, które pracowały w różnych państwach UE, mają prawo do różnorodnych świadczeń społecznych, także do zasiłku, nawet jeśli z danego kraju zamierzają wyjechać lub nie są jego obywatelami.

„Czy należy mi się zasiłek dla osób bezrobotnych?” Wiele osób po przepracowaniu różnych okresów u pracodawców zagranicznych zadaje sobie to pytanie. Warto więc wcześniej zapoznać się z informacjami na temat tego, jakie warunki należy spełnić, aby móc ubiegać się o zasiłek dla osób bezrobotnych w danym kraju. Każdy kraj posiada oddzielne instytucje, które możemy określić jako odpowiedniki polskiego urzędu pracy. To właśnie tam powinniśmy się zgłosić, jeśli zamierzamy ubiegać się o prawo do zasiłku. Na stronach internetowych tych instytucji można znaleźć przydatne informacje oraz formularze do wypełnienia.

Jeszcze w trakcie zatrudnienia warto pamiętać o zbieraniu wszystkich dokumentów potwierdzających nasz staż pracy czy opłacanie składek na ubezpieczenie. W zależności od kraju te dokumenty mogą być różne, jednak ostatecznie wszystkie będą potrzebne do wydania dokumentu U1, który stanowi potwierdzenie stażu pracy za granicą. W przypadku Wielkiej Brytanii są to np. dokumenty P60 i P45, payslipy, a osoby pracujące w branży budowlanej powinny posiadać także kartę CIS 25, w Irlandii jest potrzebny jeszcze PPS, a np. we Włoszech – Codice fiscale, w Niemczech – numer klienta (Stammnummer) z Biura Pośrednictwa Pracy, czyli Arbeitsamtu oraz numer ubezpieczeniowy z Kasy Chorych (Krankenkasse), jeśli dana osoba była chora (są to dane nieobowiązkowe). Reasumując, należy przedstawić odpowiednie dokumenty, które potwierdzają staż pracy.

Jeśli zamierzamy pozostać w kraju ostatniego zatrudnienia, wystarczy, że zarejestrujemy się w tamtejszej instytucji i nabędziemy prawo do zasiłku, spełniając odpowiednie warunki. Co jednak należy zrobić, aby móc transferować zasiłek do innego kraju UE, np. do Polski?

Transfer zasiłku Jest to możliwe w sytuacji, gdy nabędziemy prawo do zasiłku w jednym z państw Unii Europejskiej i po 4-tygodniowym okresie pozostawiania do dyspozycji służb zatrudnienia tego kraju wyjedziemy do innego państwa w celu poszukiwania pracy. Ważne jest jednak, aby postarać się o wyrobienie dokumentu U2 w instytucji kraju ostatniego zatrudnienia w związku z zamiarem poszukiwania pracy w innym kraju (jest jednak możliwość ubiegania się o ten dokument za pośrednictwem wojewódzkiego urzędu pracy po powrocie do kraju – należy wówczas złożyć odpowiedni wniosek). Bezrobotny z prawem do zasiłku, który po czterech tygodniach wyjeżdża do innego kraju w celu poszukiwania pracy, powinien w terminie siedmiu dni od daty wyjazdu zarejestrować się w docelowym kraju jako osoba poszukująca pracy. Kolejnym etapem jest dostarczenie do właściwego wojewódzkiego urzędu pracy druku U2 oraz zaświadczenia potwierdzającego posiadanie statusu osoby poszukującej pracy, wydanego przez powiatowy urząd pracy.

Wyjazd z Polski a transfer zasiłku Osoba, która nabyła prawo do zasiłku w Polsce, może także ubiegać się o transfer tego świadczenia, wyjeżdżając do innego kraju Unii Europejskiej, w którym zamierza poszukiwać zatrudnienia. Aby to zrobić, należy zgłosić w swoim powiatowym urzędzie pracy zamiar wyjazdu oraz złożyć wniosek o wydanie formularza we właściwym ze względu na miejsce zamieszkania wojewódzkim urzędzie pracy, pamiętając przy tym o miesięcznym okresie wyprzedzenia.

Należy mieć na uwadze, że jeśli nie zgłosimy zamiaru wyjazdu do innego państwa członkowskiego, może grozić to utratą prawa do zasiłku. Jeśli zapomnimy o posiadaniu odpowiedniego formularza, nie będzie możliwe przyznanie świadczenia lub też zostanie ono przyznane, ale z opóźnieniem. Podobnie jak w sytuacji transferu zasiłku do Polski, przy wyjeździe z naszego kraju należy pamiętać o tym, że mamy siedem dni na przeniesienie z jednego do drugiego kraju. Dodatkowo należy pamiętać, że przed upływem trzech (ewentualnie sześciu) miesięcy należy zgłosić się w swoim urzędzie pracy w celu wznowienia wypłaty zasiłku na okres uzupełniający.

Powyższe informacje można także uzyskać, dzwoniąc pod numer infolinii urzędu pracy, czyli Zielonej Linii (tel. 19524). Konsultanci Zielonej Linii, poza udzielaniem informacji na temat koordynacji systemów zabezpieczeń społecznych, odpowiadają także na pytania dotyczące szeregu innych zagadnień związanych z funkcjonowaniem urzędu pracy i dostępnymi formami pomocy z urzędu.

 


---

Joanna Niemyjska

Zielona Linia

MOPR - rozpoczęły się zajęcia w ramach projektu "S.O.S"

3 kwietnia rozpoczęły się zajęcia z reintegracji społecznej, prowadzone w ramach projektu konkursowego: „S.O.S – SZANSA – ODWAGA – SUKCES”.

W zajęciach uczestniczy 16 włocławian zakwalifikowanych do I edycji projektu realizowanego przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Wśród nich jest 9 osób powyżej 50 roku życia. Przypomnijmy: beneficjentami projektu MOPR są osoby długotrwale bezrobotne, w wieku aktywności zawodowej, na co dzień korzystające ze świadczeń pomocy społecznej.

Projekt realizowany jest w ramach Priorytetu VII „Promocji integracji społecznej: Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Szczegółowe informacje można uzyskać w Klubie Integracji Społecznej przy ul. Okrzei 61, tel.: 54 411 04 37.

 


---

wloclawek.pl

Dla kogo polski rynek pracy jest atrakcyjny?

W 2011 roku polski rynek pracy powiększył się o tysiące pracowników ze Wschodu. Prawie połowa imigrantów przybyła do nas z Ukrainy. Pojawia się zatem pytanie: co mają Polacy, czego Ukraińcom brak?

Według danych MPiPS w 2011 roku wydano 40 tysięcy zezwoleń na pracę. Niemal połowa imigrantów zarobkowych pochodzi z Ukrainy (46%). Na dwóch kolejnych miejscach plasują się Chiny (14%) i Wietnam (6%). Od innego naszego sąsiada – Białorusi – pochodzi tylko 4% pracowników.

Polski rynek pracy jest dla Ukraińców tym, czym dla nas rynek niemiecki lub brytyjski. Podstawowym czynnikiem wpływającym na podjęcie decyzji o pracy za granicą są wyższe zarobki. Według danych Ukraińskiego Urzędu Statystycznego średnia pensja na Ukrainie wyniosła w styczniu 2012 roku równowartość ok. 1 000 PLN, podczas gdy w Polsce – ponad 3 600 PLN.

Bezrobocie na koniec 2011 roku wyniosło na Ukrainie 8,5%, podczas gdy w Unii Europejskiej osiągało średnio 10%. Oficjalne statystyki Kijowa nie uwzględniają jednak specyficznych, bezpłatnych urlopów. Pracodawcy odsyłają na nie swoich pracowników, gdy nie są w stanie zapłacić im pensji. Z danych Międzynarodowej Organizacji Pracy wynika, że w takiej sytuacji jest ponad 2,6 mln mieszkańców Ukrainy. Gdyby uwzględnić bezpłatne urlopy w statystykach, wówczas wskaźnik bezrobocia wzrósłby do 24%.

Dużym problemem na Ukrainie jest także notoryczne niepłacenie pensji swoim pracownikom. Według danych ukraińskiego Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego i Handlu, w połowie 2011 roku firmy zalegały swoim pracownikom z zapłatą ponad 100 mln EUR. Jednocześnie fundusz płac w gospodarce ukraińskiej wyniósł w tym samym czasie ponad 1 mld EUR. Oznacza to, że ok. 10% pensji Ukraińców nie jest wypłacane.

Dla kogo polski rynek pracy jest atrakcyjny? Co przyciąga do Polski poszczególne nacje? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdą Państwo w artykule „Pracownicy zza wschodniej granicy” w portalu rynekpracy.pl.


 

---

Rynekpracy.pl

W marcu bezrobocie spadło

Stopa bezrobocia w marcu br. spadła do 13,3 proc. wobec 13,5 proc. w lutym - szacuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.

„W marcu sytuacja na rynku pracy zwykle zaczyna się poprawiać. Po ustąpieniu mrozów rozpoczynają się prace sezonowe" - mówi Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan.

„W tym roku stopa bezrobocia spadła o 0,2 pkt proc. i to jest dobry wynik. To w pewnym stopniu także efekt mistrzostw Europy w piłce nożnej, które rozpoczną się w czerwcu br. Zaczynamy przyspieszać inwestycje, szczególnie związane z przygotowaniem infrastruktury drogowej, ale także budową torów kolejowych. Remontowane i sprzątane są też duże obiekty - głównie dworce, lotniska, ale również hotele. Dodatkowo stabilizuje się powoli sytuacja gospodarcza w Europie Zachodniej, która jest głównym rynkiem zbytu dla polskich przedsiębiorstw, co nie pozostaje bez wpływu na wzrost zatrudnienia" - dodaje Monika Zakrzewska.


 

---

PKPP Lewiatan

Jakie zmiany przyniesie reforma emerytalna?

Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz podwyższenie progu wiekowego uprawniającego do prawa do emerytury to nie wszystko. Reforma emerytalna przewiduje też szereg innych zmian. Jakich?

Mimo iż reforma emerytalna nie nabrała jeszcze ostatecznego kształtu, już teraz znamy jej zarysy i podstawowe wytyczne. Każdy z nas może sprawdzić swoją sytuację pod kątem przyszłej emerytury, dzwoniąc pod numer Zielonej Linii (tel. 19524) i wybierając przy połączeniu opcję „Reforma emerytalna”. W związku z reformą zmienia się także definicja osoby bezrobotnej. Ma nią być w przyszłości osoba, która nie osiągnęła wieku emerytalnego 67 lat dla kobiet i mężczyzn.

Sędziowie, prokuratorzy i rolnicy a planowane zmiany

Dotychczas sędzia i prokurator mogli przejść na swój wniosek w stan spoczynku, zachowując prawo do uposażenia, po ukończeniu 55 lat przez kobietę, jeśli przepracowała na stanowisku sędziego lub prokuratora nie mniej niż 25 lat oraz 60 lat przez mężczyznę, jeżeli przepracował na tym stanowisku nie mniej niż 30 lat. Zgodnie z planowanymi zmianami z prawa do przejścia w stan spoczynku po osiągnięciu ww. wieku będą mogły skorzystać jedynie te osoby, które spełnią wymagane warunki do 31 grudnia 2017 r.

Sytuacja emerytalna rolników obecnie wygląda w ten sposób, iż właściciel rolny, który nie osiągnął powszechnego wieku emerytalnego, może nabyć prawo do emerytury, gdy ukończy 55 lat (jeśli jest kobietą), a jeśli jest to mężczyzna, prawo nabywa z ukończeniem 60. roku życia, pod warunkiem że podlegał ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu przez okres przynajmniej stu kwartałów (co najmniej 25 lat). Po zmianach, jakie są obecnie planowane, o emeryturę może starać się osoba ubezpieczona, która osiągnęła wiek emerytalny, tj. 67 lat, a jednocześnie podlegała ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu przez okres co najmniej stu kwartałów (co najmniej 25 lat).

Dotychczas kobiety, które pobierały renty rolnicze z tytułu niezdolności do pracy, nabywały prawo do emerytury z chwilą ukończenia 60 lat. Mężczyźni zyskiwali to prawo, gdy przekraczali 65. rok życia. Zgodnie z nowym projektem emerytalnym wiek przejścia na emeryturę ulega w tej sytuacji także zrównaniu – w przypadku obu płci wynosi on 67 lat.

Gdy rolnik nie osiągał powszechnego wieku emerytalnego, miał dotychczas prawo do emerytury po osiągnięciu 55. roku życia (w przypadku kobiet) i 60. roku życia (mężczyźni), pod warunkiem że podlegał ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu prze okres co najmniej 30 lat i jednocześnie zaprzestał prowadzenia działalności rolniczej. Po zapowiadanych zmianach, już wkrótce z uprawnienia będą mogły skorzystać te osoby, które wymieniony wiek oraz staż ubezpieczeniowy uzyskają przed 31 grudnia 2017 r. Jeśli chodzi o ostatni warunek, czyli zaprzestanie prowadzenia działalności rolniczej, może to nastąpić w każdym momencie, także po wspomnianym wyżej okresie 31 grudnia 2017 r.

Sytuacja pracowników w wieku przedemerytalnym

Obecnie pracownicy, którym brakuje nie więcej niż czterech lat do uzyskania wieku emerytalnego, jeśli okres zatrudnienia umożliwia im uzyskanie prawa do emerytury z osiągnięciem tego wieku, nie mogą być zwolnieni z pracy przez pracodawcę. Zgodnie z planowanymi regulacjami prawnymi pracodawca nie może zwolnić kobiet urodzonych w okresie od 1953 do 1956 r., jak też mężczyzn urodzonych pomiędzy 1948 a 1951 rokiem, którzy w dniu wejścia przepisów są objęci ochroną stosunku pracy. Ta ochrona ma obowiązywać do osiągnięcia przez te osoby nowego wieku emerytalnego.

Nie zmieni się…

Zgodnie z projektem nowych przepisów emerytalnych zmianie ma nie ulegać prawo do emerytur pomostowych i świadczeń kompensacyjnych nauczycieli oraz świadczeń przedemerytalnych. Ponadto nowe regulacje nie będą też dotyczyć osób objętych zaopatrzeniem emerytalnym żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy tzw. służb mundurowych, którzy zgodnie z aktualnie obowiązującym stanem prawnym mają prawo do emerytury bez względu na wiek.

Reforma emerytalna to jedna z najważniejszych reform w ostatnich latach. Powyższy projekt może się jeszcze zmienić. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej uruchomiło specjalną usługę „Reforma emerytalna”, która działa w systemie IVR Zielonej Linii, czyli ogólnopolskiej infolinii urzędu pracy. Z usług infolinii można korzystać od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-18.00. Więcej informacji można uzyskać na portalu www.zielonalinia.gov.pl.

 

---

Joanna Niemyjska

Zielona Linia

Kryzys kobiet 45+ na rynku pracy

Dzisiejszy rynek pracy jest ogromnym wyzwaniem dla dojrzałych osób, które utraciły zatrudnienie. Całkowicie błędny jest pogląd, że utrata pracy jest efektem słabej tzw. „jakości pracownika” w sensie sprawności zawodowej, sumienności, rzetelności, a nawet kreatywności rozumianej, jako domena osób młodych. 

W ciągu ostatnich kilku lat nastąpiły zwolnienia grupowe, zarówno w firmach korporacyjnych jak też w średnich i małych przedsiębiorstwach. Pomimo szczególnej uwagi, jaką w procesach ograniczania zatrudnienia przykładali pracodawcy do eliminowania elementu dyskryminacji wiekowej zwalnianych pracowników, w znaczącej proporcji zwolnieniom grupowym podlegają pracownicy powyżej 45 roku życia. To nie przypadek, tylko przemyślane i strategiczne decyzje, szczególnie w korporacjach. Głównym powodem jest zmniejszenie kosztów pracy z jednoczesnym pozbyciem się pracowników, którzy z racji doświadczenia uodpornili się nieco na manipulację przez przełożonych i nieskuteczne wewnętrzne procedury motywacyjne. Niejednokrotnie po pewnym czasie, w miejsce zlikwidowanych rzekomo stanowisk pracy, pojawiają się nowe o innej nazwie. Na nowe stanowiska przeprowadzana jest rekrutacja młodszych osób. Jako że mają małe doświadczenie, oferowane jest im znacząco mniejsze wynagrodzenie, niż mieli zwolnieni pracownicy. Ponadto utrzymanie pracy przez zrekrutowanych pracowników, uzależnione jest jednoznacznie od włączenia się w tzw. „wyścig szczurów”, a na horyzoncie pokazana jest wizja awansu stanowiskowego i finansowego. Tak rozpoczyna się nowy cykl  zawodowy pracownika, który mając lat 30 już w okresie próbnym martwi się, że będzie kiedyś w grupie 45 + i podzieli ich los.

Pośród rzeszy zwalnianych grupowo pracowników jest przewaga kobiet. Niezależnie od posiadanego wykształcenia, umiejętności, kwalifikacji zawodowych mają one ogromne trudności z pozyskaniem nowej pracy. Długotrwałe niepowodzenia w przeszukiwaniu ofert i wysyłaniu listów aplikacyjnych  powodują utratę pewności siebie oraz poczucia własnej wartości. Zawsze równolegle następuje efekt pogorszenia sytuacji materialnej rodziny – tylko w niewielkim procencie kobiety mogą sobie pozwolić na zaprzestanie poszukiwania pracy, skupienie się na zajmowaniu się rodziną i domem. Trzeba podkreślić, że w tej grupie  znajdują się także samotne matki, dla nich  życie bez pracy to prawdziwy dramat. Początkowo mając jeszcze pieniądze z odprawy  funkcjonują w miarę normalnie i wierzą, że lada dzień ich sytuacja zmieni się na lepsze. Jednak czas mija, a nic simę nie zmienia. Pieniądze z odprawy topnieją, a rachunki do płacenia i zakupy do zrobienia pozostają. Budzą się rano ze strachem jak spojrzą w oczy swoim dzieciom, którym trzeba kupić książki, buty albo dać na kino…, co dalej ?

Zaczynają rozważać podjęcie jakiejkolwiek pracy, czyli poniżej swoich kwalifikacji oraz aspiracji. To są ciężkie decyzje, ale rzeczywistość jest nieubłagana. Coraz częściej zdarza się i będzie się zdarzać, że kobiety posiadające wyższe wykształcenie, także podyplomowe lub doświadczenie, jako kadra zarządzająca średniego szczebla podejmują pracę  w sklepach, albo jako opiekunki do dzieci, czy osób starszych. Myślą, że to tylko chwilowo … czas mija, końca kryzysu nie widać. Czy można żyć samą  wiarą że będzie lepiej? Do emerytury mają   około 15 lat i z trwogą śledzą projekty reformy emerytalnej. Zadają sobie pytanie, jaką mają przed sobą przyszłość? Kobiety bardziej energiczne i mniej przytłoczone sprawami domowymi korzystają ze szkoleń realizowanych tak licznie przez różne firmy i instytucje finansowane ze środków Unii Europejskiej. To powoduje, że powraca w nich wiara w siebie i chęć poszukiwania nowych możliwości. Czasami nabierają odwagi  i entuzjazmu na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Pragną SUKCESU i niektórym się udaje. Trzeba jednak pamiętać, że co najmniej powołowa sukcesu tkwi w pomyśle. Dążenie do pozytywnej zmiany trzeba rozpocząć od wnikliwej analizy własnych atutów, oceny pomysłów, możliwości i ograniczeń/ w tym czasowych i finansowych/, elementów sprzyjających i  negatywów. Podejście takie dotyczy zarówno prowadzenia działalności, jak też wykonywania pracy, jako pracownik. Kolejnym krokiem jest stworzenie planu działania, który krok po kroku wdroży w życie opracowane zamierzenia. Już w trakcie realizacji tej strategii jest  szansa, żeby poczuć się lepiej. Niezbędna jest konsekwencja, jednak z dokonywaniem koniecznych, bieżących korekt. Wówczas nastąpi auto motywacja, która pozwoli nie tylko odnaleźć się zawodowo i finansowo, ale także dowartościować się i powrócić do normalnego stylu i trybu życia.

 

 

---

Hanna Przybylska

http://partnerstwo.informativo.pl/

40% Polaków pracuje na kacu

Ponad połowa Polaków nigdy w tygodniu nie pije tak, by cierpieć na „syndrom dnia następnego”. Niestety dla 40% praca na kacu to nie pierwszyzna – zdarza się. Niektórym nawet dość często.  Jak kac wpływa na pracę i jej bezpieczeństwo oraz jak często Polacy pozwalają sobie na pracę na kacu?

Serwis pracy Praca.pl przeprowadził wśród prawie 2000 swoich użytkowników badanie związane z tym, jak często zdarza się im pracować na tzw. kacu, czyli po nadmiernym spożyciu alkoholu poprzedniego dnia. Wyniki sondażu mogłyby doprowadzić do rozpaczy  większość terapeutów uzależnień. Okazuje się bowiem, że dość niefrasobliwie traktujemy picie alkoholu w dzień poprzedzający pracę zawodową, nie przejmując się tym, że na drugi dzień możemy mieć objawy zespołu abstynencyjnego. Te zaś są nie tylko nieprzyjemne dla cierpiącej na kaca osoby, ale również niebezpieczne dla zdrowia, a dodatkowo mogą doprowadzić do tego, że pracodawca zrezygnuje ze współpracy z często nadużywającym alkoholu pracownikiem .

Praca na kacu w Polsce Z badania ankietowego przeprowadzonego przez serwis Praca.pl wynika, że ponad połowa pracowników (54%) nigdy nie pije alkoholu w tygodniu (a jeśli już, to tak, by nie ryzykować kaca). Co piątemu pracownikowi (21%) zdarzyło się do pracy na kacu przychodzić wielokrotnie. Sporadycznie sytuacja ta spotkała podobną ilość osób (19%). Zaledwie 6% pracowników, jeśli zdarzy im się wypić za dużo, na drugi dzień korzysta z urlopu na żądanie, nomen omen popularnie zwanego „kacowym”.

Choć połowa nie pije w tygodniu, to jednak jedna piąta pracowników przychodzących często na kacu do pracy stawia nas na równi z Brytyjczykami, którzy wypijają statystycznie na głowę nieco więcej niż my (dane: Eurobarometr 2009). Co na to specjaliści? Tadeusz Boratyn, Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień w Rzeszowie przypomina, że „występowanie zespołu abstynencyjnego jest jednym z podstawowych kryteriów diagnostycznych uzależnienia od alkoholu. I choć nie można postawić rozpoznania uzależnienia na podstawie tego jednego kryterium, to jednak powtarzalność doznawania zespołu abstynencyjnego musi budzić takie podejrzenia. Biorąc pod uwagę wyniki ankiety można przyjąć z ogromnym prawdopodobieństwem, że osoby przychodzące "czasem na kacu do pracy" piją w sposób szkodliwy, natomiast te, którym taka sytuacja "zdarzyła się wiele razy" są uzależnione od alkoholu.”

Kac a efektywność pracy Czy kac to tylko kiepskie samopoczucie? Czy też może wpływa na jakość naszej pracy? Lek. med. Tadeusz Boratyn wyjaśnia: „Zespół abstynencyjny to trwający od jednego do kilku dni stan, w którym występuje szereg somatycznych i psychicznych objawów powodujących przemijającą "niesprawność" organizmu. Ta „niesprawność" organizmu musi przełożyć się na obniżenie efektywności wykonywanej pracy, stanowi też potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa nie tylko tego pracownika, ale również osób postronnych.” – jak widać zatem, nie jest to jedynie kwestia pogorszenia się jakości wykonywanej pracy. Z badań TNS OBOP wynika, że 80% nietrzeźwych kierowców to osoby będące na kacu.  O ile zatem pracownik biurowy pracując na kacu, choć nie będzie efektywny, to przynajmniej nie zrobi sobie krzywdy, o tyle pracownik budowlany, kierowca czy osoba pracująca na wysokościach mogą doprowadzić do wypadku, w którym zostanie ranna nie tylko ona, ale również inne osoby. „Z zagrożenia zdrowia własnego i innych osób podczas pracy na kacu pracownicy często nie zdają sobie sprawy.” – przestrzega prezes Praca.pl  Krzysztof Kirejczyk.

Co zrobić z kacem? A co jeśli jednak nie udało się zapanować nad ilością spożytego alkoholu i zamiast radosnego poranka budzą nas w tygodniu głośno tupiące koty? Czy można „na szybko” poradzić sobie z kacem? Lekarz psychiatra Tadeusz Boratyn wyjaśnia: „Nie ma sposobu na to, aby po nadużyciu alkoholu szybko doprowadzić się do porządku i móc pracować. Można jedynie złagodzić objawy abstynencyjne, co wcale nie przekłada się na poprawę ogólnej sprawności – powoduje tylko, że objawy będą mniej dokuczliwe. Jedyny skuteczny sposób na kaca to nie pić poprzedniego dnia.” Krzysztof Kirejczyk z Praca.pl przypomina też o opcji urlopu na żądanie: „Z naszej ankiety wynika, że zaledwie sześć osób na sto korzysta z możliwości zgłoszenia absencji w pracy jeśli czują się źle po przepiciu. Tymczasem urlop na żądanie został stworzony właśnie do takich celów jak nagłe pogorszenie się samopoczucia. I choć może nie powinniśmy nadużywać alkoholu tylko dlatego, że mamy możliwość zgłoszenia na drugi dzień urlopu, to jednak warto z tej opcji skorzystać, jeśli już zdarzy się nam w tygodniu taka wpadka.”

Przez kaca bez pracy Powtarzające się urlopy na żądanie, częste przychodzenie na widocznym kacu do pracy sugerują pracodawcy to, że pracownik może mieć problem z alkoholem. Efektem może być zerwanie współpracy z taką osobą. Pracodawcy zależy przecież na efektywności pracy, która jest na kacu wyraźnie niższa. „Popularnie uważa się, że łatwo stracić prace przez pojawianie się w niej pod wpływem alkoholu. I jest to prawdą, ale równie szybko można zostać zwolnionym wtedy, kiedy nadużywa się alkoholu po pracy. Objawy zespołu abstynencyjnego widać i czuć. Zarówno w wyglądzie jak i zachowaniu pracownika.  Pracodawca – jeśli  tylko będzie miał ku temu okazję, wymieni pracownika ryzykownego na takiego, który będzie pracował efektywnie – nie na kacu.” – wyjaśnia Krzysztof Kirejczyk.
Jak zatem sobie radzić? Najlepiej stosować się do zaleceń specjalistów uzależnień i decydując się na spożywanie alkoholu nie doprowadzać się do stanu, którego następstwem będzie zespół abstynencyjny. Nie mówiąc już o tym, że na kacu nie powinno się podejmować pracy.

 


 

---

praca.pl

 

MARZEC 2012

 

Nabór do I edycji projektu konkursowego MOPR zakończony

Klub Integracji Społecznej MOPR zakończył nabór do I edycji projektu konkursowego: „S.O.S – SZANSA – ODWAGA – SUKCES” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Włocławski MOPR otrzymał na ten cel dofinansowanie w kwocie 1 146 395,14 zł.

Wsparciem zostanie objętych 48 mieszkańców Włocławka. Będą to osoby długotrwale bezrobotne, w wieku aktywności zawodowej, na co dzień korzystające ze świadczeń pomocy społecznej. Chęć udziału w I edycji projektu zgłosiły 53 osoby. Zakwalifikowano do niej 16 włocławian, w tym 9 osób powyżej 50 roku życia.

Pierwsze zajęcia z reintegracji społecznej rozpoczną się w kwietniu. W dalszej części projektu zaplanowano m.in. szkolenia zawodowe i sześciomiesięczne staże u pracodawców. Uczestnicy projektu będą brali udział w działaniach o charakterze integracyjnym, edukacyjnym, sportowym, kulturalnym i turystycznym.

Rekrutacja do następnych edycji projektu będzie prowadzona w okresie czerwiec – lipiec ( II edycja ) oraz październik – listopada ( III edycja ). Każda z zaplanowanych edycji obejmie wsparciem 16 osób i będzie miała ten sam zakres realizowanych działań. Projekt, który zakończy się 30 czerwca 2014 roku, realizowany jest w ramach Priorytetu VII „Promocji integracji społecznej: Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Szczegółowe informacje można uzyskać w Klubie Integracji Społecznej przy ul. Okrzei 61, tel.: 54 411 04 37.


 

---

wloclawek.pl

III Włocławskie Targi Szkół, Pracy i Zawodów

W dniach 27 i 28 marca 2012 odbyły się III Targi Szkół, Pracy i Zawodów we Włocławku  Honorowy patronat nad Targami  objął Prezydent Miasta Włocławek . Jak co roku organizatorami byli: Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży OHP we Włocławku, Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna oraz Cech Rzemiosł Różnych.

Gośćmi  honorowymi Targów byli: Marek Wojtkowski - Poseł na Sejm RP, Iwona Lizoń- Szurmiej -Komendant Wojewódzkiej Komendy OHP, Krystian Łuczak – Wiceprzewodniczący  Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Sławomir Kopyść - członek Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Mirosław Suski – Kierownik Delegatury Urzędu Wojewódzkiego we Włocławku, Piotr Antoszewski – Prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Bydgoszczy, Franciszek Baldowski – członek Zarządu Kujawsko-Pomorskiej Izby Rzemiosła i  Przedsiębiorczości w Bydgoszczy , Lesław Wiliński członek Zarządu Kujawsko- Pomorskiej Izby Rzemiosła i  Przedsiębiorczości w Bydgoszczy , Piotr Andrzej Krzyżaniak - Dyrektor Kujawsko- Pomorskiej Izby Rzemiosła i  Przedsiębiorczości w Bydgoszczy , Andrzej Pałucki – Prezydent Miasta Włocławek, Rektorzy Wyższych Uczelni Głównym celem Targów było zapoznanie  młodzieży z ofertą edukacyjną , jak również przedstawienie  ofert pracy.

W pierwszym dniu Targów oferta edukacyjna skierowana była do uczniów ostatnich klas gimnazjalnych, którą  zaprezentowały szkoły  ponadgimnazjalne z terenu Włocławka oraz, jak co roku ofertę swoją przedstawił Zespół Szkól Leśnych z Tucholi. Podczas rozmów ze zwiedzającymi , przedstawiciele szkół zachęcali młodzież do skorzystania z ich oferty. Wystawcy ,oprócz ulotek i folderów zaprezentowali bogate programy artystyczne. Wśród wystawców nie zabrakło stoiska Środowiskowego Hufca Pracy wraz z Zespołem Szkół Włocławskiego Stowarzyszenia Oświatowego „ Cogito”, którzy zachęcali  uczniów do wstąpienia w progi Ochotniczych Hufców Pracy.

W drugim dniu prezentowały się szkoły policealne , Uczelnie Wyższe z Włocławka , Torunia, Bydgoszczy ,Warszawy, Łodzi i Poznania,  pracodawcy i instytucje rynku pracy oraz Ośrodek Szkolenia Zawodowego OHP we Włocławku.

Oferta drugiego dnia adresowana była przede wszystkim dla  uczniów szkół ponadgimnazjalnych oraz dla osób bezrobotnych i poszukujących pracy. Zarówno pracodawcy, jak i instytucje rynku pracy proponowały różnorodny wachlarz miejsc pracy min: w budownictwie, handlu, usługach , administracji i transporcie. Wśród proponowanych ofert znalazły się, również miejsca pracy dla osób niepełnosprawnych. Instytucje rynku pracy dysponowały stażami zawodowymi dla osób do 25 roku życia oraz ofertami pracy sieci EURES min: w Wielkiej Brytanii , Irlandii, Niemczech , Austrii, Francji i Norwegii .

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska Ochotniczych Hufców Pracy. Młodzi ludzie mogli skorzystać z usług doradców zawodowych z Mobilnych Centrów Informacji Zawodowej z Włocławka, Torunia i Bydgoszczy,  jak również z Młodzieżowych  Centrów Kariery. Usługi również świadczyli pośrednicy pracy z Młodzieżowego Biura Pracy z Włocławka i Lipna.

Targom towarzyszyły imprezy  dodatkowe przygotowane przez młodzieżowy portal „Młody Włocławek” min. w  pierwszym dniu zorganizowany został konkurs na najciekawsze stoisko , a zwycięzca otrzyma nagrodę ufundowaną przez  sponsorów. W drugim dniu odbywały się  spotkania panelowe nt. „ Jakie studia” ,  „ Jaka praca?” oraz warsztaty nt: „Rozmowa kwalifikacyjna”, „Budowanie strategii firmy”, „Konstruowanie biznesplanu”. Spotkanie panelowe „ Jaka praca? „ przeprowadziła doradca dowodowy MCIZ  Jolanta Wastowska wspólnie z przedsiębiorcą  z Włocławka.

Targi swoją obecnością zaszczycili Posłowie na Sejm RP, Komendant Kujawsko-Pomorskiej Wojewódzkiej Komendy OHP, przedstawiciele Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Władze Miasta Włocławek , Rektorzy Szkół Wyższych , przedstawiciele Kuratorium i inni znakomici goście.

Przeprowadzone po raz trzeci Targi cieszyły się ogromnym zainteresowaniem ze strony młodzieży , tysiące młodych ludzi w tych  dniach  skierowało swoje kroki do Hali Sportowej we Włocławku.

 
 

---

Halina Łukaszewska

Kampania Lewiatana "Normalne życie po 60.

"Normalne życie po 60." to hasło i nazwa kampanii społecznej, która dzisiaj rozpoczyna się w Internecie. Jej głównym celem jest uświadomienie Polakom korzyści, jakie przyniesie podwyższenie wieku emerytalnego. Inicjatorami akcji są PKPP Lewiatan i Forum Młodych Lewiatana.

„Chcemy pokazać korzyści jakie przyniesie podniesienie wieku emerytalnego. Dzięki temu, że będziemy pracować dłużej nasze przyszłe emerytury będą wyższe, wyrównamy szanse kobiet i mężczyzn na rynku pracy i szybciej będziemy się bogacić jako społeczeństwo. Jeśli odrzucimy wyższy wiek emerytalny grozi nam podniesienie podatków, co negatywnie wpłynie na rozwój kraju." - mówi Lech Pilawski, dyrektor generalny PKPP Lewiatan.

Lewiatan, jako organizacja pracodawców, przygotował kampanię, która ma charakter edukacyjny. Pracodawcy, w przeciwieństwie do związkowców, nie protestują przeciwko reformie emerytalnej, ale ją wspierają poprzez edukowanie młodego pokolenia.

Kampania „Normalne życie po 60." ma swój profil na Facebooku http://www.facebook.com/normalne.zycie.po.60 .Internauci w komentarzach mogą odnosić się do poruszanej tematyki, zgłaszać własne propozycje i uzyskać odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Wpisy na temat kampanii będą się pojawiały również na Twitterze https://twitter.com/#!/NormalneZycie i wraz z infografikami trafią do blogerów.

Akcja, która potrwa 4-6 tygodni adresowana jest przede wszystkim do osób młodych. Za realizację odpowiadają: agencja reklamowa San Markos we współpracy z agencją marketingu interaktywnego Think Kong.
 

---

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Staż zwiększa szansę na zatrudnienie

Dobre wykształcenie, niepoparte odpowiednim doświadczeniem, to dziś zdecydowanie za mało, aby mieć satysfakcjonującą pracę. Z tego względu warto skorzystać z ofert staży, na które właśnie zaczął się… sezon.

Dlaczego akurat teraz? Wynika to z prostego faktu, iż w pierwszym kwartale nowego roku powiatowe urzędy pracy otrzymują zwykle dofinansowania na organizację staży. Wówczas też rozpoczynają się nabory wniosków, posiedzenia komisji, a wreszcie wydawane są skierowania na staż.

Jak ubiegać się o staż?

W przypadku absolwentów do 27. roku życia, jeśli jeszcze nie minął rok od ukończenia przez nich studiów, a także osób, które nie ukończyły 25 lat, wystarczy zarejestrować się w powiatowym urzędzie pracy. Warto dodać, iż o staż mogą ubiegać się nie tylko osoby młode. Jest on bowiem przeznaczony dla osób bezrobotnych w szczególnej sytuacji na rynku pracy, czyli także osób powyżej 50. roku życia, kobiet, które po urodzeniu dziecka nie podjęły zatrudnienia, bezrobotnych długotrwale czy bezrobotnych po odbyciu kontraktu socjalnego. Ponadto do tej grupy zaliczają się też bezrobotni bez kwalifikacji zawodowych, bez doświadczenia zawodowego, bez wykształcenia średniego, bezrobotni, którzy samotnie wychowują co najmniej jedno dziecko w wieku do lat 18, osoby bezrobotne niepełnosprawne, a także ci, którzy po odbyciu kary pozbawienia wolności nie podjęli zatrudnienia.

Jeśli mamy na oku konkretnego pracodawcę, możemy zwrócić się bezpośrednio do niego i zaproponować złożenie imiennego wniosku o staż. Jest to niekiedy o tyle korzystne, że mamy pewność, do jakiej firmy trafimy, wiemy, czym ona się zajmuje, a przede wszystkim zdobywamy umiejętności zawodowe, na których najbardziej nam zależy. Pracodawcy zwykle bardzo chętnie godzą się na staż organizowany przez urząd pracy, gdyż w efekcie otrzymują „darmowego pracownika”, czyli stażystę, który wdraża się w działanie firmy i którego mogą też poniekąd sprawdzić, a w przyszłości zatrudnić bez obawy, że pracownik się nie sprawdzi.

Połowa stażystów zdobywa zatrudnienie

Jak wynika z prowadzonych corocznie badań, z reguły około 50 proc. stażystów, którzy zgłaszają się na staż organizowany przez urząd pracy, zdobywa później zatrudnienie. Biorąc pod uwagę sytuację na rynku pracy, wynik ten jest całkiem przyzwoity. Z takiej formy zatrudnienia są zadowoleni także pracodawcy:

Szefowie firm, którzy do nas dzwonią, bardzo często pytają o warunki organizacji stażu i środki na tę formę wsparcia – tłumaczy Agnieszka Jastrzębska, konsultantka Zielonej Linii. – Staże to najpopularniejsza forma pomocy, oferowana przez urzędy pracy – z przekonaniem dodaje konsultantka.

Rzeczywiście, staże upodobali sobie przede wszystkim prywatni przedsiębiorcy. Nie jest to jednak tylko kwestia zyskania „darmowego pracownika”, o czym świadczy fakt, że w tych, często mikro- i małych, przedsiębiorstwach stażyści są znacznie częściej zatrudniani, niż w instytucjach publicznych, w których odbywa się staż.

Z jednej strony warto skorzystać z oferty pracy w dużej instytucji publicznej, w której z pewnością nabędziemy spore doświadczenie i będziemy mieli atrakcyjny wpis w CV, ale jednocześnie musimy liczyć się z tym, że niekoniecznie będziemy tam zatrudnieni po odbyciu stażu. Problemem są tu chociażby długie procesy rekrutacyjne – tłumaczy Agnieszka Jastrzębska. – Z drugiej strony firma prywatna nie zawsze ma taki sam prestiż (choć nie jest to w żadnym wypadku regułą) czy nawet warunki zatrudnienia, ale szanse na pozostanie w takiej firmie, o ile stażysta się sprawdzi, są dużo większe i mogą sięgać nawet 80 proc. – dodaje pani Agnieszka.

Świadczenia a staż

Stażysta, który aktualnie odbywa staż, może otrzymywać stypendium w kwocie 784,47 zł netto. Jeśli jest to staż współfinansowany przez Unię Europejską (a takie też zdarzają się w urzędach pracy), kwota stypendium, jaka wpływa na konto, wynosi 913,70 zł (nie jest odliczany podatek). Stażysta, ze względu na to, iż nadal zachowuje status osoby bezrobotnej, jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym z urzędu pracy. Tym samym pracodawca, który przyjmuje stażystę na staż do swojej firmy, nie ponosi żadnych kosztów, a zyskuje możliwość sprawdzenia przyszłego pracownika lub wdrożenia absolwenta w praktyczne aspekty pracy zawodowej.

Informacje na temat organizacji stażu z urzędu pracy oraz innych form pomocy, jakie oferują urzędy, są dostępne pod numerem telefonu infolinii urzędu pracy, czyli Zielonej Linii: 19524.

---

Joanna Niemyjska

Europejski Dzień Pracy w Toruniu

Wojewódzki Urząd Pracy w Toruniu wraz z Oddziałami Zamiejscowymi we Włocławku i Bydgoszczy zaprasza osoby bezrobotne i poszukujące pracy 18 kwietnia do Torunia na Europejski Dzień Pracy.

W programie m.in.: oferty pracy z kraju i zagranicy, prezentacje nt. warunków życia i pracy, informacje nt. zakładania działalności gospodarczej, w tym agencji zatrudnienia, informacje nt. bezpłatnych szkoleń i dotacji na własny biznes.

Spotkanie odbędzie się w Hotelu Filmar - ul. Grudziądzka 45 TORUŃ
w godzinach 10.00 - 17.00. Wstęp wolny

Więcej informacji udziela Wojewódzki Urząd Pracy w Toruniu tel. 56 669 39 12 lub 54 411 21 40

---

WUP Toruń

Rośnie liczba pracowników tymczasowych

Obroty agencji zatrudnienia, zrzeszonych w Polskim Forum HR, które jest członkiem PKPP Lewiatan, wzrosły w 2011 roku o ponad 16 proc. w porównaniu z 2010 rokiem, a liczba pracowników tymczasowych była większa o 21 proc.

W 2011 roku w agencjach zrzeszonych przez Polskie Forum HR pracę świadczyło 199 303 osób, w 2010 było ich 164 563. Ze względu na to, że pracownicy tymczasowi często zatrudniani są w niepełnym wymiarze czasu pracy, aby móc porównywać dane z liczbą pracowników zatrudnionych na stałe, przelicza się je na tzw. Full Time Equivalent (FTE) - czyli liczbę pełnych etatów, która w 2011 roku wyniosła 44 813 i w porównaniu do roku 2010 wzrosła o 17 proc.

Najwięcej pracowników tymczasowych było zatrudnionych w branży motoryzacyjnej, prawie 23 proc., przemyśle maszynowym, elektrycznym i paliwowym 13 proc., branży spożywczej, ponad 10 proc., przemyśle lekkim 8 proc., produkcji sprzętu domowego 7 proc., telekomunikacji i transporcie, ponad 6 proc.

Za pośrednictwem firm rekrutacyjnych najczęściej poszukiwano pracowników w takich branżach jak: informatyka, administracja, programowanie, sprzedaż, finanse, ekonomia, badania, analizy, rozwój, inżynieria, konstrukcje, technologie, administracja biurowa oraz obsługa klienta, call center.

„W tym roku będziemy się starać zmienić przepisy prawne, które utrudniają dynamiczny rozwój pracy tymczasowej. Chodzi o wydłużenie maksymalnego okresu współpracy pracownika tymczasowego z pracodawcą do 24 miesięcy w okresie 36 miesięcy. Zniesienie ograniczenia zakresu prac wykonywanych przez pracownika tymczasowego oraz wyrównanie sytuacji prawnej pracowników tymczasowych w zakresie pobierania zasiłków chorobowych" - mówi Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan.

---

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Warsztaty aktywnego poszukiwania pracy we Włocławku

W dniu 23 marca 2012r.  we Włocławskim Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży zakończyły się warsztaty aktywnego poszukiwania pracy. Adresatami warsztatów były osoby bezrobotne do 25 roku życia , o niskich kwalifikacjach zawodowych , nieradzące sobie na rynku pracy.

Głównym  zamierzeniem zajęć było pobudzenie i zmotywowanie bezrobotnych do aktywniejszej  postawy w poszukiwaniu pracy oraz wyposażenie w niezbędne w tym zakresie wiadomości i umiejętności. Działania  oparte były  na pozytywnym  nastawieniu do problemu bezrobocia .

Warsztaty miały  na celu uświadomienie bezrobotnym , że  ważną rolą w znalezieniu pracy jest nie tylko znajomość rynku pracy, ale przede wszystkim dobra znajomość samego siebie, budowanie poczucia własnej wartości, samoakceptacji , umiejętności redagowania dokumentów aplikacyjnych, prawidłowe przeprowadzenie rozmowy kwalifikacyjnej . Podczas 80 godzin zajęć warsztatowych  uczestnicy zdobywali wiedzę teoretyczną i rozwijali umiejętności praktyczne przydatne w efektywnym poszukiwaniu pracy. W II etapie warsztatów głównym zadaniem uczestników było odwiedzenie pracodawców , sprawdzanie i analizowanie ofert pracy , składanie ofert własnych oraz prowadzenie rozmów kwalifikacyjnych. Warsztaty miały na celu pomoc osobom nieaktywnym zawodowo wzmocnić swoją samooceną oraz odnaleźć się na rynku pracy .


 

 

---

WCEiPM OHP

Wynagrodzenia osób w różnym wieku w 2011 roku

Najwyższe zarobki otrzymywali pracownicy w wieku pomiędzy 36 a 40 lat – wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak.

Najwyższe płace otrzymywali pracownicy w wieku pomiędzy 36 a 40 lat. Mężczyźni w  tym wieku otrzymywali płace w wysokości 5 500 PLN, a zarobki kobiet kształtowały się na poziomie 4 100 PLN. Warto zauważyć, że kobiety w różnych grupach wiekowych otrzymywały bardziej wyrównane wynagrodzenie niż mężczyźni. I tak, różnica pomiędzy najwyżej i najniżej zarabiającymi kobietami wyniosła 71% (o tyle więcej wyniosły płace kobiet w wieku od 36 do 40 lat w porównaniu do najniżej wynagradzanych kobiet w wieku od 21 do 25 lat). W przypadku mężczyzn różnica ta wyniosła 104%.

Biorąc pod uwagę poszczególne szczeble zarządzania, najmniej zróżnicowane zarobki wystąpiły wśród najmłodszych pracowników. Specjaliści w tym wieku zarabiali 3 000 PLN i stanowiło to 86% wynagrodzenia kierowników dużych zespołów. Z kolei największe zróżnicowanie wystąpiło w grupie wiekowej od 36 do 40 lat.

We wszystkich przedstawionych branżach najwyższe wynagrodzenia otrzymywały osoby w wieku od 36 do 40 lat. Przykładowo, w przypadku przemysłu lekkiego mediana zarobków w tej grupie wiekowej wyniosła 5 200 PLN. Z kolei zatrudnieni w budownictwie mogli liczyć na zarobki w wysokości 5 000 PLN. Dla porównania, najmłodsi pracownicy w tej branży – w wieku od 21 do 25 lat - otrzymywali płace w wysokości 2 500 PLN. W handlu zarobki osób w tym wieku były jeszcze niższe i wyniosły tylko 2 214 PLN.

Analizując dane o zarobkach pracowników zaliczanych do poszczególnych grup wiekowych należy pamiętać o tym, że są to wynagrodzenia różnych osób. Prezentowane wykresy nie obrazują dynamiki wynagrodzeń tych samych osób w przeciągu życia, a jedynie porównane są na nich zarobki pracowników w poszczególnych grupach wiekowych.
 

 

---

wynagrodzenia.pl

Referendum w sprawie emerytur - głosowanie 30 marca

30 marca odbędzie się sejmowa debata oraz głosowanie w sprawie wniosku o przeprowadzenie referendum dotyczącego utrzymania dotychczasowego wieku emerytalnego. Pod wnioskiem podpisało się ponad 1,4 mln Polaków.

Mamy prawo skorzystać z demokratycznego narzędzia, jakim jest referendum, tym bardziej że podczas kampanii wyborczej politycy nie wspominali o podwyższaniu wieku emerytalnego. Teraz wszystko w rękach posłów. Każdy z nich powinien pamiętać, że jego decyzje nie są tajne – mówi przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „S” Piotr Duda.

W tym samym dniu przed Sejmem odbędzie się manifestacja, w której oprócz przedstawicieli "Solidarności" wezmą udział członkowie OPZZ i Forum Związków Zawodowych.

 

---
NSZZ "Solidarność"

Wasze komentarze:

NIE CHCĘ PRACOWAĆ  DO 67  ROKU ŻYCIA
NIECH PRACUJĄ  DYREKTORZY, POSŁOWIE,PREMIER CAŁA  RESZTA NAWET  100 LAT URZĘDASÓW KIEDY
NIE MA PRACY  POLSCE  I KRAJU  KIEDY JEST  DUŻE BEZROBOCIE.      

2012-03-21 16:48:28  NIKA37

Czy Polacy są mobilni na rynku pracy? Raport Zielonej Linii

W lutym bieżącego roku konsultanci Zielonej Linii zbadali aktualną mobilność Polaków na rynku pracy. Z ankiety wynika, że jesteśmy coraz bardziej aktywni zawodowo i w większości… lubimy swoją pracę! Pełne wyniki badań zostały opublikowane na portalu Zielonej Linii.

Niemal 40 proc. osób biorących udział w badaniu przyznało, że pierwszą w życiu pracę rozpoczęło pomiędzy 19. a 21. rokiem życia. Warto przy tym dodać, że większość respondentów (61 proc.) obecnie pracuje, natomiast 39 proc. pracy poszukuje. Taki wynik potwierdza opinie pracodawców, którzy chętniej zatrudniają osoby z większym doświadczeniem. Co ciekawe, najmniejszą grupę stanowią osoby, które wyznały, iż pracę podjęły dopiero po ukończeniu 25. roku życia – tak stwierdziło 12 proc. ankietowanych. Polacy zaczynają więc pracę coraz wcześniej, niekiedy równocześnie ze studiami.

Optymizmem napawa odpowiedź ankietowanych na pytanie: Czy ta pierwsza w życiu praca była satysfakcjonująca? Aż 56 proc. ankietowanych było zadowolonych ze swojego pierwszego miejsca zatrudnienia. Negatywną opinię wyraziło zaledwie 28 proc. uczestników badania.

W związku z wysokim poziomem satysfakcji z pierwszej pracy konsultanci Zielonej Linii zapytali respondentów, czy mimo to postanowili oni zmienić pracę, a w związku z tym – jak szybko podjęli decyzję o szukaniu nowego zatrudnienia. Odpowiedzi ankietowanych w tym temacie rozłożyły się stosunkowo równomiernie. Jeszcze przed upływem trzeciego miesiąca w pierwszej pracy zaczęło rozglądać się za nowym stanowiskiem 22 proc. ankietowanych. Nieco później, bo po upływie czwartego miesiąca, ale jeszcze przed końcem pierwszego roku, pracy zaczęło szukać 21 proc. respondentów, taka sama liczba nie planowała w ogóle zmieniać pracy. Jedna piąta ankietowanych przyznała, że za nową pracą zaczęła się rozglądać dopiero po pierwszym roku swojej pierwszej w życiu pracy.

Ważnym elementem badania było sprawdzenie umiejętności pogodzenia pracy z nauką. Okazało się, że aż 81 proc. ankietowanych w trakcie pracy także uczyło się. Najczęściej były to studia (86 proc.) i szkolenia zawodowe (11 proc.).

Konsultanci Zielonej Linii zapytali też swoich respondentów o to, czy są zadowoleni ze swojej obecnej lub też ostatniej pracy. Zadziwiająco dużo osób odpowiedziało, że tak. Mimo to znaczący odsetek ankietowanych wciąż podejmuje kroki ku temu, by znaleźć jeszcze lepszą i bardziej satysfakcjonującą pracę. Ilu Polaków jest zainteresowanych zmianą pracy w najbliższej przyszłości? O tym można przeczytać w pełnej wersji raportu, dostępnej na stronie infolinii urzędu pracy: www.zielonalinia.gov.pl.

Joanna Niemyjska

Zatrudnienie rośnie coraz wolniej

W lutym br. zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe już tylko o 0,5 proc. niż przed rokiem. - podał GUS.

 „Sytuacja na rynku pracy pogarsza się od kilku miesięcy. Przedsiębiorcy dalej obawiają się o przyszłą koniunkturę i dlatego ostrożnie tworzą nowe miejsca pracy - mówi Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan.

„Jest jednak nadzieja, że pogorszenie na rynku pracy nie będzie tak głębokie jak się spodziewaliśmy. Na wiosnę rozpoczną się prace sezonowe, zwłaszcza w budownictwie, kończone będą inwestycje na Euro 2012.

W ostatnich tygodniach w urzędach pracy rejestrują się osoby do tej pory niepracujące, ale pozostające poza statystykami odzwierciedlającymi bezrobocie - tu należy szukać wytłumaczenia znaczącego wzrostu liczby bezrobotnych kobiet. Prawdopodobnie to konsekwencja nieprecyzyjnych informacji docierających z resortu pracy dotyczących prawa do bezpłatnej opieki zdrowotnej. Coraz częściej mówi się także o Polakach powracających z emigracji zarobkowej (dane GUS wskazują, że spośród 2,2 mln osób, które wyjechały do pracy po 2004 r. wróciła połowa.)" - dodaje Monika Zakrzewska.

 

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Rząd się pomylił. Popracujemy jeszcze dłużej?

Podniesienie wieku emerytalnego do 67. roku życia może nie wystarczyć. Rząd poparł się nieaktualnymi danymi z 2008 roku i 2010 roku. Nie uwzględniono również miliona emigrantów, którzy zapewne do Polski już nigdy nie wrócą.

W projektach dotyczących podniesienia wieku emerytalnego, rząd korzystał z danych GUS z 2008 roku oraz Eurostatu z 2010 roku. Według nich, w Polsce pod koniec 2011 roku liczba mieszkańców wynosiła 38,2 mln, a do końca 2027 miała zmniejszyć się do 37,2 mln.

Jak jest naprawdę? Według wyników Narodowego Spisu Powszechnego Ludności przeprowadzonego w 2011 już obecnie rezydujących mieszkańców Polski jest 37,2 mln, czyli osiągnęliśmy wynik zakładany na 2027 rok!

Prognozy na następne lata nie są optymistyczne. Według GUS do 2035 roku liczba mieszkańców Polski zmniejszy się do 35,9 mln. W tym momencie należy podziękować wyjątkowo niesprzyjającej polityce prorodzinnej naszego kraju, która zwyczajnie nie zachęca do posiadania dzieci. Aby państwo oraz system emerytalny mógł sprawnie funkcjonować, na sto kobiet w wieku 15 - 49 lat powinno przypadać 210 urodzonych dzieci, jest 140...

Wszystko zatem wskazuje na to, że będziemy musieli pracować dłużej niż do 67. roku życia, inaczej całemu systemowi emerytalnemu grozi załamanie.

Fot. Krzysztof Białoskórski

Informacje prasowe

Wasze komentarze:

sto lat
i nie jest to toast
nie ma kary na ten bajzel      

2012-03-14 20:13:26  pracownik

 

Ile pracownik zapłaci za szkodę wyrządzoną swemu pracodawcy?

Zakres odpowiedzialności materialnej pracowników reguluje Kodeks pracy. Mimo ograniczeń, jakie nakłada ustawodawca, jeśli szkoda wynika z umyślnej winy pracownika, może on srogo zapłacić za jej likwidację.

Odpowiedzialność materialna pracowników obejmuje swym zasięgiem zasady określające finansową odpowiedzialność pracowników za szkody wyrządzone pracodawcy.

Intencja czynu a odpowiedzialność pracownika W przypadku dokonania szkody przez pracownika bardzo ważne są okoliczności całego zajścia. Od nich bowiem w głównej mierze zależy cena, jaką zapłaci dany pracownik za swoje przewinienie.  Jeśli pracownik wyrządził szkodę nieumyślnie, odszkodowanie jest wyznaczane zazwyczaj w wysokości szkody, jednak w kwocie nie wyższej ni ż trzymiesięczne wynagrodzenie, jakie przysługuje pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody.

– Do szczególnej sytuacji dochodzi w razie wyrządzenia szkody osobie trzeciej przy wykonywaniu przez podwładnego obowiązków służbowych – tłumaczy Agnieszka Jastrzębska z Zielonej Linii, która w infolinii urzędu pracy pomaga rozwiązać problematyczne sytuacje związane z Kodeksem pracy. – Wówczas bowiem do naprawienia takiej szkody jest zobowiązany sam pracodawca – kontynuuje pani Agnieszka.

Nie oznacza to jednak, że będzie to koniec całej sprawy. W zależności od sytuacji może dojść do indywidualnych porozumień pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. Gdy naprawienie szkody nastąpiło na podstawie ugody pomiędzy nimi, wysokość odszkodowania może być obniżona, ze szczególnym uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, a zwłaszcza stopnia winy pracownika oraz jego stosunku do obowiązków służbowych.

Co to oznacza? Przede wszystkim jest to kolejny powód do budowania dobrych relacji w pracy, nie tylko ze współpracownikami, lecz także z pracodawcą. Warto dać się poznać swemu przełożonemu z dobrej strony, bo w przyszłości może to zapunktować w trudnej sytuacji, gdy często wiele spraw jest rozstrzyganych uznaniowo.

Zbiorowa „wpadka” Co się dzieje w sytuacji, gdy odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi więcej osób niż tylko jeden pracownik? Wówczas każdy z winnych zaistniałego stanu rzeczy ponosi odpowiedzialność za część szkody, adekwatnie do stopnia swojej winy, czyli najogólniej mówiąc tego, jak bardzo się do niej przyczynił, w jakim stopniu jest ona konsekwencją jego zaniedbania. Kiedy jednak okaże się, że niemożliwe jest indywidualne ustalenie stopnia winy każdej z osób ponoszących odpowiedzialność, wszystkie one odpowiadają za wyrządzoną szkodę w części równej.

Przedawnienie winy pracownika Prawo do wszelkich roszczeń związanych z naprawieniem szkody, jaka wynikła z winy pracownika wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania przez niego obowiązków pracowniczych, ulega przedawnieniu po upływie jednego roku od dnia, w którym pracodawca dowiedział się o wyrządzeniu szkody przez pracownika, termin ten nie może jednak być dłuższy niż trzy lata od czasu jej wyrządzenia. W sytuacji, gdy pracownik szkodę wyrządził umyślnie, przedawnienie wynosi aż 10 lat.

Odpowiedzialność pracownika a mienie powierzone Jeżeli pracownikowi zostały powierzone z obowiązkiem zwrotu pieniądze, papiery wartościowe lub kosztowności, narzędzia i instrumenty lub przedmioty podobne, odzież i obuwie, środki ochrony indywidualnej, a także jakiekolwiek inne mienie, pod warunkiem zwrotu lub wyliczenia się, odpowiada on w pełnej wysokości za szkodę powstałą w tym mieniu.

Warto wiedzieć, że od tego typu odpowiedzialności pracownik może się uwolnić, jeżeli jest w stanie udowodnić, że szkoda nastąpiła z przyczyn od niego niezależnych, zwłaszcza w efekcie niezapewnienia przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia.

Kodeks pracy ściśle reguluje szereg sytuacji, w których pracownik odpowiada za powierzone mu mienie. Należy jednak zwrócić uwagę, że są pewne elementy, których sztywno nie reguluje. Wówczas to, jaką karę zapłaci pracownik, zależy najczęściej od ugody z szefem. Jest to przede wszystkim wypadkowa relacji, jakie są między nimi, oraz zaufania, które pracodawca ma (lub nie) w stosunku do swego podwładnego.

---

Joanna Niemyjska

Zielona Linia

Kobiety nie doceniają wartości swojej pracy

Kobiety częściej niż mężczyźni źle oceniają swoje możliwości znalezienia pracy i mają od nich zdecydowanie mniejsze oczekiwania finansowe – wynika z badania „Kandydat 2011”, przeprowadzonego przez portal Pracuj.pl wśród blisko 6,5 tysiąca kobiet – specjalistek z różnych branż.

Jak wynika z danych Pracuj.pl, największe różnice w oczekiwaniach finansowych widać w przedziale płacowym 2500 – 3500 zł netto. Prawie co piąta badana kobieta przyjęłaby takie wynagrodzenie, podczas gdy tylko 9,5% panów byłoby zainteresowanych taką pensją. Ta różnica podobna jest również wśród najlepiej zarabiających, powyżej 10 500 zł netto (6% vs. 16%).

Gorzej opłacane, choć lepiej wykształcone

W ubiegłym roku, według danych GUS, wśród studentów studiów dziennych było ponad 57% kobiet. Na studiach zaocznych kobiety stanowiły prawie 61% wszystkich studentów, a liczba słuchaczek studiów podyplomowych sięgnęła 70%. Również badanie „Kandydat 2011” wskazuje, że kobiety chętniej niż mężczyźni podejmują studia podyplomowe – ukończenie tego typu studiów, deklaruje 21% przebadanych pań i 15% mężczyzn.

Według dr Marzeny Mazur, psychologa biznesu i executive coacha, kobiety same umniejszają swoją wartość na rynku pracy. Jako główny powód wymienia wychowanie. - Dziewczynki mają być grzeczne, posłuszne, dobrze się uczyć i nie przeszkadzać starszym. Mają się opiekować młodszym rodzeństwem i pomagać mamie w domu, co prowadzi do zjawiska, które nazywam „syndromem Kopciuszka”. Siedź cicho, rób swoje, a kiedyś ktoś cię zauważy i wynagrodzi (czyli da podwyżkę, awans, doceni pracę). Marzena Mazur wskazuje również na środowisko zawodowe, w którym to inne kobiety piętnują przebojowe koleżanki. – Wśród mężczyzn, gdy ktoś mówi o swoich osiągnięciach zasługuje na podziw, wśród kobiet przeważnie na potępienie. I nawet te pewne siebie i nowoczesne kobiety z czasem kapitulują i zaprzepaszczają swój rozwój. Na szczyty docierają tylko te najbardziej przekonane, że mogą być tak samo dobre, albo lepsze niż mężczyźni.- dodaje ekspertka.

Kres „kobiecych zawodów”

Polskie prawo zapewnia równy dostęp kobiet i mężczyzn do wszystkich stanowisk. Są jednak profesje o których potocznie mówi się, że są bardziej „męskie” lub „kobiece”. Do branż o najwyższym wskaźniku feminizacji, według danych Pracuj.pl, należą administracja biurowa, finanse i księgowość, edukacja i szkolenia, a także HR. Do najbardziej „męskich” dziedzin zalicza się natomiast zawody techniczne (inżynieria, nowe technologie). W bazie zarejestrowanych użytkowników Pracuj.pl wśród osób o wykształceniu technicznym jest cztery razy więcej mężczyzn niż kobiet, a w działach IT przewaga panów jest aż ośmiokrotna.

Tego rodzaju podziały mają wynikać z tradycyjnych opinii według których kobietom przypisuje się większą cierpliwość i dokładność potrzebne na przykład w księgowości czy rozwinięte kompetencje komunikacyjne i umiejętności pracy w zespole wymagane na takich stanowiskach, jak specjalista ds. zasobów ludzkich. Jak przekonuje Marcin Kasperka, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami. – Rzeczywiście, w większości firm wśród pracowników działów personalnych zdecydowanie przeważają kobiety, choć nie różnią się one od mężczyzn pod względem predyspozycji do pracy w human resources. W mojej opinii wynika to raczej z tradycyjnego podejścia do roli specjalisty HR, czyli do roli wspierania pracowników i budowania z nimi pozytywnych relacji, a także traktowania HR-owca jako „ludzkiej twarzy pracodawcy”. Sądzę jednak, że wraz z rozwojem polskiej gospodarki, działy personalne będą coraz mniej sfeminizowane, takie tendencje można już zauważyć w Europie Zachodniej. Z drugiej strony, warto zaznaczyć, że coraz więcej kobiet rozpoczyna i z sukcesem rozwija karierę zawodową w dziedzinach dotychczas zmaskulinizowanych, na przykład w inżynierii lub w działach technicznych.

Z badań przeprowadzonych w zeszłym roku przez rządowe Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich wynika, że kobiet rzeczywiście przybywa w zawodach uważanych za typowo męskie. Jest ich już ponad 13% w policji i blisko 2% w armii. Przewaga mężczyzn wciąż utrzymuje się jednak wśród przedstawicieli władz i urzędników wyższego szczebla.

---

pracuj.pl

Wynagrodzenia kobiet i mężczyzn w 2011 roku

Kobiety w 2011 roku zarabiały mniej. Mediana ich zarobków kształtowała się na poziomie 3 400 PLN, podczas gdy mężczyźni otrzymywali wynagrodzenie w wysokości 4 000 PLN brutto – wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak.

Kobiety zatrudnione na stanowisku pracownika szeregowego otrzymywały zarobki w wysokości 2 320 PLN (mediana) i stanowiło to 90% wynagrodzeń mężczyzn. Na stanowisku kierowniczym kobiety zarabiały 5 000 PLN (mediana), co stanowiło 83% wynagrodzeń mężczyzn (mediana 6 000 PLN).

Największe różnice pomiędzy zarobkami kobiet i mężczyzn wystąpiło w grupie osób z wykształceniem wyższym ekonomicznym. Mężczyźni o takim wykształceniu zarabiali 6 000 PLN i było to o 43% więcej niż kobiety z ukończonymi studiami ekonomicznymi (mediana 4 200 PLN). Dla porównania, w grupie osób z wykształceniem humanistycznym, kobiety otrzymywały pensje w wysokości 3 600 PLN (mediana), co stanowiło 80% zarobków uzyskiwanych przez mężczyzn z takim wykształceniem (mediana 4 500 PLN).

Kobiety zatrudnione na stanowisku specjalistów w mikro firmach otrzymywały wynagrodzenie w wysokości 2 560 PLN. Było to o 340 PLN mniej niż wynagrodzenie mężczyzn w firmach tej wielkości (mediana 2 900 PLN). Różnica ta wzrastała do 611 PLN w przypadku największych firm zatrudniających powyżej 1 000 pracowników. Na stanowisku kierowniczym kobiety zatrudnione w największych firmach zarabiały 5 700 PLN, podczas gdy mężczyźni otrzymywali wynagrodzenie w wysokości 7 000 PLN.

Kobiety zatrudnione na stanowisku sprzedawcy otrzymywały wynagrodzenie w wysokości 1 600 PLN, co stanowiło 80% zarobków mężczyzn (mediana 2 000 PLN). W przypadku stanowiska specjalisty ds. sprzedaży proporcja ta wyniosła 89%. Największe różnice w przytoczonych stanowiskach pojawiły się w przypadku stanowiska kierownika projektu. Kobiety zatrudnione na tym stanowisku otrzymywały wynagrodzenia o wysokości 5 960 PLN, podczas gdy zarobki mężczyzn były o 34% wyższe i wyniosły 8 000 PLN.

Kobiety zatrudnione w branży bankowej na stanowisku pracownika szeregowego otrzymywały wynagrodzenie w wysokości 2 990 PLN (mediana). Stanowiło to 93% zarobków, jakie otrzymywali mężczyźni na tym stanowisku zatrudnieni w tej branży (mediana 3 200 PLN). Większe rozpiętości pomiędzy zarobkami kobiet i mężczyzn wystąpiły na stanowisku specjalistów w tej branży. Kobiety otrzymywały płace w wysokości 83% zarobków mężczyzn (mediana 4 800 PLN).

wynagrodzenia.pl

Polskie bezrobocie przekleństwem starych i młodych

Oficjalnie mamy w kraju około 2 miliony bezrobotnych. Ale to przysłowiowy czubek góry lodowej. Specjaliści od rynku pracą oceniają, że w rzeczywistości - nie pracuje około 5 milionów Polaków.

Pracodawca ma ustawowy obowiązek, zawrzeć na piśmie umowę o pracę w ciągu 7 dni. Cóż z tego jednak, skoro często tego nie czyni. Więcej – zwykle pracodawca nie chce podpisać umowy nie tylko na cały etat, ale także na ¾ etatu czy ½ etatu ! Woli z „pracownikiem” zawrzeć umowę śmieciową, czyli umowę zlecenie lub umowę o dzieło. A skutki tego typu działań w skali kraju, są opłakane. Już ponad 4 miliony Polaków, pracuje na umowach śmieciowych.

KATASTROFALNE SKUTKI UMÓW ŚMIECIOWYCH

Młodzi ludzie w wieku 20-34 lata, coraz częściej dochodzą do wniosku, że są... pokoleniem straconym. No bo tak... Pracy na etat nie ma. A to jest główna bariera, która blokuje im dostęp do kredytu mieszkaniowego... A jak nie można dostać kredytu mieszkaniowego, to nie ma co nawet marzyć o własnym mieszkaniu. Innymi słowy, trzeba będzie mieszkać chyba aż do samej emerytury... u rodziców. Brak własnego kąta sprawia, że albo nie myśli się w ogóle o posiadaniu własnego potomstwa albo jego posiadanie, odwleka się na lepsze czasy. Jest źle ale kolejne polskie rządy udają, że nic się złego nie dzieje. Tyle mówiło się np. o uruchomieniu taniego budownictwa socjalnego. To dzięki temu programowi, Polacy mieliby tanio wynajmować mieszkania oraz szybko przeprowadzić się tam, gdzie jest praca. I co ? I nic w tej sprawie, ani PO ani PSL nie zrobiły. Nic dziwnego zatem, że polskie dane demograficzne - są więcej niż fatalne.

 „ W 2009 roku wydatki socjalne pochłonęły 15,1 procent naszego PKB. Z tego 14,3 procent to wydatki na emerytury i renty z ZUS, KRUS i systemów służb mundurowych. Dla porównania : zasiłki rodzinne to zaledwie 0,5 procent PKB, a z funduszu pracy, czyli pomoc dla bezrobotnych to 1 procent PKB” - czytamy w raporcie przedstawionym przez Instytut Sobieskiego.

Co to oznacza? Dwie rzeczy. Po pierwsze, że w Polsce polityka prorodzinna to fikcja. Przeznaczanie 0,5 procenta PKB na pomoc rodzinie, to wydatek symboliczny. Państwo polskie, tak naprawdę tylko mówi o polityce prorodzinnej ale jej NIE realizuje. Więcej ! Nie ma spójnego i kompleksowego systemu prorodzinnego, który-by naprawdę wspierał polską rodzinę. A nasza przyszłość – to przecież nasze dzieci i nasza młodzież. A nie wydłużenie wieku emerytalnego do 67 roku życia ! Po drugie – pomoc dla bezrobotnych w wysokości 1 procenta PKB, jest dalece niewystarczająca. Co więcej, ta pomoc jest źle rozdzielana. Przykład ? Bardzo proszę. Państwo płaci (wynagrodzenie oraz składki na ZUS) pracodawcy, który zatrudni absolwenta na staż. Czas trwania umowy, 12 miesięcy. Pracodawca nie płaci nic. Ma darmowego pracownika, przez 12 miesięcy. Innymi słowy, zostaje mu w portfelu ponad 20 tysięcy złotych. W związku z tym, on już nigdy nie będzie chciał zatrudnić normalnego pracownika, któremu trzeba będzie zapłacić miesięczne wynagrodzenie i miesięczną składkę na ZUS. A gdy minie rok, pracodawca spokojnie rozstanie się ze stażystą. I były stażysta, zostanie bezrobotnym. A stopa bezrobocia, jak była wysoka tak pozostanie wysoka... Zaś pracodawca w tri miga, zgłosi się do Urzędu Pracy, po następnego stażystę (czytaj: darmowego pracownika). I to się nazywa, aktywna walka państwa z bezrobociem ... Żenada ! Państwo, nie stwarza też dobrych warunków dla tych, którzy chcieliby założyć własną firmę. Przepisów które są kulą u nogi przedsiębiorcy, jest bardzo wiele. To między innymi „dzięki” nim, statystyki przedsiębiorczości są tak niedobre. A mianowicie. Na 10 nowo powstałych firm – w ciągu 12 miesięcy zbankrutuje aż 7 firm ! Dwie firmy, będą funkcjonować na rynku ze zmiennym szczęściem. A jedna - okaże się gwiazdą.

Co z tego wynika ? Ano to, że polskie rodziny żyją w ubóstwie. Gdyby nie pomoc rodziców i dziadków, młodzi Polacy - nie mieliby co do garnka włożyć...

Ba ! Jeśli włodarze naszego kraju, dalej nic nie będą robić w sprawach demograficznych – to czeka nas katastrofa. Za 20 lat ... Polska się wyludni i będzie w niej mieszkać tylko 35 milionów ludzi ! Tak, tak – ten proces już się rozpoczął. W roku 2002, mieszkało w Polsce 38 milionów 600 tysięcy osób. A spis powszechny przeprowadzony w roku 2011 wykazał, że jest nas tylko 37 milionów 200 tysięcy osób. Wniosek ? W ciągu zaledwie 9 lat, liczba obywateli naszego kraju – zmniejszyła się aż o 1 milion 400 tysięcy osób ...

Za to, w ciągu najbliższych 20 lat - liczba emerytów zwiększy się z obecnych 5 milionów do 8,5 miliona osób. Pytanie za 10 punktów. Kto wówczas, będzie pracował na tę ponad 8 milionową armię emerytów ? Przecież już dziś, ZUS nie ma pieniędzy na wypłaty emerytur. A mówiąc precyzyjnie ma, ale tylko dla 54 % emerytów i rencistów. Dla 46 % emerytów i rencistów, NIE ma ! I co robi ZUS ? Aby tym 46 % świadczeniobiorców wypłacić świadczenia - ZUS zaciąga kredyty bankowe. A spłatę tych kredytów, gwarantuje państwo...

I tak rośnie z roku na rok, zadłużenie państwa. A głównym tego powodem, jest oczywiście ogromna rzesza ludzi bezrobotnych. Innymi słowy, miliony osób - które nie płacą składek na ubezpieczenie społeczne w ZUS-ie. Ale nasze elity polityczne, długo uprawiały politykę strusia. Czyli, chowały głowę w piasek. Uważano, że problem sam zniknie. Wystarczy tylko skierować pieniądze z jednej szufladki (OFE) do drugiej szufladki, czyli do ZUS. Nic z tego. Problem jest zbyt poważny, aby można go było rozwiązać kreatywną księgowością ... Tutaj wychodzi na jaw, brak spójnej i długookresowej strategii walki państwa, z bezrobociem. I oczywiście, marnotrawstwo tego co każdy kraj ma najcenniejszego. Czyli marnotrawstwo zasobów ludzkich.

A przecież, młode pokolenie Polaków powinno być katalizatorem rozwoju całego kraju. Powinno śmiało podążać w przyszłość i inwestować w rozwój osobisty i zawodowy. Ale brak stałej pracy, podcina Polakom skrzydła i niesie z sobą tylko patologie. Ludzie popadają w depresję i próbują sobie „pomóc” poprzez np. nałóg alkoholowy czy narkotykowy. Ci którzy mimo wszystko, założyli rodziny - dopuszczają się przemocy psychicznej i fizycznej wobec swoich najbliższych. Skutki tej przemocy, są dobrze znane polskim sądom. Co roku, w Polsce notuje się od 60 tys. do 75 tys. rozwodów. Zaś osoby które nie znalazły odpowiedzi na pytanie "jak żyć ?" - wybierają rozwiązanie ostateczne, czyli samobójstwo...

O CZYM MARZĄ POLACY

Mało kto wie o tym, że przeciętny polski absolwent, szuka pracy przez 23 miesiące ! Dla porównania, jego niemiecki kolega, szuka pracy przez ... 2 miesiące. Ale tam, w Niemczech – to właśnie państwo powiązało kształcenie młodych ludzi z potrzebami potencjalnych pracodawców. Innymi słowy, w Niemczech otwiera się i utrzymuje tylko takie kierunki kształcenia, które dają absolwentom szansę na pracę.

A u nas - rząd Donalda Tuska, rządzi już Polską ponad 4 lata. I co ? NIC.

Więcej ! W Polsce, nikt tak naprawdę - nie jest odpowiedzialny za walkę z bezrobociem. Problem bezrobocia zamieciono pod dywan i uchwalono... ustawę o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. A ta ustawa, to pic... Nie ma natomiast ustawy, gdzie konkretne organizacje państwowe i podmioty prywatne - są odpowiedzialne w imieniu państwa, za zwalczanie bezrobocia. I na to zadanie, otrzymują państwowe pieniądze z których co roku, muszą się szczegółowo rozliczyć. Nie ma ustawy, która ściśle wiązałaby kierunki kształcenia, z potrzebami rynku pracy. Mamy np. ponad 400 szkół wyższych. Ale co z tego, skoro mało która uczelnia, chce współpracować z przedsiębiorcami. Ba ! Otwieranie perspektywicznych oraz zamykanie źle rokujących kierunków kształcenia (z punktu widzenia rynku pracy), jest często misją nie do spełnienia. Dlaczego ? Bo na najbardziej oblegane przez młodzież kierunki, uczelnia otrzymuje największe dofinansowanie. Bo kadra akademicka uczelni uważa, że lepiej orientuje się ... w potrzebach rynku pracy ! Skutek ?

Około 5 milionów bezrobotnych – 2 miliony zarejestrowanych plus 3 miliony nie zarejestrowanych... A miało być tak pięknie.

Wielu z nas, doskonale pamięta słowa samego szefa rządu, że Polska to prawdziwa „zielona wyspa” . I że na tę „zieloną wyspę”, wkrótce będą wracać młodzi i starzy emigranci zarobkowi. I że to właśnie w Polsce, powstaną wkrótce stabilne miejsca pracy... Wszystko to, okazało się lukrowaniem rzeczywistości. Dzisiaj sytuacja na rynku pracy jest jeszcze gorsza, niż w roku 2007.

W firmach prywatnych, panuje dziki kapitalizm. Pracuję już ponad 5 lat i nigdy nie pracowałam na etacie. Zawsze była to umowa-zlecenie. U nas, ludzie pracują na śmieciówkach od lat. I nikt nie potrafił się postawić i zażądać etatu. Mój sąsiad, który obchodził niedawno 42 urodziny, poszedł do banku by zapytać się o jakąś pracę. Powiedziano mu, że praca jest ale on ... spóźnił się o 20 lat ! – mówi Marek, pracownik firmy budowlanej.

Niestety, dyskryminacja zatrudnienia ze względu na wiek, to w kraju nad Wisłą chleb powszedni. Ludzie po czterdziestce czy po pięćdziesiątce – mają zerowe szanse na zatrudnienie. I co z tego, że ustawa zasadnicza gwarantuje (na papierze) obywatelom równość zatrudnienia. To tylko, martwy przepis. W praktyce, żadna instytucja nie broni prawa do równego zatrudnienia. Skutek ? W handlu, usługach finansowych czy gastronomicznych – w ogóle, nie spotyka się ludzi w średnim wieku. Wszędzie są tylko ludzie młodzi. Dyskryminacja kwitnie w najlepsze ... Trochę lepiej, sprawa zatrudnienia wygląda w państwowym urzędzie czy instytucji. Tam Polacy zatrudniani są na umowę o pracę ( cały etat, ¾ etatu, ½ etatu). I to niezależnie, od wieku. I taka praca, urzędnika czy choćby sekretarki – to dziś marzenie wielu Polaków. U państwowego pracodawcy, przestrzega się bowiem przepisów kodeksu pracy. Po okresie próbnym (który zwykle trwa 12 miesięcy) można liczyć na umowę na czas nieokreślony. Można dostać premię, nagrodę czy „trzynastkę”. Są płatne urlopy a praw pracowniczych, pilnują związki zawodowe. Pracodawca dba o przestrzeganie czasu pracy. To dzięki temu, ludzie mogą spokojnie zająć się swoją rodziną. Albo poświęcić go, na rozwijanie swoich hobby i zainteresowań.

To dlatego, liczba zatrudnionych w sektorze państwowym i samorządowym, wzrosła w latach 2007-2011 o ponad 80 tysięcy. Dzisiaj w Polsce, liczba urzędników przekracza 370 tysięcy osób. A dla porównania w roku 1989, czyli ostatnim roku funkcjonowania PRL-u, w kraju było zaledwie 130 tysięcy urzędników.

Nie da się ukryć, kraj nad Wisłą i Odrą to bardzo drogie państwo !

Praca w Polsce, jest wysoko opodatkowana. Dzisiaj, pracodawca płacąc pracownikowi 1000 PLN – musi zapłacić jeszcze 700 PLN w postaci podatków i składek około płacowych. Innymi słowy – koszt pracy wynosi aż 70 % ...

To dlatego, wielu pracodawcom zatrudnienie pracownika – po prostu się nie opłaca.

Czas najwyższy to zmienić. Czas najwyższy, wprowadzić takie rozwiązania prawne, które sprawdziły się w innych krajach europejskich. Takie rozwiązania prawne, które sprawią, że zatrudnienie każdego obywatela naszego kraju, będzie dla przedsiębiorcy opłacalne. Liczby są bowiem, bardzo wymowne.

Ekonomiści wyliczyli, że zatrudnienie TYLKO 1 miliona bezrobotnych – przyniosłoby państwu ponad 75 miliardów złotych rocznie !!! Z takim przychodem, dziura budżetowa w wysokości około 40 miliardów złotych, zostałaby zasypana natychmiast. A zostałoby jeszcze 35 miliardów złotych, które można by wydać na modernizację państwa. Ale nasze elity polityczne, tak naprawdę NIE chcą walczyć z bezrobociem. Dlatego też na pytanie, co z tym polskim bezrobociem ? Odpowiedź jeszcze długo będzie brzmiała – BEZ ZMIAN !

---

Fabian Savana

 

Wasze komentarze:

I to są realia tego zaje....go kraju kraju zalegalizowanych złodziei i nierobów na rządowych posadkach      

2012-03-09 23:25:34  irson78

Elastyczne formy zatrudnienia - raport Zielonej Linii

Czy elastyczne formy zatrudnienia są w Polsce popularne? Konsultanci Zielonej Linii w okresie od maja do sierpnia 2011 r. przeprowadzili badanie ankietowe, w którym zapytali m.in. o to, czy warto wprowadzić taki rodzaj zatrudnienia oraz jakie są jego wady i zalety.

Jak wskazują wyniki badania, polscy pracodawcy stosunkowo chętnie wdrażają elastyczne formy zatrudnienia: 56 proc. respondentów deklaruje bowiem, że już wprowadziło je w swoich firmach. Warto przy tym zaznaczyć, że pracodawcy mają swoje „ulubione” spośród elastycznych form. Zdecydowanie najczęściej stosują umowy cywilnoprawne – taką opinie wyraziło aż 76 proc. ankietowanych. Znacznie mniej respondentów podało przykład indywidualnego rozkładu czasu pracy (45 proc.) i pracę w niepełnym wymiarze (38 proc.). Stosunkowo rzadko polscy pracodawcy korzystają z elastycznych form zatrudnienia w postaci outsorcingu, samozatrudnienia lub umowy agencyjnej, telepracy, pracy w systemie weekendowym (każda z tych form uzyskała 15 proc. głosów). Najrzadziej pracodawcy wprowadzają w swoich firmach system skróconego tygodnia pracy, pracę nakładczą i możliwość wypożyczenia swoich pracowników (4 proc.).

Konsultanci Zielonej Linii próbowali się także dowiedzieć, czy istnieje zależność pomiędzy zajmowanym stanowiskiem i kwalifikacjami zawodowymi a częstotliwością stosowania elastycznych form zatrudnienia. W efekcie na zadane pracodawcom pytanie: „Na jakich stanowiskach pracy w Państwa firmie najczęściej są stosowane elastyczne formy zatrudnienia?” ponad połowa ankietowanych odpowiedziała, że są to stanowiska ściśle wyprofilowane: specjaliści (36 proc.) i pracownicy wykwalifikowani (34 proc.). Najrzadziej, zdaniem ankietowanych, tego typu zatrudnienie stosuje się w przypadku zatrudniania kadry wspierającej – obsługi administracyjno-technicznej oraz kadry zarządzającej, menedżerów (9 proc.).

Zdecydowana większość ankietowanych stwierdziła, że stosowanie elastycznych form zatrudnienia przynosi korzyści zarówno firmie, jak i pracownikom. Taką opinię wyraziło 88 proc. respondentów.

Prowadząc własną firmę, należy szczególnie uważać na bilans zysków i strat, jakie generują kolejne decyzje, także te związane z formą zatrudnienia.  W związku z tym konsultanci Zielonej Linii zapytali pracodawców o korzyści, jakie wynikają ze stosowania elastycznych form zatrudnienia. Największa liczba respondentów stwierdziła, że główną zaletą jest obniżenie kosztów (45 proc.), na kolejnym miejscu znalazły się powody „inne” (26 proc.). W opinii pracodawców wysoko uplasowała się także możliwość elastycznego dostępu do pracowników. Wśród najrzadziej wymienianych zalet pojawiły się: zmniejszenie biurokracji i krótki czas szkolenia, jak stwierdził zaledwie 1 proc. respondentów.

Konsultanci Zielonej Linii w swoim badaniu zapytali także o wady i utrudnienia związane z wprowadzaniem elastycznych form zatrudnienia w firmie. Pełny raport z przeprowadzonych badań jest zamieszczony na stronie Zielonej Linii: www.zielonalinia.gov.pl.

Joanna Niemyjska

Niedziela wolna od handlu?

W niedzielę w wielu polskich miastach przed centrami handlowymi przedstawiciele NSZZ "Solidarność" rozdawali ulotki i przekonywali klientów do ograniczenia w tym dniu zakupów.

Akcja, podczas której rozdano blisko 20 tys. ulotek, odbyła się w Warszawie, Katowicach, Krakowie, Białymstoku, Łodzi, Rzeszowie, Legnicy, Gdańsku oraz Jeleniej Górze.

Nasza akcja spotkała się z dużym zainteresowaniem i zrozumieniem wśród klientów. O idei ustanowienia wolnych niedziel negatywnie wypowiadały się jedynie pojedyncze osoby - mówi Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ "S".

Według szacunków "Solidarności", w każdą niedzielę w handlu pracuje ok. 250 tys. osób, głównie kobiet. Handlowa "Solidarność" od lat prowadzi kampanie promujące ustanowienie niedzieli dniem wolnym od pracy. Podobne akcje odbyły się również w innych europejskich miastach m.in. Francji, Niemczech czy Austrii.

NSZZ "Solidarność"

Wasze komentarze:

Też jestem za, sama pracuje w centrum handlowym i o zgrozo obserwuje dziwne zjawisko rodzin spacerujących bez celu po galerii.Ludzie idźcie na spacer do lasu czy gdziekolwiek z tymi dziećmi.Jest tyle czasu na robienie zakupów w inne dni.Ja bym dużo dała , żeby mieć każdą niedziele dla rodziny       

2012-03-05 23:26:30  edziaa

Kandydat incognito

Zwykła kartka, a na niej tylko informacje o kompetencjach, doświadczeniu i wykształceniu. Brak zdjęcia, nazwiska, określenia wieku i płci. Czy tak będzie wyglądać CV przyszłości? W Niemczech już w 2010 roku wprowadzono pilotażowy program anonimowych rekrutacji. Skuteczność takiego rozwiązania testuje też Francja, a od niedawna podobny projekt realizowany jest przez rząd Wielkiej Brytanii. Portal Pracuj.pl postanowił sprawdzić, czy w Polsce taki sposób szukania pracowników miałby szanse na powodzenie.

Wszystkie wymienione kraje charakteryzują wielokulturowe społeczeństwa, dlatego anonimowe rekrutacje miałyby tam sprzyjać bardziej obiektywnemu ocenianiu kandydatów i zapobiec uleganiu stereotypom związanym z ich pochodzeniem, ale także z wiekiem i płcią.  Przeciwnicy tego rozwiązania zwracają jednak uwagę no to, że nie zadziała ono skutecznie, bo rekrutacja nie kończy się na przesłaniu aplikacji, gdyż kandydata czeka jeszcze spotkanie.

Twarzą w twarz z rekruterem

Póki co bowiem, dla rekruterów nadal ważny jest kontakt osobisty z kandydatem. Na przykład, jak pokazują dane z raportu „Wyzwania HR 2011” opracowanego przez Grupę Pracuj Solutions, prawie ¾ polskich praktyków HR nie wyobraża sobie przeprowadzenia rekrutacji wyłącznie wirtualnie, bez osobistego spotkania z kandydatem. Dlatego, jak podkreśla Alona Winnicka, Human Resources Specialist z firmy Weltbild Polska Sp. z o.o., anonimowa rekrutacja może się sprawdzić, ale raczej tylko podczas pierwszych jej etapów. – Do każdego stanowiska w organizacji przypisywany jest określony zakres obowiązków oraz odpowiednie kompetencje, dane osobowe nie są uwzględniane w jego opisie. W związku z tym, gdy chcemy wybrać kandydata, który najlepiej sprawdzi się na danym stanowisku, informacje o jego kompetencjach w zupełności nam wystarczają, by przeprowadzić wstępną selekcję. Oczywiście jednak, gdy już chcemy się z nim spotkać, to uzyskanie danych osobowych i kontaktu do niego jest konieczne.

Na pierwszym etapie rekrutacji dane kandydata są utajniane standardowo przez agencje doradztwa personalnego, bo jak mówi Agata Olkowska, konsultantka z firmy Antal International, wynika to z konieczności zachowania dyskrecji. – W prowadzonych przez nas rekrutacjach specjalistów czy menedżerów zawsze najistotniejsze są dotychczasowe doświadczenia oraz referencje kandydata. Moim obowiązkiem, jako rekrutera, jest też dbałość o jego interesy. Pamiętajmy, iż wielu z nich jest osobami zawodowo aktywnymi. Wieści na rynku rozchodzą się niesłychanie szybko, dlatego nie możemy pozwolić, aby szczegóły procesu rekrutacyjnego dotarły do niepowołanych osób.

Anonimowa rekrutacja nie jest zatem czymś nowym na linii agencja doradztwa personalnego i jej klient, ale Agata Olkowska przestrzega kandydatów przed przesyłaniem CV bez danych. - Anonimowe CV kandydata samodzielnie aplikującego może zostać automatycznie odrzucone z powodu braku możliwości sprawdzenia go na rynku. Istotną rolę odgrywają na przykład referencje udzielane przez poprzednich pracodawców. Coraz więcej pracodawców sprawdza też informacje o kandydacie w sieci. Jak wynika z danych serwisu Lifehacker, prawie 80% rekruterów wrzuca nazwisko kandydata do wyszukiwarki, by sprawdzić co o nim „mówi” Internet.

Być może wynika to z nowego trendu, jaki obserwuje ekspertka Antal International: – Coraz częściej spotykam się z życiorysami, które nie uwzględniają informacji o stanie cywilnym kandydata czy też jego wieku. I zaznacza, że nie widzi w tym problemu: – Dla rekrutera istotniejsze jest bowiem to, czy kandydat jest gotowy do relokacji i od czego zależy jego decyzja odnośnie ewentualnego przyjęcia oferty pracy niż rok urodzenia.

Kandydat fotogeniczny

Istnieją również zawody, w których znaczenie ma prezencja kandydata, dlatego CV bez zdjęcia może być zdyskwalifikowane przez rekrutera, który akurat szuka hostessy czy przedstawiciela handlowego. Jak jednak wynika z analizy ofert zamieszczonych w serwisie Pracuj.pl, zdarzają się oferty z wymogiem załączenia zdjęcia również na takie stanowiska, jak: programista, grafik komputerowy czy magazynier, a nawet spawacz, co już nieco trudniej zrozumieć osobie szukającej pracy. Z drugiej strony, możemy znaleźć oferty, na razie pojedyncze, w których pracodawca wręcz podkreśla, że prosi o niedołączanie do dokumentów aplikacyjnych zdjęć, informacji o wieku i stanie cywilnym.

Zdaniem Alony Winnickiej pomysł prowadzenia anonimowych rekrutacji może przynieść w takich krajach, jak Niemcy czy Francja wiele korzyści kandydatom, którzy ze względu na swój status społeczny, czy pochodzenie są dyskryminowani podczas procesów rekrutacyjnych. - Ciężko natomiast ocenić, czy przyjmie się on w takich państwach jak Polska. - dodaje.

---

pracuj.pl

Angielski wymagany w ponad połowie ofert pracy

Jakiego języka warto się uczyć, by być konkurencyjnym na rynku pracy? Na ile popularne są takie języki jak chiński czy szwedzki? Serwis pracy Praca.pl sprawdził, jakie wymagania dotyczące znajomości języków obcych mieli w ostatnich miesiącach pracodawcy.

Angielski górą Zdecydowanym faworytem pozostaje język angielski. Konieczność jego znajomości pojawia się
w ponad połowie ofert pracy (57,6%),a jego udział w liczbie wszystkich ofert pracy publikowanych w serwisie Praca.pl wzrósł przez ostatnie dwa miesiące o 8% w stosunku do ostatniego kwartału 2011 roku. „Język angielski stał się koniecznością nie tylko u pracowników, którzy będą mieć bezpośredni, żywy kontakt z językiem – np. w trakcie delegacji zagranicznych czy podczas kontaktów z klientem. Poszerzanie wiedzy i bycie na bieżąco z nowościami z branży często też wymaga od pracowników znajomości języka – np. po to, by móc samodzielnie czytać artykuły branżowe publikowane w prasie zachodniej. Poza tym coraz chętniej – zwłaszcza w dużych miastach – zatrudnia się obcokrajowców o unikalnych specjalizacjach – z takimi osobami reszta pracowników też musi się porozumieć.”- wyjaśnia trend prezes Praca.pl Krzysztof Kirejczyk.

Języki naszych sąsiadów Na drugim miejscu pod względem częstotliwości wymagań pracodawców znajduje się język niemiecki. Możliwości porozumienia się z naszymi zachodnimi sąsiadami wymaga 12,2 % pracodawców. Wynika to zarówno z zeszłorocznego otwarcia rynku pracy dla Polaków w Niemczech, jak i z licznych kontaktów biznesowo – handlowych pomiędzy naszymi krajami. „Niemcy niechętnie zatrudniają Polaków nie znających ich języka. I choć poziom emigracji nie jest tak wysoki jak się spodziewano przed majem 2011 r., to niemiecki nadal jest jednym z najbardziej popularnych języków oczekiwanych przez pracodawców.  Wymagają go również międzynarodowe i polskie firmy, które mają  swoje odziały w Niemczech, bądź prowadzą w tym kraju interesy.” - tłumaczy Krzysztof Kirejczyk.

Język rosyjski znalazł się dopiero na czwartym miejscu (za językiem francuskim – 4,2% ofert). I przyznać trzeba, że nie jest to język, który pozwala na dużą konkurencyjność kandydata na rynku pracy. Wymagania dotyczące posługiwania się językiem rosyjskim to zaledwie co 50-ta oferta pracy (2% wszystkich ofert).

Z języków naszych sąsiadów, pojawiające się u pracodawców wymagania dotyczą również języka czeskiego. Ogłoszenia, w których istotną kompetencją kandydata jest posługiwanie się tym językiem stanowią jednak niespełna 1% (0,82%) ofert. Pozostałe języki obce, takie jak ukraiński czy słowacki to jednostkowe przypadki.

Egzotycznie lecz z umiarem Z bardziej egzotycznych języków, których oczekują pracodawcy warto wymienić język chiński. Pojawia się on wprawdzie w zaledwie 0,08% ofert pracy, ale i kandydatów którzy mogą pochwalić się znajomością tego języka jest niewielu. Absolwenci sinologii mogą zatem nie martwić się o przyszłość zawodową.

Poliglotów zatrudnię Wiele ofert pracy wymaga od kandydatów znajomości przynajmniej dwóch języków obcych.
„W takich sytuacjach praktycznie zawsze wymagany jest język angielski, a dodatkowo również inny język – najczęściej europejski (np. hiszpański -1,91% ofert czy włoski -1,65% ofert). Tego typu wymagania dotyczą stanowisk managerskich i specjalistycznych, głównie w międzynarodowych korporacjach.”- tłumaczy prezes Praca.pl. Zdarzają się również sytuacje, w których pracodawca  wymaga znajomości jakiegokolwiek języka obcego, umieszczając w ogłoszeniu kilka języków niejako do wyboru. W takich sytuacji, kandydat może spodziewać się pracy w międzynarodowym środowisku, ale bez konieczności codziennego posługiwania się określonym językiem obcym.

„Warto podkreślić, że dla pracodawców, którzy wymagają biegłej znajomości języka obcego, coraz bardziej przekonującym dowodem na to, że język opanowany jest przez kandydata w stopniu wystarczającym, będzie nie tylko test czy fragment rozmowy kwalifikacyjnej prowadzony w języku obcym, ale również udokumentowane doświadczenie pracy za granica bądź w międzynarodowym środowisku”- komentuje Krzysztof Kirejczyk.

Metodologia badania
Analiza częstotliwości wymagania dotyczącego znajomości języków obcych w ogłoszeniach o pracę, została przeprowadzona na podstawie ogłoszeń zamieszczonych w serwisie pracy Praca.pl w okresie od 01 stycznia 2012 r. do 24 lutego 2012 r. Częstotliwość wymagań obliczono na podstawie stosunku ogłoszeń zawierających wymagania dotyczące znajomości określonego języka obcego do wszystkich ogłoszeń w serwisie.

---

Praca.pl

 

LUTY 2012

Sprawdź firmę, zanim wyślesz CV

Pracodawcy coraz częściej sprawdzają wizerunek kandydatów do pracy w internecie. Ci zaś, nie pozostają im dłużni. Z ankiety przeprowadzonej przez serwis Praca.pl wynika, że tylko 14% kandydatów nigdy nie sprawdzało opinii o pracodawcy w internecie. Jak opinie o pracy i firmie znalezione w sieci wykorzystują Polacy?

Fora internetowe to prawdziwa kopalnia informacji. Można z nich dowiedzieć się, która pralka psuje się najczęściej, jaki krem najlepiej odżywia skórę, która pizzeria oferuje smaczne i tanie jedzenie. Poza takimi stricte użytkowymi danymi, internauci równie chętnie dzielą się wiedzą na temat tego, jak pracuje się u danego pracodawcy. Czy kandydaci do pracy korzystają z takich informacji i w jaki sposób?

Z przeprowadzonej w styczniu przez portal Praca.pl ankiety, w której udział wzięło 1045 użytkowników serwisu wynika, że zaledwie 14% pracowników i kandydatów nie ma w zwyczaju sprawdzać opinii na temat pracodawcy w internecie. Pozostali „googlują” przyszłe firmy. Co trzeci kandydat sprawdza opinie o firmie w sieci jeszcze zanim prześle swoje CV. Nieco większa część (37%) robi to tuż przed rozmową kwalifikacyjną, a 16% za wyszukiwanie opinii zabiera się kiedy już otrzyma ofertę pracy.

A czy to, co kandydaci znajdą w internecie może mieć wpływ na decyzję o podjęciu pracy u danego pracodawcy? Ankieta Praca.pl mówi że tak! Co trzeci kandydat zrezygnowałby z oferty pracy w firmie, która cieszy się złą opinią jako pracodawca. Dla ponad połowy (53%) znalezione w internecie informacje byłyby przyczynkiem do tego, by zachować większą czujność. Jeśli będą wiarygodne, to kandydaci również zrezygnują z oferty pracy. Zaledwie 14% kandydatów, do opinii znalezionych w Internecie, nie przywiązuje wagi (bądź opinii tych nie szuka).

Michał Filipkiewicz - specjalista ds. marketingu w Praca.pl zauważa: „Indywidualni użytkownicy znacznie szybciej niż organizacje odkryli siłę internetu. Opiniami – zwłaszcza krytycznymi – dzielą się chętnie. Nadal działa przecież mit anonimowości w internecie. Dopiero od niedawna firmy zaczynają zwracać uwagę na to, że ich pracownicy publikują informacje na temat firmy, które odbijają się na wizerunku pracodawcy. A pracownicy piszą już od lat. Wpisując takie frazy jak „opinie o pracodawcy” w wyszukiwarkę, znajdziemy przynajmniej kilka serwisów zbudowanych specjalnie po to, by się opiniami o swoim szefie czy firmie dzielić.”

A opinie w większości są negatywne. Większa ilość krytycznych uwag na temat pracodawców niż uwag pozytywnych nie dziwi. Krzysztof Kirejczyk, prezes Praca.pl zwraca uwagę na starą zasadę: „niezadowolony klient poskarży się dziewięciu osobom. Zadowolony powie o tym jedynie pięciu. Pracownik jest jak klient – jeśli jest sfrustrowany to większe są szanse, że się tym podzieli na forum – również internetowym.”

Czy negatywne opinie w internecie zawsze oznaczają, że w firmie jest źle? Niekoniecznie. Po pierwsze organizacje się uczą i coraz częściej sięgają do wyszukiwarki by sprawdzić, jak postrzegają organizację pracownicy. Z informacji, które zdobywają wyciągają wnioski i starają się zmienić. Michał Filipkiewicz zauważa „Firma, która miała w zwyczaju zatrudniać pracowników na umowy cywilno-prawne lub słabo płacić, po zauważeniu spadku ilości kandydatów do pracy i znalezieniu narzekań na firmę w internecie może zmienić politykę personalną. Informacje się dezaktualizują, ale nadal w internecie pozostaną.” Po drugie, zdarzają się też sytuacje, w których twórcą wielu negatywów jest jeden sfrustrowany bądź zwolniony pracownik czy nawet odrzucony podczas rekrutacji kandydat. W najgorszej wersji – konkurencja, która pragnie zdyskredytować firmę w oczach klientów i potencjalnych pracowników. Oczywiście część opinii które można znaleźć na temat pracodawcy będzie miało ugruntowanie w rzeczywistości i nie należy ich lekceważyć. Ich sprawdzenie i weryfikacja może pozwolić uniknąć bolesnego rozczarowania, kiedy kandydat zdecyduje się już na pracę i na własnej skórze przekona się, że wcale nie jest tak różowo, jak mu się wydawało po rekrutacji. Warto jednak mieć jasność, że tam, gdzie można umieścić negatywną opinię anonimowo, trudno mówić o jej wiarygodności. „Krytyczne informacje na temat pracodawcy, w akcie zemsty, najczęściej umieszczają zwolnieni pracownicy. Informacje te w większości przypadków są kłamliwe i nie należy opierać się na nich przy ocenie pracodawcy.” – podkreśla Krzysztof Kirejczyk.

Co zrobić, jeśli znajdziemy negatywne opinie o pracodawcy, u którego planujemy rozpocząć pracę?

Michał Filipkiewicz z Praca.pl uważa, że natychmiastowa rezygnacja z procesu rekrutacji jest błędem. „Opinie o pracodawcy, które kandydat znajdzie w internecie powinny zostać przez niego potraktowane jako dodatkowe źródło informacj, ale nie bez sporej dozy nieufności. Jeśli są w większości negatywne powinny wzbudzić czujność i być wskazówką o co dopytać w trakcie spotkania kwalifikacyjnego. Przecież tak naprawdę, mogą nie być prawdą. Pamiętajmy też, że organizacje się zmieniają i to, na co byli pracownicy narzekali w sieci może już nie być rzeczywistością. Kiepskie warunki pracy mogły się poprawić, stosujący mobbing manager mógł zostać zwolniony. Dlatego nie warto zamykać sobie samemu szans na pracę.” -wyjaśnia specjalista.

Jak zatem wykorzystać znalezione w internecie opinie? Specjaliści z Praca.pl radzą:
 

---

Praca.pl

Jak wygląda zatrudnienie młodocianych? - raport Zielonej Linii

Konsultanci Zielonej Linii w lutym br. przeprowadzili badanie, które miało na celu poznanie opinii o zatrudnianiu młodocianych. Okazało się, że ¾ ankietowanych nie zauważa w swoim otoczeniu młodych ludzi (w wieku 16-18 lat), którzy by pracowali. Jednocześnie zdecydowana większość ankietowanych popiera ideę pracy młodych. Skąd ta rozbieżność?

Według większości (68 proc.) ankietowanych praca osób młodocianych to dobry pomysł, przeciwnego zdania jest zaledwie 19 proc. ankietowanych, a 13 proc. nie ma zdania na ten temat. Jak pokazały wyniki badań, większość Polaków popiera popularyzację idei pracy wśród ludzi młodych. Zazwyczaj wymieniają oni szereg elementów edukacyjnych, jakie daje to doświadczenie. Przeciwnicy pracy młodych także podają walor edukacyjny, z tym że traktują go bardziej jako kontrargument pracy w młodym wieku. Co w takim razie jest ważniejsze i bardziej korzystne z punktu widzenia młodego człowieka?

Ankietowani wśród przyczyn, dla których warto podejmować pracę w młodym wieku, na pierwszym miejscu wskazują walor edukacyjny takiego doświadczenia. Zdaniem badanych osób praca pozwala docenić wartość pieniądza (23 proc.), a zarazem umożliwia praktyczne odczucie trudu, jaki za sobą niesie (zdaniem 22 proc.). Dopiero na trzecim miejscu znalazły się takie korzyści, jak możliwość zarobienia pieniędzy oraz zdobycie bezcennego doświadczenia zawodowego.

Część osób, z jakimi rozmawiali konsultanci Zielonej Linii, uznała, że praca młodocianych to zły pomysł. Dlaczego tak sądzą? Zdecydowana większość przeciwników zatrudniania młodzieży w wieku 16-18 lat argumentowała swoją odpowiedź tym, iż w takim wieku młode osoby powinny przede wszystkim skupić się na nauce (24 proc.). Tymczasem zdecydowanie mniej osób (bo 11 proc.) uznało, że w tym wieku młodym ludziom wystarczy praca w formie wolontariatu. Być może wynika to z faktu, iż ankietowani dorośli uznali, że młodzież w tym wieku jest jeszcze zbyt nieodpowiedzialna, aby pracować. Tego zdania jest bowiem aż 9 proc. spośród wszystkich badanych osób. Najmniej osób, bo tylko 5 proc. ankietowanych, uważa, że to dorośli powinni zarabiać na swoje dzieci do ukończenia przez nie pełnoletności.

Jednocześnie warto podkreślić, iż zdecydowana większość badanych osób zachęcałaby młodzież do podejmowania zatrudnienia. Taką chęć deklaruje bowiem aż 84 proc. badanych. Dostrzegają oni przy tym konieczność obowiązywania odpowiednich regulacji prawnych dotyczących ochrony pracy wykonywanej przez młodocianych.

Ankieterzy pytali klientów infolinii także o to, jaki rodzaj pracy powinny wykonywać młode osoby. Zdania na ten temat były wyjątkowo podzielone. Pełny raport dotyczący sytuacji osób młodocianych na rynku pracy jest dostępny na stronie Zielonej Linii: www.zielonalinia.gov.pl.

---

Joanna Niemyjska

Pracownik na 5(0)+

Wiele osób uważa, że pracownicy 50+ i starsi nie mają szans na zatrudnienie, bo pracodawcy źle oceniają ich kompetencje i przydatność na stanowisku pracy. Jak jednak wynika z badania „Satysfakcja z pracy”, przeprowadzonego przez Pracuj.pl i IIBR, ta grupa pracowników jest niezwykle lojalna i najbardziej skłonna do poświęceń dla dobra firmy.

Parlament Europejski ogłosił rok 2012 Europejskim Rokiem Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej, aby zwrócić uwagę na to, że osoby starsze mają wiele do zaoferowania społeczeństwom, a także by zachęcić seniorów do aktywnego starzenia się, czyli do korzystania z licznych możliwości wynikających z dłuższego życia, zarówno w domu, w społeczności lokalnej, jak i w pracy.

Źródło wiedzy i doświadczenia

Jak podkreśla, na forum50+ (www.forum50.org), Halina Potocka, wiceprzewodnicząca AGE Platform Europe – sieci europejskich organizacji działających na rzecz osób 50+, osoby starsze to kapitał ludzki, którego nie wolno marnotrawić. - To wielkie źródło wiedzy i doświadczenia, które powinno być wykorzystywane dla dobra całego społeczeństwa. Bardzo często zdarza się, że wysokiej klasy specjalista musi pójść na emeryturę i w tym momencie cała jego wiedza marnuje się. Na szczęście są kraje europejskie, które temu zapobiegają. W Niemczech powstała specjalna organizacja ekspertów i specjalistów, która zajmuje się m.in. restrukturyzacją upadających przedsiębiorstw. W Finlandii emerytowanym robotnikom, którzy po prostu znają się na danym fachu, proponuje się, aby wrócili w niepełnym i elastycznym wymiarze godzin na rynek pracy. Zostają tak zwanymi mentorami. Pracują z grupą 5-7 młodych osób i przekazują im swoje doświadczenie.

Ponadto, jak wynika z badania „Satysfakcja z pracy”, przeprowadzonego w 2010 roku przez portal Pracuj.pl oraz IIBR starsi pracownicy są najbardziej związani ze swoim obecnym miejscem pracy (przyznaje tak 69% z nich) oraz skłonni do poświęceń dla dobra firmy (67%). Dla tej grupy w większym stopniu ważna jest też przyszłość firmy, w której pracują (75%).

Niestety, mimo to polscy pracodawcy nadal mają opory związane z zatrudnianiem pracowników 50+ i starszych, a przeciętny czas poszukiwania pracy przez pięćdziesięciolatków wynosi ponad 16 miesięcy (dane GUS). Ta sytuacja wynika po części z funkcjonujących stereotypów dotyczących seniorów (na przykład takich, że pracują za wolno, nie znają nowych technologii czy są za mało kreatywni), a po części z obowiązujących przepisów prawa. Przedsiębiorcy obawiają się wprowadzonego osiem lat temu przepisu gwarantującego przedemerytalny okres ochronny.

Na rynku pracy widać jednak poprawę. Jak mówi Elżbieta Flasińska z Grupy Pracuj, do której należy portal Pracuj.pl, pracodawcy zaczynają doceniać potencjał tej grupy pracowników i w ogłoszeniach coraz częściej kierują do nich swoiste zachęty. – Zgodnie z obowiązującym Kodeksem Pracy, pracodawca w ofercie pracy nie może podawać preferowanego wieku pracownika, ale zauważyliśmy, że firmy zaczęły stosować w nich takie komunikaty, jak: „Oferujemy pracę dla osób pełnoletnich bez górnego limitu wieku”, „Twój wiek nie ma dla nas znaczenia” czy „Mile widziane osoby w każdym wieku”.

Odkurzone CV nie wystarczy

Jednak by odpowiedzieć na jedną z takich ofert, lub by w ogóle zacząć szukać nowej pracy, warto się przygotować. Co prawda, jak mówi Beata Kapcewicz, szef serwisu ArchitekciKariery.pl, szukanie pracy bez względu na wiek rządzi się tymi samymi zasadami, ale CV osoby mającej kilkadziesiąt lat doświadczenia zawodowego z pewnością będzie różniło się od CV absolwenta.

- Dojrzali pracownicy mają nie lada wyzwanie polegające na posegregowaniu swoich doświadczeń i nadaniu im odpowiednich kategorii. Zazwyczaj w swojej karierze robili wiele rzeczy, uczestniczyli w wielu przedsięwzięciach, które teraz trzeba przemyśleć i odpowiednio zaprezentować. Tak, żeby CV nie stanowiło długiej listy obowiązków wyciągniętej ze świadectw pracy, tylko żeby pokazywało: historię zatrudnienia, najważniejsze zadania, które nam powierzano, a także zrealizowane projekty wraz z osiągnięciami oraz kompetencje i silne strony kandydata. – mówi ekspertka.

Wcześniej jednak, jak zaznacza Beata Kapcewicz, trzeba odpowiedzieć sobie na pytania: W jakim momencie życia obecnie się znajduję? Czego potrzebuję i w jakim charakterze chciałbym pracować? Następnie warto przyjrzeć się swoim kompetencjom: Jaką wiedzę mam o zaoferowania, co potrafię i jakie zgromadziłem doświadczenia, a także jakie cechy charakteru doceniali moi poprzedni pracodawcy i dlaczego będę dobrym kandydatem do pracy.

Kolejnym krokiem powinno być zastanowienie się nad tym, u kogo byśmy chcieli pracować: Jakie firmy mogą potrzebować takich kompetencji, jakie posiadam? W których firmach wiek może być atutem a nie przeszkodą? I dopiero z taką listą przemyśleń oraz z zupełnie nowym, odpowiadającym na potrzeby obecnego rynku pracy CV, możemy wyruszać na poszukiwania pracy.

- Warto jest śledzić serwisy rekrutacyjne i wysyłać aplikację na te ogłoszenia, które nas interesują. Następnie stworzyć listę pracodawców, którzy mogą być zainteresowani naszą ofertą i bez względu na to, czy akurat interesująca nas firma ogłasza nabór pracowników czy nie, wysłać tam swoje CV. Skontaktujmy się też z Agencjami Doradztwa Personalnego i złóżmy swoje dokumenty, ale przede wszystkim skorzystajmy z tzw. networkingu. Analizując doświadczenia naszych Klientów, mogę powiedzieć, że skontaktowanie się ze znajomymi i poinformowanie ich o zamiarze znalezienia zatrudnienia jest najskuteczniejszym sposobem dotarcia do pracodawców wśród tej grupy pracowników
– radzi Beata Kapcewicz.

*Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer Asisted Web Interviewing)  w dniach od 15. lipca do 18. sierpnia 2010 roku. Próbę dobrano metodą losowania systematycznego użytkowników serwisów internetowych korzystających z bezpłatnej wersji systemu stat24 lub bezpłatnego audytu stat.pl/PBI. W badaniu uczestniczyło 1870 pracowników małych, średnich i dużych przedsiębiorstw. Wyniki analizowano z wykorzystaniem wagi analitycznej skonstruowanej w oparciu o charakterystykę społeczno-demograficzną badanej populacji (na podstawie badania Omnibus PBS DGA, sierpień-wrzesień 2009).

Projekt „Ogólnopolska satysfakcja pracowników” jest realizowany przez Interaktywny Instytut Badań Rynkowych we współpracy z portalem rekrutacyjnym Pracuj.pl. Dane z badania mogą stanowić podstawę porównawczą dla wewnętrznych analiz poszczególnych firm i branż, także w porównaniu do poprzednich lat.
**Osoby powyżej 50 roku życia na rynku pracy w 2009 roku, GUS, Warszawa-Bydgoszcz 2011.

 

Wasze komentarze:

Paranoja jakaś, starsi nie mają pracy, młodzi nie mają pracy... ja skończyłam dwa lata temu studia, byłam na stażu 9 miesięcy i nic... zaczełam jezdzic do Niemiec starym niemkom tylki wycierac... żenujące... jak moja koleżanka mawia- zrzucic bombe na Polskę i posadzić kisiel      

2012-02-27 17:34:18  kati

 

---

Pracuj.pl

Wystartuj po pracę z przewodnikiem

Chcesz zdobyć doświadczenie zawodowe, ale nie wiesz gdzie szukać informacji o dostępnych praktykach? Od dzisiaj, w ponad stu Biurach Karier uczelni w całym kraju oraz na stronie Pracuj.pl, dostępna jest lektura niezbędna dla każdego studenta – Przewodnik „Praktyki 2012”.

To już 12. edycja Przewodnika „Praktyki 2012”, wydawanego przez Grupę Pracuj Solutions, właściciela serwisu Pracuj.pl. Studenci znajdą tu bazę 82 firm z 10 branż z danymi teleadresowymi, terminami składania dokumentów oraz wymaganiami stawianymi kandydatom. W przewodniku znalazły się również 34 profile firm, które w szczegółowy sposób prezentują możliwości rozwoju zawodowego w ramach ich organizacji. Warto sięgnąć również do części poradnikowej gdzie eksperci radzą: jak napisać interesujące CV, jak przygotować się do rozmowy, by żadne pytanie rekrutera nas nie zaskoczyło oraz tłumaczą dlaczego wizerunek w sieci, czyli tzw. personal branding jest ważny.

- Nasz przewodnik może ułatwić zawodowy start, dlatego warto skorzystać z porad w nim zawartych, a także poznać wymagania stawiane przez pracodawców. Po jego lekturze z pewnością łatwiej będzie też odnaleźć się w ofertach praktyk i staży umieszczonych na portalach rekrutacyjnych. Tylko w naszym serwisie, w ubiegłym roku pracodawcy zamieścili ponad 5600 takich propozycji, co oznacza prawie 30% wzrost w stosunku do roku 2010. W styczniu tego roku było ich już blisko 400. – mówi Maciej Noga, dyrektor marketingu w Grupie Pracuj Solutions, do której należy portal Pracuj.pl

W tegorocznej edycji Przewodnika „Praktyki” swoją ofertę prezentują: Accenture, AdOcean Sp. z o.o., Action S.A., Alcatel-Lucent Polska Sp. z o.o., Avon, Bank BPH, Capgemini Polska Sp. z o.o., Coca-Cola HBC Polska Sp. z o.o., Connectis Sp. z o.o., Decora S.A., Euroglas Polska Sp. z o.o., Ernst&Young Polska, Gemius S.A., Grupa Allianz Polska, Grupa Pracuj Solutions Sp. z o.o. ,Guala Closures DGS Poland S.A., Infosys BPO Poland Sp. z o.o., ING Bank Śląski, Jeronimo Martins Dystrybucja S.A., KPMG, Mars Polska Sp. z o.o., Nestle Polska S.A. Nutricia Polska Sp. z o.o., Nestlé Polska S.A. Polska Rada Biznesu, PricewaterhouseCoopers, PZU, Reckitt Benckiser Production, Schenker Sp. z o.o., Telekomunikacja Polska S.A., Tesco Polska Sp. z o.o., Transition Technologies S.A., Unilever Polska S.A., Zuno Bank AG.

Przewodnik „Praktyki 2012”, w formie drukowanej publikacji, dostępny jest nieodpłatnie w Biurach Karier wybranych uczelni wyższych w całym kraju oraz  na stronie http://www.pracuj.pl/e-praktyki/

---

Pracuj.pl

Lepiej oceniamy swoich pracodawców

48 proc. Polaków uważa, że jego pracodawca udziela urlopów w pełnym wymiarze, 45 proc. twierdzi, że przestrzega przepisów BHP.

Trochę gorzej oceniamy innych pracodawców, którzy nas nie zatrudniają - wynika z badania, które na zlecenie PKPP Lewiatan zrealizował instytut GfK Polonia. Znacznie lepiej oceniamy naszych własnych pracodawców. Stwierdzenie „mój pracodawca udziela urlopów w pełnym wymiarze" za prawdziwe uznało 48 proc., nie zgodziło się z tym 46 proc., 6 proc. odpowiedziało nie wiem. Na pytanie o pracodawców w ogóle, 49 proc. respondentów uznało, że nie udzielają urlopów w pełnym wymiarze, przeciwnego zdania było 40 proc., a 11 proc. odpowiedziało nie wiem.

„Dane Państwowej Inspekcji Pracy z przeprowadzonych kontroli pokazują, iż skargę na nieprawidłowe udzielanie urlopów wypoczynkowych składa niespełna 3 proc. pracowników. W tym zakresie odnotowano również najmniejszą skalę wykroczeń. Tylko 1,1 proc. kontrolowanych pracodawców nie udzieliło pracownikowi urlopu na czas" - mówi Małgorzata Rusewicz, dyrektor departamentu Dialogu Społecznego i Stosunków Pracy PKPP Lewiatan.

Lepiej też oceniamy swoich pracodawców za przestrzeganie przepisów BHP. Przy ocenie stwierdzenia „mój pracodawca przestrzega zasad BHP" 45 proc. ankietowanych odpowiedziało zdecydowanie tak lub raczej tak, natomiast 48 proc. zdecydowanie nie lub raczej nie, 7 proc. nie udzieliło odpowiedzi.

Na pytanie o ocenę pracodawców w ogóle 50 proc. respondentów uznało, że nie przestrzegają zasad BHP, 40 proc. było innego zdania, a 10 proc. odpowiedziała nie wiem.

Badanie na ogólnopolskiej, reprezentatywnej grupie 2000 osób, w wieku 15 + przeprowadził instytut GfK Polonia na zlecenie PKPP Lewiatan. Badanie odbyło się w dwóch falach, w drugiej połowie stycznia br. Wykorzystano wywiady bezpośrednie w domach respondentów.

---

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Randstad Award - w kryzysie liczy się stabilność zatrudnienia

Randstad Award 2012 to największe badanie dotyczące employer brandingu na świecie. Wyniki tegorocznego sondażu w Polsce pokazują, jak zmieniają się kryteria atrakcyjności pracodawcy w oczach potencjonalnego pracownika w czasach niepewnej sytuacji gospodarczej. W trudnych czasach jako pracownicy coraz bardziej cenimy sobie stabilność zatrudnienia, a coraz mniej atrakcyjne warunki finansowe....

W 2. edycji badania przeprowadzonego przez instytut badawczy IMCA International na zlecenie firmy Randstad zapytano ponad 7 tys. respondentów o ich opinie na temat pracy w 150 największych firmach działających na polskim rynku. Chociaż nadal najważniejszym wyznacznikiem wyboru pracodawcy jest wynagrodzenie, to kryterium to wybrało 19% respondentów, o 4% mniej niż w 2011 roku. W tym roku wzrosła natomiast liczba ankietowanych, którzy uznali stabilność zatrudnienia za najbardziej atrakcyjną cechę potencjalnego pracodawcy (16%). W porównaniu do poprzedniej edycji badania, większa liczba ankietowanych (13%) wskazała również stabilną sytuację finansową firmy jako czynnik zwiększający jej atrakcyjność.

„Pragnieniem respondentów badania Randstad Award jest przede wszystkim utrzymanie przyzwoitego poziomu życia, dlatego wysokość wynagrodzenia jest nadal najważniejszym czynnikiem przy wyborze pracodawcy”, komentuje Kajetan Słonina, dyrektor zarządzający Randstad. „Konserwatywne podejście do wyboru miejsca pracy dominujące wśród Polaków nie jest niczym zaskakującym. W obecnych czasach, gdy sytuacja na rynku pracy jest trudna, to właśnie stabilność zatrudnienia i stabilna sytuacja finansowa firmy czynią pracodawców atrakcyjnymi dla potencjalnych pracowników”.

Różnice w postrzeganiu atrakcyjności pracodawcy uwidaczniają się także w odpowiedziach młodszych i starszych respondentów. Pracownicy z dłuższym stażem jako atrakcyjne postrzegają stabilną sytuację finansową firmy (28%), silne kierownictwo (22%) oraz stabilność zatrudnienia (11%). Wśród młodych pracowników najbardziej doceniane są: wysokiej jakości szkolenia (46%), innowacyjność firmy (21%) oraz możliwości rozwoju na przyszłość (18%). Ponadto badania wykazały rozbieżności preferencji między kobietami, które bardziej cenią sobie elastyczność zatrudnienia, równowagę między pracą a życiem osobistym i przyjazną atmosferę pracy, a mężczyznami, którym bardziej zależy na innowacyjności firmy i jej wyrazistym wizerunku.

Jako najmniej istotne kryteria świadczące o atrakcyjności pracodawcy respondenci wskazywali: troskę o środowisko i społeczeństwo (działania CSR) oraz zarządzanie różnorodnością.

Randstad Award to nie tylko międzynarodowe badanie, ale i uroczysta Gala, odbywająca się aż w 15 krajach na całym świecie. Podczas Gali Randstad Award, która odbędzie się 15 marca w Centrum Olimpijskim w Warszawie, zostaną ogłoszeni najbardziej atrakcyjni pracodawcy w Polsce. W ubiegłorocznej, pierwszej polskiej edycji rankingu zwyciężyła telewizja TVN. Kolejne miejsca zajęły Toyota Motor Manufacturing Poland i Vattenfall Poland. Ankietowani wybrali TVN ze względu na czynniki takie jak wysokie wynagrodzenie, możliwości na przyszłość, stabilna sytuacja finansowa i silne kierownictwo.

---

Randstad Award to nagroda przyznawana najbardziej atrakcyjnemu pracodawcy wyłanianemu na podstawie opinii potencjalnych pracowników przebadanych w sondażu przez niezależny instytut badawczy.

Przedsięwzięcie wyróżnia się spośród innych prowadzonych na świecie badań nt. employer brandingu.

Ankiety realizowane są przez niezależny instytut badawczy w trybie on-line, za pośrednictwem zaproszeń przekazywanych w poczcie elektronicznej.

Laureaci wyłaniani są na podstawie opinii potencjalnych pracowników, a liczba respondentów (7 000 osób) jest trzykrotnie większa niż ma to miejsce w innych tego typu lokalnych sondażach. Badani to reprezentatywna grupa w wieku od 18 do 65 lat, o różnym statusie na rynku pracy – są to studenci, osoby zatrudnione i niezatrudnione, ale zdolne do pracy.

Randstad Award ma wieloletnią tradycję w krajach na całym świecie. W Europie przeprowadzane jest we Francji, Belgi, Hiszpanii czy Holandii. Pierwsze badanie odbyło się w 2000 roku w Belgii, a dziś obecne jest już w 15 krajach. Od 2011 roku przyznawana jest również w Polsce.

 

---

www.randstad.pl

"S.O.S - Szansa - Odwaga - Sukces" - nowy projekt MOPR

Rozpoczęła się rekrutacja do I edycji projektu konkursowego „S.O.S – Szansa – Odwaga – Sukces” – informuje Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Projekt adresowany jest do długotrwale bezrobotnych mieszkańców Włocławka w wieku aktywności zawodowej, na co dzień korzystających ze świadczeń pomocy społecznej.

Na uczestników projektu czeka bogaty program zajęć, m.in.: indywidualne i grupowe poradnictwo zawodowe, zajęcia z obsługi komputera, grupowe wsparcie w zakresie podnoszenia kompetencji społecznych, zajęcia z zakresu zdrowego żywienia, indywidualne i grupowe poradnictwo zawodowe, poradnictwo prawne, warsztaty autoprezentacji z elementami wizażu, szkolenia zawodowe (stypendium szkoleniowe), 6 miesięcy stażu u pracodawcy, wsparcie doradcy zawodowego podczas aktywnego poszukiwania zatrudnienia, uczestnictwo w działaniach o charakterze środowiskowym.

Osoby zainteresowane, spełniające kryteria, winny zgłaszać się do pracowników socjalnych Osiedlowych Sekcji Pomocy Społecznych. Kandydaci zostaną zaproszeni na rozmowę z koordynatorem projektu w siedzibie Klubu Integracji Społecznej przy ul. Okrzei 61. Do projektu zostanie zakwalifikowanych 16 osób. Zajęcia rozpoczną się w kwietniu br. O projekcie można przeczytać pod adresem: http://mopr.wloclawek.pl/?cid=315.

 

---

wloclawek.pl

Wyjazd zagraniczny - przyjemność czy konieczność

Podróże zagraniczne są pasją wielu z nas, sposobem na spędzenie wakacyjnego urlopu i odpoczynkiem od codziennej rutyny. Młodzi ludzie wyjeżdżają często w celach naukowych, korzystają zazwyczaj z takich programów jak Erasmus, który otwiera przed studentami szerokie spektrum możliwości. Inną grupą wyjeżdżających są nasi rodacy, którzy zdecydowali się na odważny i często konieczny krok – podjęcie zatrudnienia za granicą.

W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z interesującym zjawiskiem: zmianą wyobrażenia o podróżach zagranicznych. Decydując się na wyjazd, coraz rzadziej kierujemy się ciekawością świata. Dziś wyjazdy stają się coraz częściej koniecznością. Musimy spędzać urlop za granicą, uczyć się i pracować. Dlaczego ?

Pogodowy psikus, atrakcyjne ceny, modny urlop

Któż z nas nie doświadczył „pogodowego psikusa” planując wypoczynek nad polskim morzem? Opady deszczu, wiatr, temperatura niesprzyjająca opalaniu i wodnym szaleństwom mogą zmienić nasz długo wyczekiwany urlop w istny horror. Chcąc uniknąć takich rozczarowań wybieramy bezpieczną opcję, jaką jest wypoczynek np. nad Morzem Śródziemnym. Ponadto, wyjazd za granicę nie wiąże się z większymi kosztami. Atrakcyjne promocje, oferty last minute, zachęcające plany wycieczek, sprawiają, że urlop nad polskim morzem staje się nie tylko ryzykowny, ale także nieopłacalny. Kolejnym zjawiskiem, które można dostrzec w ostatnim czasie jest tzw. moda urlopowa. Wracając do pracy chcemy się pochwalić swoim niebanalnym wypoczynkiem. Podczas gdy nasi współpracownicy dzielą się ze sobą niezapomnianymi wrażeniami, egzotycznymi wyprawami i niecodziennymi doznaniami, nie chcemy się przyznawać, że nasz urlop sprowadzał się do oglądania kropli deszczu w szybie domku campingowego. Podróże wiążą się nie tylko z koniecznością, ale także z pewnego rodzaju presją otoczenia. Każdy musi zobaczyć egipskie piramidy, czy Wieżę Eiffla. Nie spełnienie tych warunków to w dzisiejszych czasach wręcz wstyd.

Wykształceni i bardziej wykształceni

Program Erasmus dzięki, któremu studenci mogą szlifować języki oraz odkrywać walory kultur innych krajów stał się także niezwykle modny. Choć nikt nie zmusza młodych ludzi do korzystania z tego udogodnienia, oni sami wiedzą, że z takiej możliwości trzeba skorzystać. Jest to niepowtarzalna szansa, gdyż dzięki pomocy uczelni studenci mogą poszerzyć swoje horyzonty. Nie tylko efektywnie uczą się języka, ale także poznają nowych ludzi, z którymi utrzymują kontakt po zakończeniu stypendium. Niektórzy z nich nie wracają do Polski, gdyż widzą większe możliwości rozwoju w innych krajach Europy. Studentom, którzy decydują się na powrót, dzięki wiedzy zdobytej w trakcie Erasmusa, łatwiej jest uzyskać atrakcyjne zatrudnienie w Polsce.

Ta sama praca inna płaca

Wyjazdy zagraniczne stają się koniecznością dla ludzi, którzy nie mogą znaleźć pracy w naszym kraju. Studiujemy, uczymy się języków, zapisujemy na różne specjalistyczne kursy, ponieważ chcemy zwiększyć szanse na godne zatrudnienie. Niestety w naszym kraju często los nie chce się uśmiechnąć do ludzi bezrobotnych. Zła kondycja na rynku pracy zmusza Polaków do wyjazdu. Jesteśmy zirytowani faktem, iż za granicą wykonując dokładnie tą samą pracę zarabiamy o wiele więcej i możemy się dodatkowo rozwijać. Tomasz Łukasik, właściciel biura pośrednictwa pracy Seniorenservice24 podkreśla, że dla jego firmy najważniejsze jest bezpieczeństwo i zadowolenie zarówno pracowników jak i pracodawców. Biznesmen i ekspert w dziedzinie rynku Europy Zachodniej uważa, że wyjazd za granicę jest w dzisiejszych czasach jedyną możliwością na wykonywanie swojej pracy i otrzymywanie godnego wynagrodzenia.

 

---

www.seniorenservice24.eu

Facebook rekrutuje Polaków

Facebook, najbardziej znany serwis społecznościowy na świecie, rusza z pierwszą w Polsce kampanią rekrutacyjną. Na razie poszukiwane są osoby do pracy w Dublinie i Londynie. Kogo szuka w Polsce jeden z najbardziej pożądanych pracodawców świata?

Pod koniec stycznia media obiegła wieść o tym, że Facebook otwiera biuro w Warszawie. Zanim jednak rozpocznie się rekrutacja do polskiego oddziału firmy, Facebook poszukuje pracowników z językiem polskim do swoich biur w Irlandii i Wielkiej Brytanii. 

Rekrutacja  jest prowadzona za pośrednictwem serwisu rekrutacyjnego Praca.pl  i obejmuje cztery stanowiska – dwa zlokalizowane będą w Dublinie (Brand Specialist i Client Partner), a dwa w Londynie (Head of Sales i Client Partner). Wszystkie stanowiska związane są z budowaniem strategii sprzedaży i rozwoju produktu na polskim rynku. Facebook poszukuje pracowników doświadczonych, o kompetencjach managerskich, nastawionych na cel negocjatorów, którzy doskonale znają rynek reklamy i mediów w Polsce.

Kto ma szanse na pracę w Facebook? Przede wszystkim poszukiwane są osoby związane z rynkiem reklamy i mediów, które do tej pory pracowały w domach mediowych, agencjach reklamowych i interaktywnych, które mają duże doświadczenie w zakresie sprzedaży (5-10 lat stażu pracy), są zainteresowane social media, rozumieją ich potencjał i znają na tyle dobrze polski rynek mediowy, by być  w stanie tworzyć i wdrażać efektywne strategie rozwoju marki Facebook i jej usług na rodzimym rynku. 

Według serwisu GlassDoor, Facebook jest najlepszym miejscem pracy w sektorze IT. W rankingu Best Places to Work, w którym bierze się pod uwagę zdanie pracowników firmy, w 2011 roku Facebook zdobył pierwsze a w 2012 roku trzecie miejsce spośród wszystkich firm biorących udział w badaniu. Zdetronizował wszystkie firmy z branży IT, takie jak Google czy Apple.

praca.pl

Ferie z zawodem

Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży OHP we Włocławku w dniach  od 14.02. do 15.02.2012 roku było organizatorem dwóch programów skierowanych dla młodzieży z terenów Miasta i Gminy Skępe i Gminy  Karnkowo.

Pierwszy z nich  "Świat zawodów" skierowany był do dzieci i młodzieży z terenów Miasta i Gminy Skępe, w których uczestnicy poznawali tajniki zawodu lekarza medycyny weterynaryjnej.

W pierwszym dniu  doradca zawodowy z MCIZ we Włocławku -  p. Jolanta Wastowska omówiła predyspozycje do wykonywania wyżej wymienionego zawodu. Uczestnicy obejrzeli również film zawodoznawczy  dotyczący pracy lekarza medycyny weterynaryjnej.

Następnego dnia młodzież miała możliwość poznania zawodu podczas spotkania  z jego przedstawicielem – kierownikiem Przychodni Weterynaryjnej w Skępem. Kolejną atrakcją programu był  konkurs plastyczny  pt. „Mój wymarzony zawód” oraz "Ulubiona postać z lektury. Prace były wykonywane przy użyciu różnorodnych technik plastycznych, a uczestnicy pracowali w dwóch grupach: młodzieżowej i dziecięcej.

Drugi z programów to: "Zawód Policjant" skierowany do młodzieży gimnazjalnej z Zespołu Szkół w Karnkowie.

W ramach tego programu  odbyła się grupowa  informacja zawodowa, którą poprowadził doradca zawodowy MCIZ we Włocławku p. Robert Śmigielski i dotyczyła przedstawienia i omówienia  preferencji i predyspozycji potrzebnych do wykonywania zawodu policjanta.

Następnie Lider Klubu Pracy we Włocławku p. Halina Łukaszewska omówiła komunikację interpersonalną.

Szczególną atrakcją dla uczestników programu było spotkanie z policjantami Komendy Powiatowej Policji w Lipnie. Zaproszeni goście, rzecznik prasowy, oraz technik kryminalistyki zapoznali młodzież z  pracą stróżów prawa. Młodzież dowiedziała się również o zasadach bezpiecznego wypoczynku podczas ferii zimowych oraz o wymaganiach obowiązujących w przyjęciach do pracy w policji.

Kolejnym punktem programu był konkurs plastyczny poświęcony pracy policjanta.

Uczestnikom programów zapewniony został,  od sponsorów, poczęstunek - pączki i napoje.

Na zakończenie programów wykonawcy najlepszych prac otrzymali nagrody i dyplomy.

W realizacji programów uczestniczyły również władze samorządowe np.: w Skępem nagrody wręczali: Burmistrz Miasta i Gminy Skępe Andrzej Gatyński, Z-ca Burmistrza Jerzy Kowalski, Dyrektor Miejsko-Gminnej Biblioteki Urszula Małkiewicz oraz Bożena Gudanowska Dyrektor CEiPM we Włocławku.

---

Autor artykułu: Przemysław Janakowski

Pierwsze czytanie projektu o minimalnym wynagrodzeniu

W środę 15.02 odbyło się pierwsze w tej kadencji Sejmu czytanie projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. W imieniu Komitetu Inicjatywy Obywatelskiej projekt przedstawiał przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, Piotr Duda.

Nie ma nic gorszego, bardziej poniżającego pracownika, niż niemożność utrzymania siebie i rodziny pomimo ciężkiej, uczciwej, trwającej cały miesiąc pracy! - mówił przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda w Sejmie.

Płaca minimalna to nie jest wymysł "Solidarności". Już 230 lat temu Adam Smith, guru współczesnych liberałów mówił, że przeciętny robotnik powinien zarobić za swoją ciężką pracę 2 razy tyle ile potrzebuje jego rodzina, aby każdy był w stanie wychować 2 dzieci - przypomniał Piotr Duda - I my tu dzisiaj mówimy o wynagrodzeniu minimalnym. Nie o zasiłku, ale wynagrodzeniu!

Podczas przemówienia przewodniczący przytoczył statystyki GUS, mówiące o poziomie życia przeciętnego pracownika z których wynika, że aż 12 proc. osób pracujących nie może zaspokoić podstawowych potrzeb wynagrodzeniem, które otrzymuje. Również aktualny stan prawny nie nadąża za realiami życia, mowa o uwzględnieniu realnego przyrostu PKB wprowadzonego nowelizacją ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę z 1 lipca 2005 roku, które miało zapewnić coroczną poprawę relacji pomiędzy minimalnym wynagrodzeniem a przeciętnym wynagrodzeniem, aż do osiągnięcia 50 proc.

Zdaniem przewodniczącego, ustawa nie obciąży budżetu państwa. Nie stwierdzono zależności pomiędzy wysokością minimalnego wynagrodzenia ani wysokością płacy przeciętnej a sytuacją na rynku pracy. Brak jest korelacji pomiędzy odsetkiem zatrudnionych a odsetkiem pobierających za minimalne wynagrodzenie.

Na koniec wystąpienia przewodniczący wyraził nadzieję, że obietnice poparcia projektu, składane przez kluby parlamentarne w poprzedniej kadencji Sejmu, zostaną dotrzymane.

Projekt przygotowany przez ekspertów "Solidarności" poparło ok. 350 tysięcy obywateli.

 

--- 

Celem przygotowanego przez Związek obywatelskiego projektu jest stopniowe podwyższanie minimalnego wynagrodzenia za pracę do wysokości 50% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w tempie zgodnym z tempem wzrostu gospodarczego. Według NSZZ "Solidarność" najniższe wynagrodzenie nie powinno być zależne od bieżących decyzji politycznych. Projekt wiąże je z poziomem wzrostu PKB.

 

---
NSZZ "Solidarność"

"Zenit" - trwa nabór do projektu

Centrum Edukacji i Kultury „Zenit” – inż. Ryszard Girczyc do 30 marca br. będzie prowadził nabór osób zamierzających utworzyć i prowadzić spółdzielnie socjalną w ramach projektu: „Włocławskie Centrum Wsparcia Ekonomii Społecznej”.

W projekcie, którego realizacja zakończy się 31 grudnia 2013 roku, weźmie udział 112 osób z rodzin ubogich, bez doświadczenia i kwalifikacji zawodowych, korzystających z systemu pomocy społecznej, mających trudności ze znalezieniem pracy.

Będą preferowane osoby długotrwale bezrobotne – zagrożone wykluczeniem społecznym, zarejestrowane w Powiatowym Urzędzie Pracy. Wśród wymogów formalnych, decydujących o udziale w tym przedsięwzięciu, znajdują się m.in. osobiste predyspozycje oraz motywacja do uczestnictwa w projekcie.

Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Szczegóły projektu są dostępne na witrynie Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej, pod adresem: http://efs.ropstorun.pl/fileadmin/do_pobrania/Dok_2011-7.2.2/lista_projektow_spoldzielnie_7.2.2_2011_2.pdf

---

wloclawek.pl

Bezpieczna za zachodnią granicą

Jedną z przyczyn wyjazdów Polek do pracy za granicą są wysokie zarobki i atrakcyjne warunki zatrudnienia. Należy jednak korzystać z ofert godnych zaufania i sprawdzonych pośredników pracy.  Bądź dumna i przedsiębiorcza, nie daj się sprzedać !

Jak wygrać z nieuczciwymi pracodawcami i ustrzec się wszelkich niebezpieczeństw, radzi ekspert Tomasz Łukasik właściciel biura pośrednictwa pracy Seniorenservice24:

- Jak najczęściej ogłaszają się nieuczciwi zleceniodawcy, jak poznać, że nie otrzymamy pracy, ale zostaniemy np. zmuszone do prostytucji?

T.Ł.: Nieuczciwi pośrednicy zamieszczają zazwyczaj ogłoszenia podając numer telefonu i podpisując się wyłącznie imieniem bez podawania nazwiska np. Jacek Tel. 510… W ten sposób pozyskują osoby zainteresowane pracą w branży gastronomicznej, gospodarczej, a nawet opiece nad osobami starszymi. Próbują także odpowiadać na ogłoszenia Pań poszukujących pracy, często zapoznają się najpierw z sylwetką potencjalnej ofiary na portalach społecznościowych. Należy zatem dokładnie sprawdzić wiarygodność pośrednika.

- Na co najczęściej narażone są kobiety pracujące za granicą?

T.Ł.: Istnieje ryzyko, że dostaną się w ręce handlarzy ludzkim towarem. Działa wiele grup zorganizowanych, pochodzących zazwyczaj z Turcji bądź Albanii. Zazwyczaj szukają swoich ofiar na dworcach, oferując pomoc w zatrudnieniu, albo przenocowaniu. Kobieta nieznająca języka staje się dla nich łatwym celem.

- W których krajach jest najbezpieczniej, a gdzie jest najtrudniej o bezpieczeństwo?

T.Ł.: Nie chciałbym wysnuwać pochopnych wniosków na podstawie własnych teorii na ten temat. Mogę jednak zapewnić, iż przypadki, które opisałem powyżej zdarzają się rzadko. Najłatwiej jest mi mówić o Niemczech, gdyż biuro pośrednictwa pracy Seniorenservice24, którego jestem właścicielem, mieści się na terenie tego kraju. Moim zdaniem system bezpieczeństwa w Polsce nie prosperuje tak dobrze jak u naszych zachodnich sąsiadów.

- Czy kobietom jest trudniej znaleźć uczciwą pracę za granicą, jeśli tak to dlaczego?

T.Ł.: Myślę, że kobietom jest trudniej znaleźć pracę za granicą, gdyż rynek pracy zorientowany jest głównie na zawody wykonywane przez mężczyzn, przede wszystkim w sektorze budowlanym. Uczciwą pracę z pewnością znajdą Polki, które znają język i skorzystają z pomocy renomowanego biura pośrednictwa pracy.

---

www.seniorenservice24.eu

"Zakochani" w pracy

Poświęcają pracy 12 lub 14 godzin dziennie, zabierają ją do domu, pracują w weekendy, nie dojadają, nie śpią, urlop jest dla nich największą karą. Pracoholicy, bo o nich mowa, zaniedbują wszystkie inne aspekty życia. To praca jest dla nich jedynym sensem istnienia.

Tygodniowy czas pracy w Polsce nie powinien przekraczać 40 godzin. Z danych GUS (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności) wynika jednak, że w III kw. 2011 r. blisko 16% Polaków zatrudnionych na pełny etat przeznaczało więcej niż 50 godzin na obowiązki zawodowe, z tego ponad 2/3 z nich więcej niż 60 godzin.

Na rosnącą liczbę pracoholików na całym świecie niewątpliwie mają wpływ takie zjawiska, jak: bezrobocie, kryzys gospodarczy, szybkie tempo życia czy praca opierająca się na wynikach i deadlinach. Ten problem społeczny jest szczególnie widoczny w krajach takich, jak Polska, gdzie społeczeństwo jest wciąż na dorobku i aspiruje do osiągnięcia wyższego statusu społecznego. Z danych serwisu Pracuj.pl, wynika, że wymóg dyspozycyjności, który często wiąże się z nienormowanym czasem pracy, można znaleźć tylko w co siódmej ofercie pracy publikowanej przez pracodawców. Często jednak bieżąca sytuacja w firmie zmusza pracowników do pracy w nadgodzinach i po pewnym czasie przywykamy do tego. - Pracoholizm zwykle zaczyna się niewinnie, pracujemy więcej, bierzemy pracę do domu na weekend, okładamy urlopy na później wpadając nieświadomie w wir pracy. W efekcie pracownicy popadają w depresje, czy inne problemy zdrowotne. Najbardziej narażone są osoby zajmujące wysokie stanowiska, obarczone dużą odpowiedzialnością, cechujące się perfekcjonizmem, nadobowiązkowością, kierujące się potrzebą rywalizacji i odniesienia sukcesu – mówi Izabela Kielczyk, psycholog biznesu i coach.

Co prawda według ww. danych GUS, to mężczyźni w większości pracują dłużej niż przewiduje obowiązujący Kodeks Pracy, jednak z doświadczeń psychologów wynika, że wśród uzależnionych od pracy nie ma zdecydowanej dominacji płci. Zjawisko pracoholizmu dotyka zarówno kobiety, jak i mężczyzn, którzy za wszelką cenę chcą się realizować na polu zawodowym, rezygnując z życia poza pracą. Jednocześnie specjaliści zaczynają obserwować zupełnie inne podejście do tego zagadnienia, szczególnie wśród osób zaczynających dopiero pracę: – Pokolenie dzisiejszych dwudziestolatków, które wchodzi dopiero na rynek, traktuje swoją pracę jako część, a nie główny cel życia. Ważna jest dla nich rodzina, zainteresowania pozazawodowe, odpoczynek. Natomiast obecni trzydziestolatkowie, którzy wpadli w szpony pracoholizmu, odczuwają jego negatywne konsekwencje w postaci rozbitych rodzin lub ich braku czy problemów zdrowotnych. To skłania ich do zwolnienia tempa i życia według zasady „slow” a nie „fast” – stwierdza Izabela Kielczyk.

Psycholodzy zgodnie twierdzą, że rzadko zdarzają się przypadki „samowyleczenia”, ponieważ w dużej mierze zależy to od świadomości i woli osoby uzależnionej. Dlatego w większości przypadków nieunikniona jest specjalistyczna pomoc psychoterapeuty, który zdiagnozuje stopień zaawansowania choroby i zaleci najwłaściwszą terapię. By ustrzec się przepracowania eksperci radzą aktywnie wypoczywać, czerpać przyjemności z zainteresowań poza pracą i przyjrzeć się, jak wypoczywamy. Czy przypadkiem nie traktujemy urlopu, jak kolejnego służbowego zadania?

W sytuacji, gdy zdajemy sobie sprawę, że praca zdominowała nasze życie, ekspertka sugeruje: – Przystańmy na chwilę i zadajmy sobie parę pytań: – Kim jestem? Do czego zmierzam? Jak chcę żyć? Co chcę w życiu osiągnąć? Co dla mnie jest najważniejsze? Warto bowiem uświadomić sobie, że sukcesy zawodowe mają jedynie ułatwić nam osiągnięcie celów osobistych, a nie być naczelną wartością i jedynym sensem naszego istnienia.

Również świadomość pracodawców w tym zakresie wzrasta i coraz więcej firm, choć głównie dużych, próbuje realizować ideę zachowania równowagi pomiędzy życiem zawodowym a osobistym, czyli tzw. work-life balance. Część z nich umożliwia pracę zdalną, inni tworzą specjalną przestrzeń w biurze, gdzie pracownik może odetchnąć, inni przyznają dodatkowe dni wolne lub wspierają pracujących rodziców. A wszystko po to, by pracownik mógł realizować postawione przez organizacje cele w przyjaznej atmosferze.

---

pracuj.pl

Lewiatan za podwyższeniem wieku emerytalnego

Podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn oraz danie możliwości odejścia na emeryturę w wieku 65 lat osobom, które pracowały i płaciły składki na ubezpieczenie co najmniej 40 lat - proponuje PKPP Lewiatan.

„Podwyższenie wieku jest konieczne, aby powstrzymać kurczenie się emerytur oraz przyspieszyć wzrost zamożności społeczeństwa poprzez zwiększenie liczby pracujących. Wysokość emerytury zależy od wysokości wpłaconych składek i oczekiwanego czasu trwania życia oraz pobierania emerytury. Na godną emeryturę możemy liczyć pod warunkiem, że będziemy pracować trzy razy dłużej niż ją pobierać. Wymaga to 45 lat pracy przy 15 latach emerytury, a nie jak obecnie 35 lat pracy i 20 lat emerytury. Do tego nasze życie wydłuża się o 1 rok co 5 lat" - mówi Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu PKPP Lewiatan.

---

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Wasze komentarze:

Od dziś nie robię zakupów w Lewiatanie, a bywałam tam codziennie... Przykro mi....      

2012-02-13 20:14:58  efka

PKPP Lewiatan to nie sklep Lewiatan :)      

2012-02-15 15:09:14  stachu

W żadnym wypadku nie kupuje i nie będę kupować w Lewiatanie !!!!!!!!     

2012-02-16 13:31:33  Jury

W styczniu bezrobocie przekroczyło 13 proc.

Stopa bezrobocia w styczniu br. wyniosła 13,3 proc., wobec 12,5 proc. w grudniu 2011 roku - szacuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.

„Niestety, sprawdzają się prognozy, że sytuacja na rynku pracy w tym roku będzie trudna, ponieważ słabnie koniunktura gospodarcza - mówi Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan.

„Bezrobocie może jeszcze wzrosnąć. Pracodawcy zgłaszają coraz mniej ofert pracy, bo skończyły się prace sezonowe. A tymczasem w grudniu 2011 r. skończyły się umowy o pracę na czas określony i ludzie ruszają po zasiłek, a urzędy pracy przeżywają oblężenie.

Ograniczenie wydatków Funduszu Pracy spowodowało, że urzędy pracy mają w tym roku mniej pieniędzy na aktywizację bezrobotnych. Fundusz zmniejszył wydatki na niektóre programy aktywizacyjne, przewidując zaledwie 5 mln zł na projekty pilotażowe, czy 20 mln zł na programy specjalne. Tymczasem to właśnie takie projekty kierowane są do grup znajdujących się w szczególnej sytuacji na rynku pracy, np. kobiet, niepełnosprawnych, czy długotrwale bezrobotnych.

Ten rok będzie bardzo trudny dla rynku pracy. Co prawda ponad 70 proc. pracodawców nie przewiduje zmian kadrowych w swoich przedsiębiorstwach, ale jedynie 14 proc. zamierza zatrudniać nowe osoby (a 11 proc. wskazuje na zwolnienia). Rok temu prognozy były znacznie lepsze - aż 65 proc. firm planowało zwiększenie zatrudnienia.

Warto pamiętać, że od 1 lutego br. została podwyższona o 2 pkt proc. składka rentowa, przestała obowiązywać ustawa antykryzysowa. To także negatywnie wpływa na rynek pracy. Bardzo ważna jest również sytuacja ekonomiczna w Europie Zachodniej, która dla wielu przedsiębiorców, szczególnie reprezentujących branżę produkcyjną, jest dużym rynkiem zbytu. Tymczasem firmy mają z tamtejszych rynków znacznie mniej zamówień na dwa pierwsze kwartały roku niż zazwyczaj" - dodaje Monika Zakrzewska.

 

---

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

 

Wasze komentarze:

Sądzę, że w naszym mieście i regionie sytuacja wygląda znacznie inaczej. Prosimy o dane - bezrobocie, - średnia płaca  - jeszcze inne czym jeszcze możemy  się u nas szczycić - w czym jesteśmy "najgoprsi"  Rządzie jak mamy żyć by dotrwać do emerytury 67 lat      

2012-02-09 16:25:25  Jadwiga

"Aktywna Integracja..." - ruszają zajęcia komputerowe

Zajęciami komputerowymi i warsztatami terapii zajęciowej, w przyszłym tygodniu rozpocznie się praktyczna realizacja Projektu Systemowego „Aktywna Integracja” Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

W wyniku naboru, do udziału w projekcie zostało zakwalifikowanych 100 mieszkańców Włocławka. Są to osoby niepełnosprawne, bezrobotne, w wieku aktywności zawodowej.

Pod hasłem: „Aktywna Integracja...” realizowane będą również: poradnictwo grupowe w zakresie podnoszenia kompetencji życiowych i umiejętności zawodowych, warsztaty z zakresu zdrowego żywienia, warsztaty z wizażystą, zajęcia rehabilitacyjne na basenie, warsztaty z pierwszej pomocy przedmedycznej oraz dwutygodniowe turnusy rehabilitacyjne. Projekt jest współfinansowany z Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

---

wloclawek.pl

Outplacement po polsku, czyli zwolnienia monitorowane

29 proc. pracodawców planuje w 2012 r. redukcję zatrudnienia wynika z badan przeprowadzonych przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Dom Badawczy Maison. Część z tych zwolnień obejmie swym zasięgiem większe grupy pracowników.

Zwolnienie monitorowane obliguje pracodawcę do tego, aby w szczególny sposób zadbał o pracowników, których stanowiska zostaną zlikwidowane.

Kiedy ma miejsce zwolnienie monitorowane? Outplacement, czyli po prostu zwolnienie monitorowane ma miejsce wówczas, gdy pracodawca planuje zwolnić co najmniej 50 pracowników w okresie trzech miesięcy.

W takiej sytuacji jest on zobowiązany uzgodnić z powiatowym urzędem pracy właściwym dla siedziby firmy lub ze względu na miejsce wykonywania pracy zakres i formy pomocy dla zwalnianych pracowników, dotyczące w szczególności:

W przypadku zwolnienia monitorowanego pracodawca jest obowiązany podjąć działania polegające na zapewnieniu pracownikom przewidzianym do zwolnienia lub będącym w trakcie wypowiedzenia lub w okresie 6 miesięcy po rozwiązaniu stosunku pracy lub stosunku służbowego usług rynku pracy realizowanych w formie programu.

Program może być realizowany zarówno przez powiatowy urząd pracy, jak też agencję zatrudnienia czy instytucję szkoleniową.

Outplacement w praktyce Zwalniani pracownicy powinni być więc poinformowani o aktualnej sytuacji na rynku pracy. Taka wiedza jest im niezbędna do tego, aby móc się na nim odnaleźć – informuje Agnieszka Jastrzębska, konsultantka Zielonej Linii, czyli infolinii urzędu pracy.

- Ostatnio odebrałam telefon od klienta, który dzwonił z Warszawy, tuż po nowym roku, uprzedzając od razu, że nie tylko on zamierza się wkrótce zarejestrować w urzędzie pracy. Jego firma zaczynała bowiem wdrażać system zwolnień monitorowanych. Obawiam się, że takich telefonów w tym roku może być więcej – dodaje pani Agnieszka.

Zwalniani pracownicy, zwłaszcza, jeśli pracowali w danej firmie przez wiele lat, mogą mieć problem ze znalezieniem pracy ze względu na brak kwalifikacji – w tym celu pracodawca powinien zapewnić zwalnianym pracowników możliwość przekwalifikowania, chociażby poprzez wsparcie w przygotowaniu i organizacji szkoleń.

Ważnym aspektem zwolnień grupowych jest także informowanie pracowników o nowoczesnych metodach aktywnego poszukiwania pracy. Osoby z długim stażem, które dawno nie miały do czynienia z rekrut erami, nawet jeśli są dobrymi specjalistami mogę mieć problem ze znalezieniem odpowiedniej oferty, umiejętnym pokazaniu swoich umiejętności czy zaprezentowaniu wiedzy przed rekruterem. W ramach programów zwolnień monitorowanych mogą się więc odbywać szkolenia zarówno z zakresu autoprezentacji, jak również tworzenia dokumentów aplikacyjnych, czy opanowywania stresu i asertywności.

Kto finansuje program zwolnień grupowych? Sponsorem w tym wypadku może być zarówno sam pracodawca, jak również pracodawca współpracujący z odpowiednimi jednostkami administracji publicznej. Ponadto program może być także finansowany na podstawie porozumienia organizacji i osób prawnych z udziałem pracodawcy.

Korzyści nie tylko dla pracownika Nieprzecenioną wartością wdrażania programu zwolnień monitorowanych, z punktu widzenia pracodawcy jest przede wszystkim zachowanie dobrych relacji z odchodzącymi, ale również i obecnymi pracownikami. Fakt, w jaki sposób pracodawca zakończył z nimi współpracę, czy pomógł im w znalezieniu nowej pracy, zabezpieczył w jakikolwiek sposób finansowo czy edukacyjnie, wpłynie na postrzeganie firmy przez otoczenie. Zachowywanie dobrych relacji z pracownikami to podstawa budowania PR firmy. Natomiast przedsiębiorstwo, które budzi zaufanie z pewnością ma znaczni stabilniejsza pozycję na rynku niż to, które pracowników nie szanuje. Dobre relacje ważne są w każdym aspekcie, nawet tym związanym z redukcją etatów. Sztuką jest bowiem robić to… z klasą.

Informacje na temat świadczeń z urzędu pracy, podstawowych praw pracownika i pracodawcy są dostępne pod numerem telefonu infolinii urzędu pracy, czyli Zielonej Linii: 19524.

---

Zielona Linia

Joanna Niemyjska

Praca za granicą szansą dla młodych ludzi

Decyzja o wyjeździe za granicę jest jedną z najtrudniejszych w naszym życiu. To jaką obierzemy drogę ma kluczowy wpływ na nasze dalsze losy. Podjęcie pracy za granicą musi być jednak dobrze przemyślane. Co czeka nas w nowym miejscu oraz jak się do tego przygotować - to największe obawy osób planujących rozpoczęcie pracy w innym państwie.

Na podjecie pracy za granicą decydują się przede wszystkim młodzi ludzie. Jest to dla nich szansa na szybki zarobek, naukę języka, poznanie różnych kultur i nawiązanie nowych znajomości. Decyzję o podjęciu pracy podejmują często za radą znajomych, którzy mieli już okazję pracować w innym kraju.

Kto i gdzie decyduje się na wyjazd?

Najbardziej aktywną pod względem migracji grupą są osoby w wieku 25- 34 lat. Dla młodych osób często jest to wyjazd sezonowy. Jedna trzecia z nich zamierza starać się o zatrudnienie poza granicami naszego państwa, natomiast ponad 60% studentów planuje wyjazd za granicę po zakończeniu edukacji. Średni czas ich pobytu za granicą to okres do dwóch lat. Wyjazd na stałe to alternatywa dla osób dojrzałych, które po wielu latach życia w kraju poszukują swojej przyszłości gdzie indziej. Praca za granicą to przede wszystkim wysokie zarobki, które zapewniają im i ich rodzinom pewną przyszłość. Krajem do którego najchętniej migrujemy są Niemcy. Wyjazd tam deklarowało 43% osób, które pracowały bądź są zatrudnione za granicą. Inne popularne kierunki migracji to Wielka Brytania (25%), Holandia (13%) oraz Włochy (8%).

Jak uniknąć ryzyka

Praca za granicą mimo dużych możliwości jakie ze sobą niesie wiąże się również z ryzykiem. Z tego względu, decydują się na nią głównie młodzi ludzie, bardziej odważni i otwarci. Oto garść porad, dzięki którym łatwiej ustrzec się zagrożeń:

 

Atrakcyjny zachód

Rynek pracy w naszym kraju nie jest w dobrej kondycji, a najpokaźniejsze płace odbiegają poziomem od standardów zachodnich. Odkąd Unia Europejska otworzyła dla nas swoje granice do krajów Europy Zachodniej wyjechało ponad 2 mln Polaków. Średnia krajowa w Belgii, Holandii czy Niemczech jest parokrotnie wyższa od tej w naszym kraju, a Polscy specjaliści są tam o wiele lepiej traktowani. Oprócz parokrotnie wyższej pensji na wykształconych pracowników czekają tam dodatkowe gratyfikacje takie jak: firmowe mieszkanie czy auto.

Atrakcyjniejsze warunki pracy zachęciły m.in. Polki, zajmujące się opieką nad osobami w podeszłym wieku w Niemczech. Osoby poszukujące pracy w tym charakterze mogą korzystać z pomocy takich agencji pośrednictwa pracy jak: seniorenservice24.eu

---

www.seniorenservice24.eu

JEREMIE - szansą dla początkujących przedsiębiorców

Trwa kampania promująca inicjatywę JEREMIE w Kujawsko-Pomorskim. W ramach inicjatywy udzielane są kredyty, pożyczki oraz poręczenia dla firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

Uzyskane w ten sposób pieniądze mogą być przeznaczone min. na wdrażanie nowych rozwiązań technicznych lub technologicznych, zakup maszyn, urządzeń itd. Inicjatywa jest skierowana przede wszystkim do przedsiębiorców nie mających dostępu do bankowych linii kredytowych, rozpoczynających działalność i nie posiadających historii kredytowej.

Ma ona ułatwić dostęp do zwrotnych form finansowania. Projekt ten jest również swego rodzaju przygotowaniem do kolejnego okresu programowania, w którym fundusze unijne mogą być przyznawane jako środki zwrotne. Wsparcie w ramach JEREMIE dostosowane jest do potrzeb lokalnych przedsiębiorców. W poszczególnych województwach wybrano managera funduszu powierniczego. Nasze województwo jest pierwszym, w którym managera funduszu powierniczego JEREMIE wybrano instytucję regionalną tj. Kujawsko-Pomorski Fundusz Pożyczkowy. Instytucja ta jest odpowiedzialna przede wszystkim za wybór Pośredników Finansowych, którzy z kolei przekazują wsparcie przedsiębiorcom. Środki przeznaczone na projekt w województwie kujawsko-pomorskim to prawie 40 mln zł. Informacje o działających w regionie funduszach pożyczkowych i poręczeniowych znajdują się na stronie: http://mojregion.eu/jeremie.html.

Nazwa JEREMIE to skrót od pierwszych liter angielskiej nazwy Joint European Resources for Micro-to-Medium Enterprises, czyli Wspólne zasoby dla małych i średnich przedsiębiorstw. Inicjatywa została powołana w roku 2007 przez Komisję Europejską i Europejski Bank Inwestycyjny z myślą o mikro, małych i średnich przedsiębiorstwach. W całej Polsce Inicjatywa JEREMIE wyodrębniona jest ze środków w ramach regionalnych programów operacyjnych na lata 2007-2013 przeznaczonych na rozwój przedsiębiorczości. Kujawsko-pomorskie jest szóstym województwem, w którym wdrażany jest projekt. Inicjatywa JEREMIE to szansa dla początkujących przedsiębiorców z naszego regionu na umocnienie swojej pozycji na rynku. Wsparcie o podobnym charakterze, w ramach nowych rozwiązań, oferuje Program Operacyjny Kapitał Ludzki. Więcej na ten temat tutaj. http://goo.gl/jW91w. Prezentacja na temat wsparcia dla przedsiębiorców w ramach RPO WK-P, w tym o inicjatywie JEREMIE do pobrania pod tym linkiem: http://goo.gl/qCuJD.

---

wloclawek.pl

Internetowa mapa wyzysku

Na stronie HiperWyzysk.pl prowadzonej przez NSZZ „Solidarność” znalazło się już ponad 600 wpisów dotyczących rozwiązań różnych problemów pracowników sklepów. Na portalu swoje uwagi dotyczące warunków pracy mogą zgłaszać zarówno pracownicy jak i klienci sklepów.

"Najczęstsze problemy, jakie zgłaszają pracownicy branży handlowej to w kolejności: stres i mobbing, ponadnormatywne obciążenie pracą i niskie wynagrodzenia. Ponad 12 godzin pracy dziennie, brak wynagrodzeń za nadgodziny, brak przerw, łamanie norm BHP, zatrudnianie na umowy śmieciowe i poniżanie pracowników - to nie obraz stosunków pracy w kraju trzeciego świata, a rzeczywistość wielu polskich super i hipermarketów wyłaniająca się ze zgłoszeń zamieszczonych na portalu" - mówi Alfred Bujara z Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”.

Oto jeden z wpisów, jakie można znaleźć na stronie HiperWyzysk.pl

"Jestem zatrudniony przez agencję pracy na umowę zlecenie. Zarobki są skandaliczne:  tylko 4,70 zł za godzinę. O przejściu na etat można tylko pomarzyć. Teraz chcą zwalniać pracowników etatowych i zatrudniać pracowników z firm zewnętrznych, bo pracujemy za grosze. Coś powinno się zrobić z tymi umowami zlecenie, bo krzywdzą wszystkich" - czytamy w komentarzu kasjera pracującego w jednej z sieci sklepów w Bytomiu.

Nie brakuj również wpisów dotyczących włocławskich pracowników

"Jest to prywatna firma więc nic się nie da zrobić, pani prezes wykorzystuje pracowników których nie szanuje , mało płaci stres a sama jeździ na wczasy, ma samochód najnowszy bmw 2011. I chciałbym razem z solidarnoscia rozwiązać ten problem wysyłając do pani prezes inspekcję pracy" - pisze włocławianin.

Serwis HiperWyzysk.pl jest jednym z elementów kampanii realizowanej w ramach projektu „Wsparcie dialogu społecznego w firmach ochrony oraz sieciach super- i hipermarketów” przygotowanego przez NSZZ „Solidarność” i współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Kampania NSZZ „S” jest odpowiedzią na alarmujące dane statystyczne dotyczące warunków dialogu społecznego oraz warunków pracy w branży ochrony i handlu.  

Zapraszamy na stronę serwisu www.hiperwyzysk.pl

---

NSZZ "Solidarność"

 

STYCZEŃ 2012

Projekt konkursowy "S.O.S - Szansa Odwaga Sukces" - w lutym i marcu nastąpi pierwsza rekrutacja chętnych do udziału

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie we Włocławku rozpoczął realizację projektu konkursowego pn. „S.O.S – Szansa-Odwaga-Sukces”. Celem projektu jest aktywizacja zawodowa i społeczna osób długotrwale bezrobotnych, mieszkańców miasta Włocławek, zagrożonych wykluczeniem społecznym, korzystających z pomocy społecznej. W lutym i marcu br. przeprowadzona zostanie pierwsza rekrutacja uczestników zajęć organizowanych w ramach projektu.

Nabór do grup docelowych odbędzie się za pośrednictwem pracowników socjalnych dysponujących właściwą dokumentacją i wiedzą na temat osób i rodzin wymagających wsparcia. Projekt realizowany będzie w trzech edycjach. Pierwsza rozpocznie się w kwietniu, a każda z edycji obejmie wsparciem 16 osób. Głównym celem projektu jest aktywizacja społeczna i zawodowa osób zagrożonych wykluczeniem społecznym realizowana poprzez indywidualne poradnictwo oraz uczestnictwo w zajęciach grupowych min. z doradcą zawodowym, socjoterapeutą, psychologiem. Dla wszystkich uczestników projektu zaplanowano szkolenia zawodowe oraz sześciomiesięczny staż u pracodawców. Uczestnictwo w projekcie jest dobrowolne. Przedsięwzięcie realizowane jest w ramach Priorytetu VII Promocja integracji społecznej, Działanie 7.2. Przeciwdziałanie wykluczeniu i wzmocnieniu sektora ekonomi społecznej, Podzianie 7.2.1. Aktywizacja zawodowa i społeczna osób zagrożonych wykluczeniem społecznym Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Biuro projektu mieści się w siedzibie Klubu Integracji Społecznej przy ul. Okrzei 61, tel. 54 411 04 37.

---

wloclawek.pl

"Solidarność" - mamy już milion podpisów

Co najmniej do 5 lutego „Solidarność” będzie zbierała podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie utrzymania obecnego wieku emerytalnego. Związek przygotowuje się też do dużej akcji pod Sejmem w tej sprawie.

Prowadzona przez „Solidarność” kampania zbierania podpisów była głównym tematem odbywających się w Białymstoku obrad Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Jak poinformował przewodniczący związku Piotr Duda, do tej pory zebrano blisko milion podpisów. - Wciąż spływają nowe, to się zmienia niemal z godziny na godzinę. To tylko podpisy zebrane przez struktury „Solidarności”, wkrótce można się spodziewać podpisów zebranych przez inne związki zawodowe i organizacje pozarządowe, które przystąpiły do akcji – powiedział Piotr Duda. Przypomniał, że do akcji przystąpiły dwie pozostałe duże centrale związkowe OPZZ oraz Forum ZZ, a także kilkadziesiąt związków i stowarzyszeń. 

Szef „Solidarności” podkreślił, że akcja będzie trwała w kolejnych tygodniach. Zebrane podpisy trafią do parlamentu dopiero w momencie przygotowania przez rząd projektu zmian w systemie emerytalnym i poddaniu go konsultacji społecznych. - Chcemy zebrać jak najwięcej podpisów. Nie mamy problemu z mobilizacją ludzi, kiedy wiedzą, że sprawa ich dotyczy. Mobilizacja będzie też potrzebna, kiedy nasz wniosek o referendum będzie głosowany w Sejmie. Nie wyobrażam sobie, żeby wtedy pod Sejmem zabrakło „Solidarności”. Musimy być przygotowani do zdecydowanych działań – podkreślił Piotr Duda.

---

NSZZ "Solidarność"

Jak uniknąć ryzyka pracując za granicą

Mimo, iż media wciąż ostrzegają nas przed nieuczciwymi pośrednikami pracy nieustannie zdarzają się przypadki Polaków nabitych w butelkę przez zagranicznych pracodawców. Jak zminimalizować ryzyko tego typu oszustw? Radzi Tomasz Łukasik właściciel agencji pośrednictwa pracy Seniorenservice24.

Polki najczęściej wyjeżdżają do prac takich jak sprzątaczka czy opiekunka do dzieci lub osób starszych.

Na co polska opiekunka szukająca pracy u rodziny na zachodzie powinna zwrócić uwagę i jakie informacje sprawdzić?

Konsekwencje wyjazdu do pracy w ciemno

 

---

www.seniorenservice24.eu

Zainteresowania w CV - jak o nich pisać?

Lachrymologia, mąż Darek, myjnie parowe czy psychologia i pożarnictwo to tylko niektóre, realne przykłady zainteresowań, które kandydaci do pracy wpisali w CV. Czy warto umieszczać swoje hobby w życiorysie? Czego może się o kandydacie na podstawie jego zainteresowań dowiedzieć rekruter i jakie błędy popełniają kandydaci chwaląc się tym jak spędzają wolny czas?

Wydawałoby się, że umieszczenie w Curriculum Vitae swoich zainteresowań to najprostsza rzecz, jaką kandydat musi przygotować. Tymczasem nawet i w tym obszarze można sobie zaszkodzić. A można i pomóc. Czy w ogóle warto to robić skoro wg badań OMB SMG/KRC z 2010 roku, dla 41% rodaków hobby to telewizja, a 25% Polaków w wolnym czasie śpi?

Praca dzięki hobby? Wśród kandydatów dominują dwie postawy. Jedni uzupełniają rubrykę zainteresowań i hobby uważając, że w ten sposób mówią pracodawcy nieco więcej o sobie, drudzy pomijają ten obszar stawiając przede wszystkim na profesjonalne dokonania, a to czym się interesują w wolnym czasie, pozostawiają dla siebie. Czy słusznie?
„Kontaktując się z kandydatami zachęcamy ich do uwzględniania swoich zainteresowań w CV. Więcej jest z takiego działania korzyści niż strat. Pracodawca może wprawdzie nie zwrócić uwagi na hobby kandydata, ale zdarzają się i takie sytuacje, kiedy to właśnie owo hobby zachęca pracodawcę do kontaktu.” – podkreśla Michał Filipkiewicz z serwisu pracy Praca.pl „Oczywiście trudno wyobrazić sobie sytuację, w której kandydat dostanie pracę jedynie ze względu na to, jakie ma pasje. Niemniej jednak, każda dodatkowa informacja zawarta w CV może pomóc w zaproszeniu kandydata na rozmowę. Zainteresowania również.” - dodaje ekspert.
Podobnego zdania jest Magdalena Jaworska, współwłaściciel Agencji Pracy Tymczasowej Interim: ”Wpisywanie do swojego CV zainteresowań jest jak najbardziej wskazane pod warunkiem, że te informacje powiedzą rekruterowi coś o nas : jakimi jesteśmy ludźmi, jakie wartości nam przyświecają, jak lubimy spędzać czas, jakie mamy przyzwyczajenia.”
Zdaniem ekspertów rynku pracy, rubryka „hobby”w CV nie jest bez znaczenia dla przebiegu procesu rekrutacji. Dlaczego?

Jesteś do mnie podobny - lubię cię Jedną z podstawowych technik wywierania wpływu jest reguła podobieństwa opisana przez profesora psychologii, Roberta Cialdiniego i stosowana bardzo często w sprzedaży. Mówi ona o tym, że ludzie lubią osoby podobne do nich – mające podobne usposobienie, historie życiowe, zainteresowania. Zbieżność w ramach hobby między kandydatem a osobą rekrutującą może przełożyć się na większą sympatię do osoby poszukującej pracy. Reguła ta działa w sposób automatyczny, nieświadomy. Osoba decydująca o tym, czy zaprosić kandydata na spotkanie rekrutacyjne, która zauważy w zainteresowaniach kandydata pasje, które sama dzieli, będzie jej bardziej przychylna i dzięki temu kandydat może dostać zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną

CV kandydata można traktować jak ofertę handlową, w której kandydat chce sprzedać siebie, zatem zasady wywierania wpływu stosowane w sprzedaży, będą mieć zastosowanie również w rekrutacji. Kolejną - po regule podobieństwa – techniką skutecznej sprzedaży jest zasada 6ZET. Mówi ona, że aby sprzedać, trzeba klienta zaintrygować. Zainteresowania kandydata mogą być właśnie takim wabikiem, który zaciekawia i sprawia, że osoba poszukująca pracownika bardziej będzie chciała poznać osobę, która nie tylko spełnia kryteria formalne na dane stanowisko, ale dodatkowo zostanie uznana za interesującą.

Powiedz mi co lubisz, a powiem jaki jesteś Zainteresowania i pasje są dla osoby rekrutującej kopalnią wiedzy o kandydacie. Zwłaszcza, jeśli podczas rozmowy kwalifikacyjnej temat ten zostanie poruszony. Nie trzeba być psychologiem, by domyśleć się, że inne cechy będzie miała osoba, która pasjonuje się sklejaniem modeli samolotów, a inne osoba, która w wolnym czasie wyjeżdża na wyprawy speleologiczne. Poprzez zainteresowania kandydat pokazuje jaką jest osobą i w dodatkowy sposób przekonuje rozmówcę o swoich cechach. Magdalena Jaworska, która czynnie zajmuje się rekrutacją radzi kandydatom, by zwracać uwagę na te pasje, które wiążą się z pracą, o którą kandydat się stara. „Jeżeli Twoje zainteresowania są przypieczętowaniem Twoich kompetencji, to oczywiście mogą mieć wpływ na pozytywny przebieg rekrutacji (np. osoba aplikująca na stanowisko kucharza w zainteresowaniach podaje sztukę kulinarną). Działa tu zasada: "kochasz to, co robisz - jesteś w tym najlepszy".- wyjaśnia ekspert.

Hobby, które szkodzi Oczywiście można też zaszkodzić sobie poprzez umieszczenie zainteresowań w CV. W jaki sposób? 
„Niektórzy kandydaci podają w CV hobby, o którym w istocie wiedzą niewiele albo nic. Zdarza się to zwłaszcza w sytuacjach, w których kandydatowi wydaje się że odwołanie się do hobby - zwłaszcza o niecodziennym charakterze - pomoże bardziej utrwalić się w pamięci rekrutera  albo zasygnalizuje cechę pożądaną na danym stanowisku (np. gra w siatkówkę - umiejętność pracy w zespole)” - wyjaśnia Magdalena Jaworska z Agencji Pracy Tymczasowej Interim. Działanie jakie opisuje Jaworska ma krótkie nogi – podczas rozmowy kwalifikacyjnej kandydat może zostać o swoją pasję zapytany i jeśli nie będzie potrafił o niej opowiedzieć, osoba rekrutująca uzna, że kandydat zwyczajnie w CV skłamał. A skoro kłamie o hobby, to równie dobrze jego doświadczenia zawodowe lub umiejętności, którymi się chwali, mogą okazać się fałszywe.

„Kandydat, który swoim zainteresowaniem zaciekawi osobę rekrutującą lub trafi na pasjonata podobnych obszarów będzie miał trudny orzech do zgryzienia jeśli tak naprawdę wcale się tym nie interesuje. Dlatego  znacznie bezpieczniej jest po prostu nie kłamać.” - dodaje ekspert Praca.pl Michał Filipkiewicz

Kolejnym błędem jest „hobby z brodą”, czyli pasja, której kandydat nie realizował od bardzo dawna. Takie sytuacje zdarzają się szczególnie często wtedy, kiedy rzadko aktualizuje się CV. Przykładowo, kandydat wpisał w zainteresowania wyprawy górskie. Zapytany o ostatnią wycieczkę podaje historię sprzed 5 lat. Jak to działa na rozmówcę? „W takiej sytuacji traci wizerunek kandydata, który zaczyna być postrzegany jako osoba nie posiadająca żadnych pasji – bo przecież te, o których napisał w CV, nie są pasją, skoro pozostają nierealizowane. Jaki ma to efekt psychologiczny? „Rozmówca czuje się po pierwsze rozczarowany tym, że niczego się nie dowiedział, a po drugie zaczyna postrzegać kandydata jako osobę nudną i nieciekawą.” - tłumaczy psycholog z Praca.pl Monika Michalak.

Ogólne zainteresowania typu „film”, „literatura” czy „sport” to również kiepski pomysł. Jak podkreśla Magdalena Jaworska z Agencji Interim - „Określenie swoich zainteresowań w taki sposób tworzy wrażenie, że kandydat w zasadzie nie ma sprecyzowanego hobby; każdy z nas obejrzał kiedyś w życiu choć jeden film bądź choć raz uprawiał jakiś sport (np. zagrał w piłkę lub jeździł na rowerze).Trudno taki przekaz uznać za szczególny rodzaj aktywności i trudno takim hobby zainteresować rekrutera.” Jak zatem mówić o tego typu popularnym hobby? Doprecyzowywać! Jeśli lubimy kinematografię, to mamy ulubione gatunki filmowe czy reżyserów. Jeśli czytamy dużo książek, to również najczęściej preferujemy jakiś określony rodzaj literatury, a nie czytamy wszystkiego „jak leci” - dookreślenie tego, co lubimy z ogólnego hobby  tworzy  indywidualny obraz kandydata.

Modna psychologia, czyli kolejny błąd w zainteresowaniach umieszczanych w CV. „Analizując CV można zauważyć okresową modę na określone zainteresowania. Kilka lat temu modna była psychologia. Teraz szczególnie często pojawiają się różnego rodzaju aktywności związane ze sportem. Nie ma nic złego w tym, że kandydat interesuje się rzeczami popularnymi. Niestety często zdarza się, że owa modna pasja to jedynie kolejny punkt w CV nie mający odzwierciedlenia w rzeczywistości. Kandydat wpisuje w CV zainteresowanie tańcem, bo ogląda teleturniej w TV, a salsa jest popularna.” - wyjaśnia psycholog z Praca.pl, Monika Michalak.

Jak zatem pisać o zainteresowaniach w życiorysie? Specjaliści z Praca.pl uważają, że warto stosować się do kilku zasad:

---

Praca.pl

Czy jesteś w szczególnej sytuacji na rynku pracy?

Odpowiedź na to pytanie reguluje ustawa o promocji zatrudnienia. Według niej są grupy osób, które mają szczególnie trudną sytuację, w związku z czym polskie prawo przewiduje im pomoc w znalezieniu pracy. Jakie to osoby?

Warto sprawdzić czy dzięki rejestracji w urzędzie pracy, nie będą nam przysługiwały dodatkowe uprawnienia.

Komu jest najtrudniej? Do osób, które określane są mianem znajdujących się w trudnej sytuacji na rynku pracy stosowane jest m.in. kryterium wiekowe. Pod tym względem są to osoby, które nie ukończyły 25 r. ż. bądź też mają więcej niż 50 lat. Jeżeli jednak nie jesteśmy w żadnej z tych grup, nie oznacza to, że nie zakwalifikujemy się do grona owej szczególnej grupy osób.  Należą bowiem do niej także osoby długotrwale bezrobotne. Co to oznacza? Są to takie osoby, które przebywają w rejestrze osób bezrobotnych powiatowego urzędu pracy dłużej niż 12 miesięcy w przeciągu ostatnich dwóch lat. Ponadto inną grupą osób są kobiety, które po urodzeniu dziecka nie podjęły zatrudnienia, bezrobotni po odbyciu kontraktu socjalnego, a także osoby, które nie posiadają kwalifikacji zawodowych, wykształcenia średniego czy doświadczenia zawodowego. Poza nimi w szczególnej sytuacji są także bezrobotni samotnie wychowujący przynajmniej jedno dziecko w wieku do 18 roku życia, bezrobotni niepełnosprawni oraz osoby, które mają problem ze znalezieniem zatrudnienia w związku z opuszczeniem zakładu karnego.

Szczególna sytuacja obejmuje swym zasięgiem stosunkowo dużą grupę bezrobotnych. Jeśli się w niej znajdziemy, możemy liczyć na większe spectrum wsparcia, jakie oferują urzędy pracy w całej Polsce.

Jak sobie radzić? Do form aktywizacji zawodowej, z których mogą skorzystać osoby bezrobotne w szczególnej sytuacji na rynku pracy zaliczamy m.in. staż. Jest on bardzo popularny z punktu widzenia pracodawcy, ale też osób bezrobotnych. Te ostatnie mają bowiem szansę na zatrudnienie i dobycie doświadczenia, pracodawca ma możliwość bezpłatnego „sprawdzenia” pracownika, którego później może zatrudnić.

Inną formą pomocy są też prace interwencyjne. Pracodawcy, który zatrudnił w ramach prac interwencyjnych skierowane osoby bezrobotne, refundowana jest część kosztów poniesionych na wynagrodzenia, nagrody oraz składki na ubezpieczenia społeczne skierowanych osób w wysokości uprzednio uzgodnionej, nie wyższej jednak niż 150 proc. przeciętnego wynagrodzenia, czyli ok. 5000 zł. Taką refundację może otrzymać pracodawca, który bezpośrednio po zakończeniu prac interwencyjnych trwających co najmniej sześć miesięcy zatrudnił skierowanego bezrobotnego na kolejne pół roku i po upływie tego okresu nadal go zatrudnia.

Do szczególnie popularniej formy wsparcia, z jakiej korzystają osoby bezrobotne jest dotacja na podjęcie działalności gospodarczej. Należy jednak dodać, że mogą z niej skorzystać wszystkie osoby (nie tylko te znajdujące się w szczególnej sytuacji), pod warunkiem, że spełniają odpowiednie ku temu wymagania. Informacje o warunkach, jakie należy spełnić są podane na stronach poszczególnych PUP-ów. 

Jeśli chodzi o inne formy wsparcia, z jakich mogą korzystać osoby znajdujące się w szczególnie niekorzystnej sytuacji na rynku pracy, są to także te związane z dalszym kształceniem: stypendium na kontynuowanie nauki, dofinansowanie studiów podyplomowych czy też finansowanie kosztów egzaminów i licencji oraz możliwość uzyskania nieoprocentowanej pożyczki szkoleniowej, którą należy zwrócić w terminie maksymalnie do 18 miesięcy od ukończenia wybranego szkolenia. Inne formy wsparcia to także: przygotowanie zawodowe dorosłych (korzystne szczególnie z punktu widzenia osób nieposiadających kwalifikacji zawodowych), roboty publiczne, prace społecznie użyteczne, zatrudnienie na doposażonym lub wyposażonym stanowisku pracy.

Poza tymi formami wsparcia, warto pamiętać, że urzędy pracy oferują także osobom w szczególnej sytuacji na rynku pracy zwrot kosztów opieki nad dzieckiem (do lat siedmiu) lub osobą zależną, a także w niektórych sytuacjach zwrot kosztów dojazdu i zakwaterowania.

Wszystkie osoby, które zarejestrują się w urzędzie pracy mogą liczyć dodatkowo na pomoc w pośrednictwie pracy, mogą korzystać z usług poradnictwa zawodowego i informacji zawodowej, a także szkoleń i pomocy w aktywnym poszukiwaniu pracy. Dokładne informacje na temat organizacji różnych form aktywizacji zawodowej są dostępne na stronie infolinii urzędu pracy, czyli Zielonej Linii (www.zielonalinia.gov.pl) oraz pod numerem telefonu 19 524.

---

Joanna Niemyjska

Zielona Linia

Sukces "Solidarności" - jest już ponad 700 tys. podpisów!

Wielki sukces akcji “Solidarności”! Już ponad 700 tysięcy osób poparło inicjatywę zwołania referendum w sprawie utrzymania obecnych rozwiązań emerytalnych. Akcja zbierania podpisów pod wnioskiem w tej sprawie będzie kontynuowana w kolejnych tygodniach.

Jak mówi przewodniczący związku Piotr Duda, decyzja o rozpoczęciu zbierania podpisów była znakomitym posunięciem. – “Solidarność” świetnie odczytała społeczne nastroje w tej sprawie. Z liczby zebranych już podpisów, ale również z sygnałów, jakie z różnych stron napływają do naszego związku, widać olbrzymie poparcie dla tego pomysłu. To również świetna promocja dla naszego związku. Pokazujemy, że możemy być skuteczni nie tylko na barykadach, ale i umiejętnym korzystaniu z demokracji – mówi przewodniczący “Solidarności”.

Piotr Duda podkreśla że tak wielką liczbę podpisów udało się zebrać praktycznie w 3 tygodnie. – Wprawdzie decyzję o rozpoczęciu akcji podjęliśmy 15 grudnia, ale ostatnie dni 2011 roku poświęcone były głównie na działania przygotowujące do właściwej zbiórki. Ta pełną parą ruszyła dopiero po Nowym Roku – zaznacza szef związku.

---

NSZZ "Solidarność"

MOPR startuje z nowym projektem

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie otrzymał sto procent dofinansowania na realizację projektu „S.O.S.: Szansa – Odwaga – Sukces”. Dofinansowanie, wynoszące 1 146 395,14 zł zostało przyznane w konkursie zamkniętym  Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Toruniu.

Projekt będzie realizowany w ramach Poddziałania 7.2.1 "Aktywizacja zawodowa i społeczna osób zagrożonych wykluczeniem społecznym" PO KL. Pierwsza edycja zajęć dla uczestników projektu ruszy wiosną tego roku.

Będą to zajęcia w ramach reintegracji społecznej, a także szkolenia zawodowe, po których uczestnicy zostaną skierowani na sześciomiesięczne staże. Beneficjentami projektu będą długotrwale bezrobotni mieszkańcy Włocławka w wieku aktywności zawodowej, na co dzień korzystający z pomocy społecznej. Czterdziestu ośmiu uczestników projektu, wśród których znajdzie się grupa w wieku 50+, zostanie wyłonionych spośród podopiecznych osiedlowych sekcji MOPR. Projekt „S.O.S.: Szansa – Odwaga – Sukces” będzie realizowany łącznie przez 2,5 roku. Biuro Projektu mieści się w Klubie Integracji Społecznej MOPR przy ul. Okrzei 61.

---

wloclawek.pl

Co warto wiedzieć o urlopie wypoczynkowym?

Kalendarz na rok 2012 jest wyjątkowo łaskawy dla pracowników.  Jeden długi weekend już za nami, ale czeka nas jeszcze pięć okazji na dłuższy odpoczynek od pracy. Warto sprawdzić, ile urlopu nam przysługuje, aby czas ten jak najkorzystniej spożytkować.

W przypadku osób, które niedawno skończyły szkołę i nie wiedzą dokładnie ile dni urlopu im się należy przypominamy, że wymiar urlopu zależy od stażu pracy, do którego wliczany jest także czas trwania nauki.

Czas nauki a staż pracy

Absolwentowi  studiów wyższych, po zakończeniu nauki przysługuje staż pracy uprawniający do urlopu w postaci ośmiu lat, niezależnie od tego, czy były to studia licencjackie czy magisterskie. Osoby, które ukończyły szkołę policealną, mogą sobie policzyć 6 lat stażu pracy (uprawniającego do urlopu), w przypadku ukończenia jedynie liceum ogólnokształcącego są to cztery lata. Jeśli ktoś ukończył średnią szkołę zawodową ma uznany staż w postaci 5 lat, a jeśli była to zasadnicza lub inna równorzędna szkoła zawodowa są to trzy lata.

Warto zwrócić uwagę na fakt, iż w przypadku osób, które  nie obroniły pracy magisterskiej, czyli posiadają tylko absolutorium, okres studiów nie jest wliczany do stażu pracy, w związku z tym taka osoba może mieć uznany staż pracy, wynikający jedynie z ukończonej przez nią szkoły średniej.

W sytuacji, gdy student w okresie nauki jednocześnie pracował, może wybrać korzystniejszą dla siebie opcję. Jest to przydatne chociażby w przypadku osób, które podjęły pracę bezpośrednio po ukończeniu szkoły średniej, jeszcze przed rozpoczęciem studiów i wolą policzyć sobie staż pracy, sumując okres tej szkoły i pracy, zamiast stażu pracy, jaki przysługuje im za ukończenie studiów.

Wymiar urlopu w przypadku osób, które mają udokumentowane mniej niż 10 lat stażu pracy wynosi 20 dni, w przypadku pracowników, którzy mają 10 lat stażu pracy i więcej wzrasta on do 26 dni.

Zgodnie w nowymi przepisami, urlop nadal trzeba wykorzystać do końca grudnia, ale jeśli pracownik nie będzie miał takiej możliwości, może zrobić to do końca września roku następnego, czyli pół roku dłużej niż było dotychczas.

Niezgoda przełożonego na urlop

Pracownik może podzielić przysługujący mu urlop na części. Zgodnie z Kodeksem pracy pracodawca ma obowiązek udzielić swemu podwładnemu przynajmniej jeden 14-dniowy urlop w roku. W okres tego dwutygodniowego wypoczynku wliczają się także weekendy i dni wolne od pracy, które w tym terminie akurat wypadają. Kwestia pozostałych dni wolnych jest zazwyczaj uzgadniana przez pracownika ze swoim przełożonym, zgodnie z zasadą racjonalnego funkcjonowania firmy w danym okresie.

Co jednak ma zrobić pracownik, któremu szef nie chce dać urlopu w wybranym terminie? Najprostszym, a zarazem najskuteczniejszym rozwiązaniem jest rozmowa i negocjowanie oraz dobre uargumentowanie decyzji odnośnie wybranego terminu. Warto pamiętać, że nasz pracodawca nie ma obowiązku zgody na każdy termin urlopu, jaki mu zaproponujemy. Jeśli jednak żadne argumenty nie będą trafiać do szefa, możemy zgłosić się do Państwowej Inspekcji Pracy. Wówczas sprawa ta zostanie zbadana przez inspektorów. W sytuacji szczególnie trudnej, można także przekazać sprawę do sądu. Wykroczenie przeciwko prawom pracowniczym jest karane nawet dwuletnim okresem więzienia.

Gap year, sabbatical albo… urlop bezpłatny

W Polsce najczęściej możemy skorzystać z tej ostatniej formy przerwy od pracy, czyli urlopu bezpłatnego. Gap year nie jest jeszcze u nas tak popularny, jak w krajach zachodnich, problemem jest także często brak finansów na tego typu przerwy, przeznaczone na podróżowanie. W przypadku sabbatical, rozumianego często jako „urlop dla doświadczonych”, problemem jest zazwyczaj brak funduszy ze strony pracodawcy na finansowanie dłuższych, niekiedy półrocznych, płatnych urlopów dla kadry menedżerskiej i najlepszych specjalistów w firmie. Jest to doskonały okres na to, aby zregenerować siły i nabrać motywacji oraz energii do dalszej pracy, na często eksploatującym stanowisku.

- W sytuacji, gdy potrzebujemy dłuższej przerwy od pracy, możemy zwrócić się do szefa z wnioskiem o urlop bezpłatny. Pracodawca nie ma obowiązku zgadzać się na tego typu urlop. Warto wspomnieć, iż jeśli taką zgodę pracownik uzyska, nie tylko nie otrzyma wynagrodzenia za czas tego urlopu, ale też nie będzie  miał w tym okresie praw socjalnych ani pracowniczych. Dodatkowo też zatrzyma się czas pracy, od którego zależą jego uprawnienia – mówi Agnieszka Jastrzębska, konsultantka Zielonej Linii, czyli infolinii oferującej pomoc osobom bezrobotnym.

Urlop bezpłatny nie jest ograniczony terminem. W sytuacji gdy trwa on dłużej niż trzy miesiące  pracownik może zostać z niego odwołany przez pracodawcę, jeśli wystąpią ku temu bardzo ważne powody. W okresie trwania tego urlopu szef nie może wypowiedzieć nam umowy o pracę, a także nie może wręczyć nam wypowiedzenia określającego zmianę warunków pracy i płacy. Jeśli urlop taki jest krótszy niż trzy miesiące, pracownik nie może być zwolniony także w sytuacji zwolnień grupowych.

Wbrew pozorom decyzja o dacie urlopu może mieć istotny wpływ na naszą pracę. Wypoczęty pracownik, to też efektywny pracownik, a dzięki strategicznie wybranym dniom wolnym, możemy liczyć na… więcej dni urlopu, a tym samym dłuższy odpoczynek.

Informacje na temat świadczeń z urzędu pracy, podstawowych praw pracownika i pracodawcy są dostępne pod numerem telefonu infolinii urzędu pracy, czyli Zielonej Linii: 19524.

---

Joanna Niemyjska

Zielona Linia

Styczeń i luty fatalny dla bezrobotnych

Lawinowo przybywa bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy. W styczniu ich liczba może się zwiększyć nawet o 140 tys. w porównaniu do grudnia.

Wiele urzędów pracy przeżywa oblężenie związane z zakończeniem prac sezonowych w budownictwie oraz handlu (zakończenie okresu świątecznych promocji). A to dopiero początek. Eksperci przewidują, że w lutym stopa bezrobocia może skoczyć do 13,5 proc. a liczba bezrobotnych zwiększy się o 180 tys. w porównaniu do grudnia. Nowy sezon w budownictwie i rolnictwie poprawi nieco sytuację na rynku pracy, ale na to trzeba poczekać co najmniej do marca.

Według ekspertów, w 2012 roku nie przewiduje się masowych zwolnień. Pracodawcy będą zmierzać do utrzymania sytuacji kadrowej sprzed miesięcy, nie zatrudniając nowych pracowników. Zwiększy się ilość zawieranych umów cywilnoprawnych (o dzieło lub zlecenie), dużo korzystniejszych dla pracodawców.

Z osób zarejestrowanych w urzędach pracy, ponad dwie piąte (43 proc.) nie ma zatrudnienia nie dłużej niż rok, pozostali (57 proc.) nie mają pracy ponad rok.

We Włocławku na koniec grudnia 2011 roku w urzędzie pracy zarejestrowanych było 10425 osób, w całym województwie kujawsko-pomorskim 139622 tys. osób.

---

pracawloclawek.pl

Sejm uchwalił kwotową waloryzację rent i emerytur

Sejm w trybie pilnym uchwalił dziś rządowy projekt waloryzacji kwotowej emerytur i rent.

Od 1 marca każdy rencista i emeryt otrzyma 71 zł podwyżki. Podczas głosowania 256 posłów poparło projekt, 139 wstrzymało się od głosu, nikt nie był przeciw. Na podwyżce najbardziej zyskają osoby pobierające najniższe świadczenia, lecz nie brakuje również krytycznych komentarzy mówiących o premiowaniu osób, które pracowały krócej i mniej wydajnie a dostaną tyle samo, jak osoby pracujące dłużej i ciężej.

Dodatkowo, o 71 złotych wzrosną świadczenia pozaubezpieczeniowe, takie jak: zasiłki i świadczenia przedemerytalne, renty socjalne, emerytury pomostowe, nauczycielskie świadczenia kompensacyjne, renty dla kombatantów oraz inwalidów wojennych i wojskowych.

Kwota najniższej emerytury i renty dla osób całkowicie niezdolnych do pracy w 2012 roku wyniesie 799,18 zł miesięcznie, a najniższa renta dla osób częściowo niezdolnych do pracy - 613,38 zł miesięcznie.

---

informacje prasowe

Odkładasz pracę? Cierpisz na prokrastynację!

Zamiast rozmowy z klientem, odpowiedzi na ważnego maila czy wypełnienia dokumentów wybieramy przedłużający się lunch lub zakupy w internecie. Nie ma problemu, jeśli zdarza się to sporadycznie. W przypadku gdy odwlekanie niektórych zadań przekształca się jednak w codzienny nawyk, charakteryzuje nas skłonność do prokrastynacji.

Prokrastynacja to zjawisko polegające na odkładaniu na później zadań, które nie wiążą się z natychmiastową nagrodą i uczuciem przyjemności. O zjawisku tym można mówić wtedy, gdy nie występują żadne realne przeszkody, które utrudniałyby rozpoczęcie pracy. Podstawową pułapką prokrastynacji jest przekonanie, że odłożenie zadania o kilka minut nie wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Zazwyczaj osoby skłonne do prokrastynacji zamiast wykonać zaplanowane działania oddają się drobnym przyjemnościom.

Większość tych czynności jest na tyle krótka, że powoduje jedynie nieznaczne opóźnienie. Mimo to decyzja o odłożeniu zadania zaburza poważnie harmonogram pracy. Niejednokrotnie prokrastynacja przejawia się również w przedłużaniu pracy nad mniej istotnymi zadaniami w celu jak największego odroczenia zadania głównego. Przykładem może być pracownik, który przed rozpoczęciem pracy nad raportem postanawia sprawdzić skrzynkę e-mailową. W momencie przeczytania wszystkich przychodzących wiadomości decyduje, że warto rozprawić się z zalegającym na koncie spamem i oczyścić skrzynkę odbiorczą. Gdy już to uczyni, postanawia uporządkować również pulpit. Po kilku godzinach pracownik ma nieskazitelny porządek w komputerowych plikach, niestety nie ma już czasu na napisanie raportu.

Pracownicy dotknięci prokrastynacją są wyjątkowo uciążliwi dla pracodawców. Pracują mniej i rozpoczynają pracę później. Osoby takie, oderwane od zadania, nie są w stanie do niego powrócić. Kończąc jeden projekt, nie potrafią przejść do następnego. Mają też skłonność do odwlekania w czasie trudnych decyzji. Powoduje to ciągłe przestoje w pracy i marnowanie czasu. Taka sytuacja przekłada się na gorsze wyniki finansowe przedsiębiorstwa. Dodatkowo prokrastynacja źle wpływa na samego pracownika. Powoduje, że jest on sfrustrowany i nerwowy. Każda kolejna porażka w walce z prokrastynacją pogłębia w nim przekonanie o braku kompetencji.

Jak zdiagnozować u siebie skłonność do prokrastynacji? Jak walczyć z tym zjawiskiem? Jakich sfer życia może dotyczyć prokrastynacja? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdą Państwo w artykule „Patologiczne zwlekanie, czyli prokrastynacja w pracy”.

---

rynekpracy.pl

Rusza nabór do projektu MOPR

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie we Włocławku rusza z naborem uczestników do projektu: „Aktywna Integracja - Projekt Systemowy MOPR Włocławek”, współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

Projekt adresowany jest do osób niepełnosprawnych, bezrobotnych, w wieku aktywności zawodowej.

W ramach tego przedsięwzięcia realizowane będą między innymi: poradnictwo grupowe w zakresie podnoszenia kompetencji życiowych i umiejętności zawodowych, spotkania informacyjno-konsultacyjne na temat ulg i uprawnień osób niepełnosprawnych, zajęcia komputerowe, warsztaty taneczne, warsztaty terapii zajęciowej, warsztaty z zakresu zdrowego żywienia, warsztaty z wizażystą, zajęcia rehabilitacyjne na basenie, warsztaty z pierwszej pomocy przedmedycznej oraz dwutygodniowe turnusy rehabilitacyjne. Osoby zainteresowane udziałem w projekcie, w terminie do dnia 25 stycznia br. mogą składać ankiety rekrutacyjne w Dziale Rehabilitacji Zawodowej i Społecznej Osób Niepełnosprawnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie przy ul. Ogniowej 8/10. Kontakt telefoniczny do działu: 54 411-17-60.

---

wloclawek.pl

Dlaczego warto zatrudniać osoby niepełnosprawne?

„Pełnosprawni w pracy” – tak najczęściej bywają określani. Praca jest dla nich szansą na normalne życie i funkcjonowanie, a pracodawcy, którzy im to ułatwiają, mogą liczyć na dodatkowe korzyści od państwa. Jakie?

Lista bonusów dla pracodawcy jest dość długa. Są to przede wszystkim różne formy wsparcia finansowego związane z przygotowaniem i utrzymaniem stanowisk pracy dla osób niepełnosprawnych.

Zwrot kosztów Pracodawca, który planuje zatrudnić osoby niepełnosprawne, może ubiegać się między innymi o zwrot kosztów związanych z adaptacją pomieszczeń do potrzeb osób niepełnosprawnych, ze szczególnym uwzględnieniem kosztów poniesionych na przystosowanie tworzonych lub już istniejących stanowisk pracy dla tych osób. Można także ubiegać się o refundację w związku z adaptacją lub nabyciem urządzeń ułatwiających osobie niepełnosprawnej wykonywanie pracy lub funkcjonowanie w zakładzie pracy. Zwrot kosztów dotyczy także zakupu oprogramowania na użytek pracowników niepełnosprawnych oraz urządzeń technologii wspomagających lub przystosowanych do potrzeb wynikających z ich niepełnosprawności.

Tańszy pracownik – Swoistym magnesem dla pracodawców, który w dużym stopniu przyspiesza decyzję o zatrudnieniu osoby niepełnosprawnej, jest dodatkowe dofinansowanie do wynagrodzenia pracownika niepełnosprawnego – mówi Agnieszka Jastrzębska, konsultantka Zielonej Linii. – Jest to możliwe, gdy pracownik ten został ujęty w ewidencji zatrudnionych osób niepełnosprawnych prowadzonych przez PFRON. Ze względu na to, iż niekiedy zatrudnienie osób niepełnosprawnych wiąże się z koniecznością opłacania asystenta pracy osoby niepełnosprawnej, pracodawca, który zatrudnia taką osobę, może ubiegać się o zwrot kosztów zatrudnienia takiego asystenta – dodaje konsultantka infolinii urzędu pracy. Jak mówi pani Agnieszka, pracodawcy, którzy korzystają z usług infolinii, bardzo często nie wiedzą o wielu korzyściach, jakie ma dla nich do zaoferowania urząd pracy. 

Warto dodać, że w przypadku zatrudnienia osób niepełnosprawnych refundacja może dotyczyć także:

– zwrotu kosztów szkolenia osób niepełnosprawnych;

– wyposażenia stanowiska pracy stworzonego dla osoby niepełnosprawnej;

– zwrotu kosztów z tytułu zatrudnienia w ramach prac interwencyjnych oraz w ramach robót publicznych osoby niepełnosprawnej zarejestrowanej w powiatowym urzędzie pracy;

– przyjęcia na przygotowanie zawodowe dorosłych osoby niepełnosprawnej zarejestrowanej w powiatowym urzędzie pracy.

Poza wieloma rodzajami wsparcia finansowego pracodawcy – w związku z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych – mogą dodatkowo liczyć na inne świadczenia z urzędu pracy.

Wsparcie merytoryczne Mogą oni przede wszystkim korzystać z poradnictwa zawodowego, jak też informacji zawodowej. Są informowani nie tylko o aktualnej sytuacji na rynku pracy i prognozowanych kierunkach zmian, lecz także mogą liczyć na pomoc ze strony urzędników w znalezieniu pracowników o poszukiwanych kwalifikacjach. Ponadto właściciele firmy mogą korzystać z pomocy związanej z wspieraniem rozwoju zarówno swoich pracowników, jak i własnego.

Mimo oferowanych form wsparcia, polscy pracodawcy nadal wielokrotnie „zapominają” o dodatkowych gratyfikacjach i wielostronnych korzyściach wynikających z zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Z drugiej strony zmieniające się po raz kolejny przepisy mogą zniechęcać pracodawców lub budzić ich obawy w związku z rekrutacją nowych pracowników. Pewne natomiast jest jedno: Polska wciąż pozostaje w tyle pod względem odsetka osób niepełnosprawnych, które są aktywne zawodowo. Warto to zmienić, nie tylko dla lepszego samopoczucia i społecznego funkcjonowania takich osób, lecz także dla rodzimego PKB.

Informacje na temat świadczeń z urzędu pracy, podstawowych praw pracownika i pracodawcy są dostępne pod numerem telefonu infolinii urzędu pracy, czyli Zielonej Linii: 19524.

---

Joanna Niemyjska

Zielona Linia

Jeden procent dla naszego regionu

Podobnie jak w roku ubiegłym, Urząd Marszałkowski kontynuuje kampanię pod nazwą "1% dla naszego regionu".

Na portalu „ngo.kujawsko-pomorskie.pl” opublikowana jest lista organizacji pożytku publicznego uprawnionych do otrzymania 1 % podatku za 2011 rok, działających na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.

Lista OPP została zweryfikowana z listą ogólnopolską znajdującą się na stronie internetowej Departamentu Pożytku Publicznego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wg stanu na styczeń 2012 r.

Widnieje na niej 17 włocławskich podmiotów: Włocławskie Stowarzyszenie Trzeźwości Klub „Promień”, Stowarzyszenie Przyjaciół Katedry Włocławskiej, Włocławskie Towarzystwo Naukowe, Dobrzyńsko-Kujawskie Towarzystwo Kulturalne, Fundacja Humanitarna, Polskie Towarzystwo Opieki Paliatywnej Oddział Włocławek, Stowarzyszenie Urodzonych w Niewoli Niemieckiej, Włocławskie Towarzystwo Siatkówki, Włocławskie Centrum Edukacji Ekologicznej, Włocławskie Towarzystwo Wioślarskie, Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”, Stowarzyszenie „Kolorowe sale dla chorych dzieci”, Fundacja „Samotna Mama”, Świetlica „Oratorium”, Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Dorosłym z Niepełnosprawnością Intelektualną „Oligo”, Fundacja Pracy i Ochrony Zdrowia „Almach”, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Włocławskiej. Lista OPP została zweryfikowana z listą ogólnopolską znajdującą się na stronie internetowej Departamentu Pożytku Publicznego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wg stanu na styczeń br.

---

wloclawek.pl

Własna firma? Nie, dziękuję

Z najnowszych danych ZUS wynika, że drastycznie spada rejestracja nowych, głównie jednoosobowych firm. Może to być oznaką masowej ucieczki przedsiębiorców do szarej strefy przed coraz wyższymi kosztami prowadzenia działalności.

W ostatnich latach dominowały firmy jednoosobowe. Często sami pracodawcy narzucali pracownikom taki rodzaj zatrudnienia. Po porównaniu kosztów, jakie musi ponieść szef zatrudniający pracownika na umowę o pracę a posiadającego działalność gospodarczą widać ogromną różnicę na korzyść pracodawcy.

Obecnie działa w Polsce 1,3 mln firm jednoosobowych, a kolejne ponad pół miliona to najmniejsze - zatrudniające do pięciu osób. W ubiegłym roku powstało zaledwie 37 tys. nowych przedsiębiorstw z czego połowa to firmy jednoosobowe a 16 tys. zatrudnia do 5 osób. W poprzednich latach rejestrowano rocznie nawet 100 tys. firm.

---

pracawloclawek.pl

"Lewiatan" - waloryzacja kwotowa złym pomysłem

W marcu br. każdy z 9 mln emerytów i rencistów dostanie 71 zł podwyżki - tak zdecydował rząd.

„Waloryzacja emerytur ma na celu zachowanie ich realnej wartości i niedopuszczenie do stopniowego zmniejszania siły nabywczej emerytur w wyniku inflacji. Warunek ten spełnia jedynie waloryzacja proporcjonalna zwiększająca emerytury o wartość inflacji, a nie kwotowa, którą przyjął rząd"- mówi Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu PKPP Lewiatan.

„Rezygnacja z waloryzacji procentowej oznacza, że osoby o niskich świadczeniach otrzymają podwyżki większe niż wynikałoby to z inflacji. Waloryzacja kwotowa, w wysokości 71 złotych dla wszystkich emerytów, jest korzystna dla osób otrzymujących świadczenia poniżej 1480 złotych, ale niekorzystna dla pozostałych. W przypadku osób otrzymujących obecnie świadczenia powyżej 1480 złotych podwyżka nie zrekompensuje inflacji.

Kwotowa waloryzacja emerytur zrywa związek między wysokością emerytury i wielkością składek wpłaconych w okresie aktywności zawodowej, premiuje osoby, które pracowały krócej i mniej wydajnie i w efekcie otrzymywały mniejsze wynagrodzenia. Stosowanie waloryzacji kwotowej w długim okresie doprowadziłoby do zrównania emerytur i osłabiłoby motywację do płacenia składek na fundusz emerytalny" - dodaje Jeremi Mordasewicz.

---

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Bezpłatne kursy zawodowe w Zenicie

Centrum Edukacji i Kultury "Zenit" organizuje nabór na bezpłatne kursy dla osób niepełnosprawnych, realizowane w ramach projektu "Sprawni niepełnosprawni w pracy".

Masażysta, pracownik ochrony czy małej gastronomi to tylko część z przygotowanej przez Zenit oferty dla osób niepełnosprawnych. Wsparciem dodatkowym dla uczestników kursu będzie m. in. poradnictwo psychologiczne oraz warsztaty aktywizacji zawodowej z obsługą komputera.

Każdy z uczestników otrzyma stypendium szkoleniowe, wyżywienie, ubezpieczenie oraz zwrot kosztów dojazdu.

Więcej w zakładce szkolenia

---

CEiK Zenit

Referendum emerytalne - trwa zbiórka podpisów

Trwa zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie zachowania obecnych rozwiązań emerytalnych. Do akcji, na apel NSZZ „Solidarność”, przyłączają się kolejne organizacje i związki zawodowe.

Przewodniczący NSZZ “Solidarność” Piotr Duda do współpracy przy zbieraniu podpisów zaprosił inne związki zawodowe oraz organizacje pozarządowe. W przesłanym do nich liście podkreślił, że tylko zaangażowanie wszystkich środowisk przeciwnych tym zmianom da szanse na zebranie w krótkim czasie wymaganej liczby 500 tys. podpisów. - Potrzebna jest apolityczna koalicja związków zawodowych i organizacji pozarządowych przeciwnych zmianom w systemie emerytalnym – napisał Piotr Duda. 

Do Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” napływają już pierwsze pozytywne odpowiedzi na apel szefa związku. Swoje zaangażowanie w zbiórkę podpisów zadeklarowały już m.in. Akcja Katolicka oraz Stowarzyszenie Solidarni 2010. Do zbiórki podpisów przystępują też związki zawodowe. Taką deklarację złożyły już Związek Zawodowy Pracowników Policji, Związek Zawodowy Kolejarzy Śląskich oraz Związek Zawodowy Jedności Górniczej.

Również osoby indywidualne mogą uczestniczyć w zbiórce podpisów. Wystarczy ze strony internetowej www.referendumemerytalne.pl ściągnąć wzór wniosku poparcia dla referendum. Wypełnione i podpisane wnioski należy następnie odesłać na adres oddziału Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w Warszawie (ul. Jasna 7) lub do jakiejkolwiek innej regionalnej lub zakładowej struktury „Solidarności”.

---

NSZZ Solidarność

Projekt ustawy SLD zaszkodzi małym firmom?

PKPP Lewiatan negatywnie ocenia, zaproponowane przez posłów SLD, podniesienie minimalnego wynagrodzenia z 41 do 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej.

Tak duży wzrost płacy minimalnej zmniejszy konkurencyjność najsłabszych regionów oraz spowoduje upadek wielu mikro i małych firm. W gospodarce doprowadzi do wzrostu bezrobocia, spowolnienia konsumpcji i inwestycji, a tym samym - do ograniczenia wzrostu gospodarczego.

Zróżnicowanie regionalne wynagrodzeń.
Płaca minimalna w wysokości 40,58 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej [GUS, I połowa 2011) stanowi z jednej strony 29,5 proc. przeciętnego wynagrodzenia w województwie mazowieckim (które jest najbardziej zróżnicowanym województwem, i tu trzeba byłoby dodatkowo pokazać zróżnicowanie wewnątrzregionalne), a z drugiej strony - 44,8 proc. przeciętnego wynagrodzenia w województwie warmińsko-mazurskim.

Zakładając, że płaca minimalna stanowiłaby w 2011 r. 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, w 11 województwach jej udział w przeciętnym wynagrodzeniu byłby wyższy od 50 proc. - np. w województwie warmińsko mazurskim 55,15 proc.

Wprowadzenie tak wysokiej płacy minimalnej wpłynęłoby negatywnie na konkurencyjność najsłabszych regionów. Koszty pracy wzrosłyby nie tylko w wyniku wzrostu płacy minimalnej, ale także jej konsekwencji - konieczności podniesienia wynagrodzeń pracowników o wyższych wynagrodzeniach, bowiem relacje między pracownikami o różnej produktywności, a tym samym o różnych wynagrodzeniach musiałyby zostać zachowane. Innymi słowy, podniesienie wynagrodzenia pomocnika murarza wymusza podniesienie płacy murarza. Należy więc założyć, że niektórzy pracodawcy w regionach słabiej rozwiniętych, chcąc ograniczyć negatywny wpływ podwyższenia minimalnego wynagrodzenia na ich zdolność do konkurowania, a tym samym w ogóle do utrzymania się na rynku, zmniejszyliby zatrudnienie, głównie wśród pracowników o niskich kwalifikacjach, przenosząc część działalności do szarej strefy.

Zróżnicowanie wynagrodzeń w przedsiębiorstwach o różnej wielkości.
Jeszcze poważniej wygląda wpływ podniesienia minimalnego wynagrodzenia do 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce na sytuację przedsiębiorstw mikro i małych (do 49 zatrudnionych). Ta część sektora przedsiębiorstw stanowi 99 proc. ogólnej liczby wszystkich aktywnych firm w Polsce, wytwarza 53 proc. PKB generowanego przez przedsiębiorstwa i zatrudnia 37 proc, ogólnej liczby pracowników sektora przedsiębiorstw. Płaca minimalna na poziomie 41,1 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce [GUS 2011; ostatnie dostępne dane dla 2009 r.] stanowi dzisiaj 55 proc. przeciętnego wynagrodzenia w tych firmach, a w samych mikroprzedsiębiorstwach (do 9 zatrudnionych) - 68 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Podniesienie płacy minimalnej do 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej może zniszczyć dużą cześć sektora mikro i małych firm, bowiem spowoduje, że płaca minimalna wzrośnie w nich [na przykładzie danych dla 2009 r.] do 66,8 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a w samych mikroprzedsiębiorstwach - do 82,6 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Wiele mikroprzedsiębiorstw straci w ten sposób zdolność do osiągania dodatniego wyniku finansowego, nie mówiąc już o zdolności do akumulowania nadwyżki finansowej pozwalającej im rozwijać się, inwestować i zwiększać zatrudnienie. Tym bardziej, że prawie 40 proc. mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (a ponad 40 proc. mikrofirm) koncentruje się na utrzymaniu się na rynku (badania PKPP Lewiatan zrealizowane w 2011 r. w ramach projektu „Monitoring kondycji sektora MSP w latach 2010-2012" współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego na próbie 1501 MSP).
Tak więc decyzja o podniesieniu płacy minimalnej do 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej skaże właścicieli i ich rodziny, albo na konieczność „przeniesienia się" do szarej strefy, albo do rezygnacji z działalności. A w całej gospodarce doprowadzi do wzrostu bezrobocia, zmniejszenia konsumpcji, zmniejszenia inwestycji, a tym samym - do ograniczenia wzrostu gospodarczego.

Jeżeli chcemy zwiększyć dochody osób o niskich kwalifikacjach, bez pogorszenia relacji kosztu pracy do produktywności i bez ograniczenia zatrudnienia, powinniśmy zmniejszyć obciążenie najniższych wynagrodzeń podatkami i składkami na ubezpieczenia społeczne.

W Polsce procentowe obciążenie przeciętnych dochodów z pracy podatkami i składkami, zwane klinem podatkowym, jest zbliżone do średniej europejskiej, ale w przypadku niskich wynagrodzeń zbliżonych do poziomu minimalnego wynagrodzenia jest znacząco wyższe. Duży klin podatkowy, czyli różnica między kosztem pracy dla pracodawcy a wynagrodzeniem netto pracownika, osłabia motywację do pracy, a pracodawców zniechęca do zatrudniania i jest szczególnie szkodliwy w przypadku pracowników o niskich kwalifikacjach i wynagrodzeniach nieznacznie przekraczających świadczenia społeczne przysługujące w przypadku niskich dochodów. Zmniejszenie wpływów podatkowych w wyniku obniżenia opodatkowania wynagrodzeń minimalnych należy zrównoważyć ograniczając trwale nieracjonalne wydatki publiczne. Dodatkowo zmniejszenie opodatkowania najniższych wynagrodzeń przyczyniać się powinno do legalizacji szarej strefy, a zatem częściowo przynajmniej kompensować koszty tego rozwiązania poszerzeniem bazy podatkowej.

---

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Umowa o pracę czy kontrakt menedżerski, czyli rzecz o formach zatrudnienia

Form zatrudnienia mamy wiele, natomiast nawiązanie stosunku pracy zachodzi w ściśle określonych sytuacjach. Kiedy mamy z nimi do czynienia?

Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z wielu drobnych, aczkolwiek znaczących niuansów, które mogą znacząco wpłynąć na nasze prawo do różnego typu świadczeń. Nie każda forma zatrudnienia uprawnia do zasiłku czy prawa do emerytury. Warto więc rozważnie zawierać umowę z pracodawcą.

Formy nawiązania stosunku pracy Nawiązanie stosunku pracy między pracownikiem a pracodawcą występuje nie tylko w następstwie podpisania umowy o pracę. Dochodzi do tego również w wypadku powołania. W taki sposób jest nawiązywany stosunek pracy z niektórymi pracownikami służby państwowej, m.in. w wojsku czy też służbie zdrowia. Co istotne, pracownik, który został zatrudniony na podstawie powołania, może być w każdym czasie odwołany ze stanowiska. Taka sytuacja jest jednoznaczna z wypowiedzeniem umowy o pracę.

Mianowanie to inna forma nawiązywania stosunku pracy. Występuje ona bardzo często w przypadku niektórych grup pracowników państwowych, m.in. urzędników administracji państwowej, sędziów i prokuratorów, funkcjonariuszy policji, żołnierzy w służbie zawodowej. Mianowanie jest traktowane jako jednostronny akt organu państwowego. Powstanie stosunku pracy jest możliwe dopiero po uzyskaniu zgody od mianowanego (pracownika) w postaci przyjęcia przez niego nominacji.

Formą zatrudnienia, w której obowiązek wykonywania pracy w charakterze pracownika wynika z wyboru, nosi tę samą nazwę, czyli „wybór”. Kto jest zazwyczaj zatrudniany w ten sposób? Są to chociażby członkowie władz organizacji społecznych pracujący etatowo, członkowie zarządu spółdzielni i spółek kapitałowych, w których zgodnie z obowiązującymi przepisami lub statutami obsadzanie kierowniczych stanowisk wymaga aktu wyboru.

W zależności od tego, do jakiej grupy pracowników się zaliczamy, stosunek pracy będzie nam przysługiwał odpowiednio w jednej z wyżej wymienionych form.

Formy zatrudnienia Bardzo często zdarza się, że pracodawcy preferują inne formy zatrudnienia niż umowa o pracę. Poza pracą tymczasową mamy tu do czynienia także z np. z umową o dzieło. Jest ona o tyle niekorzystna, iż nie zapewnia pracownikowi niemal żadnych dodatkowych świadczeń czy uprawnień poza wynagrodzeniem za wykonaną pracę. Nie wlicza się ona do okresów składkowych, ponieważ w okresie jej obowiązywania nie są odprowadzane żadne składki. Osoba, która często korzysta z takich umów, powinna także sama zapewnić sobie ubezpieczenie. Dużo korzystniejsza jest pod tym względem umowa-zlecenie, gdyż w jej przypadku (jeśli nie dotyczy ona studentów i osób po 26. roku życia) są odprowadzane składki emerytalne i rentowe. Co jednak istotne, nie w każdym przypadku jest to obligatoryjne, a wielu pracodawców nie chce opłacać dodatkowych, dobrowolnych składek.

Praca tymczasowa to inna forma zatrudnienia, która, jak już jej sama nazwa wskazuje, ma charakter dorywczy, więc jest zazwyczaj traktowania jako forma „dorobienia”, a nie zarabiania na życie.

Samozatrudnienie jest dość często występującą formą zatrudnienia. Dlaczego? Wynika to z jednej strony z traktowania jednoosobowej działalności jako okresu przejściowego, po którym dany przedsiębiorca zakupi sprzęt, zatrudni pracowników, a tym samym rozwinie swój biznes. Niekiedy jest to wynik działania liczącego na oszczędności szefa, który jako warunek zatrudnienia podaje konieczność prowadzenia własnej działalności. Warto dodać, że ponadto istnieje też grupa zawodów, które w swoich planach zawodowych poprzestają na minimalnym, maksymalnie jedno- lub dwuosobowym zatrudnieniu. Można do nich zaliczyć adwokatów, architektów czy kierowców.

Rzadziej spotykanymi formami zatrudnienia są praca nakładcza oraz kontakt menedżerski. Ta pierwsza charakteryzuje się przede wszystkim ustaleniem minimalnej miesięcznej ilości pracy, której wykonanie należy do obowiązków wykonawcy (jednocześnie jej wykonanie powinno zapewniać co najmniej 50% najniższego wynagrodzenia). Kontrakt menedżerski stanowi natomiast odrębną ramową umowę o zarządzanie, która funkcjonuje niezależnie od zawartej umowy o pracę z tym samym podmiotem, np. na skutek wyboru pracownika na członka zarządu. Warto podkreślić, że kontrakt menedżerski występuje jako umowa o zarządzanie stanowiąca jedyną i samoistną podstawę rozliczeń pomiędzy stronami.

Podsumowując, można śmiało powiedzieć, że nie wszystkie formy zatrudnienia są równie atrakcyjne i korzystne dla pracowników. Oczywiste jest, że najkorzystniejszą formą jest umowa o pracę, która w swojej istocie gwarantuje już pewne przywileje pracownicze. Nie musi to jednak oznaczać, że nie warto korzystać z innych form. Najważniejsze, aby robić to świadomie i zawsze rozmawiać z pracodawcą na temat najodpowiedniejszych warunków zatrudnienia.

Więcej informacji na temat rynku pracy, form pomocy z urzędu pracy można uzyskać po numerem telefonu Zielonej Linii – 19524.

---

Joanna Niemyjska

Zielona Linia

Jak wesprzeć partnera po utracie pracy?

Utrata pracy to ciężki czas nie tylko dla osoby, która nagle staje się bezrobotna, ale również dla jej rodziny. Jak wspierać osobę bezrobotną, by nie pogłębiać jej frustracji tylko pomóc dzielnie znieść trudny okres poszukiwania nowej pracy?

Pod koniec roku ilość osób przebywających na bezrobociu wzrasta – tendencja wzrostu ilości bezrobotnych w listopadzie i w grudniu jest w miarę stała na przestrzeni ostatnich lat. Coraz więcej rodzin boryka się z problemem braku pracy u jednego z partnerów. Okres bezrobocia to czas próby nie tylko dla bezrobotnego, ale również dla całej rodziny. Świadomość tego co przeżywa partner, przez jakie etapy przechodzi i jak mu pomóc przetrwać trudny okres mogą nie tylko umocnić związek, ale również przyczynić się do tego, że bezrobotny nie podda się i efektywnie będzie szukał nowego zatrudnienia.

4 Fazy bezrobocia

1. Szok Pierwszą reakcją na wiadomość o zwolnieniu jest szok. „Nawet jeśli pracownik wiedział o planowanej redukcji, to często do samego końca zachował nadzieję na to, że to właśnie on zostanie oszczędzony i pracę zachowa. Nie dziwi zatem fakt, że osoba która dowiaduje się o tym, iż właśnie straciła pracę reaguje lękiem, poczuciem porażki, złością i żalem. U niektórych osób – zwłaszcza mężczyzn - może pojawić się również wstyd zarówno przed rodziną jak i współpracownikami.” - opisuje Monika Michalak, psycholog pracujący w serwisie Praca.pl. ”Osoba w tej fazie potrzebuje przede wszystkim tego, by móc odreagować frustrację. Partner powinien też wykazać się sporą tolerancją na często zmienne zachowanie bezrobotnego partnera, który może łatwo się irytować lub smucić.” - dodaje psycholog.
 
Czego partner robić nie powinien? Specjaliści z Praca.pl podkreślają, że przede wszystkim, nie wolno:

Aby wesprzeć osobę bezrobotną warto:

2. Pseudooptymizm Faza ta zaczyna się po okresie szoku, kiedy osoba bezrobotna oswaja się z sytuacją. Pseudooptymizm polega na intensywnym rzuceniu się w wir szukania pracy, z nadzieją i pozytywnym myśleniem. To najlepsza faza na znalezienie nowej pracy. Partner podczas tej fazy powinien dbać przede wszystkim o to, by ów optymizm nie opuścił bezrobotnego . „Najgorszą rzeczą, którą można zrobić osobie bliskiej w tej fazie bezrobocia jest naciskanie i kontrolowanie tego, na ile intensywnie szuka pracy. Ciągłe dopytywanie o to, „czy dzwonili” i „ile nowych ogłoszeń dziś znalazłeś?” może doprowadzić do szybkiego wypalenia” - wyjaśnia Monika Michalak z Praca.pl. Partner powinien zatem interesować się postępami w szukaniu pracy, ale najlepiej pozwalać osobie bezrobotnej samodzielnie opowiadać o kolejnych ogłoszeniach, CV i rozmowach kwalifikacyjnych.

3. Czarnowidztwo Ten etap bezrobocia dotyka najczęściej osoby będące bez pracy przez około pół roku. Zauważa się u nich wyraźny spadek ilości czasu przeznaczanego na szukanie pracy, co w efekcie często prowadzi do konfliktów w rodzinie. Bezrobotny powoli traci nadzieję na znalezienie pracy. „CV wysyłane bez zwracania uwagi na treść ogłoszenia, niedopasowane do oferty to właśnie najczęściej aplikacje od osób, które straciły już wiarę w to, że prace znajdą.” - podkreśla Krzysztof Kirejczyk, prezes Praca.pl.

4. Fatalizm Długotrwałe bezrobocie (powyżej roku), może doprowadzić do wejścia w fazę fatalizmu, czyli przekonania, że pracy nie ma, nigdy się jej nie znajdzie i nie warto jej szukać. Bezrobotny ma poczucie porażki życiowej, obniżone poczucie własnej wartości, stany depresyjne, problemy ze snem. Zdarza się również i tak, że na zewnątrz – wobec rodziny i przyjaciół, osoba taka zaczyna zachowywać się tak, jakby brak pracy jej nie przeszkadzał. Takie zachowanie owocuje zaś napięciem w relacjach z bliskimi.  Partner osoby bezrobotnej, która znajduje się już w fazie fatalizmu, powinien delikatnie zachęcać ją do szukania pracy, podkreślać jej mocne strony, oferować pomoc – np. w wyszukiwaniu ogłoszeń, ale nie powinien działać za nią (np. wysyłać CV w imieniu osoby bezrobotnej). „Dla osób długotrwale bezrobotnych Urzędy Pracy organizują doszkalające kursy, które umożliwiają zdobycie nowych kwalifikacji i uprawnień. Warto z takich możliwości korzystać i dopytywać o nie w instytucjach wspierających rynek pracy” - dodaje Krzysztof Kirejczyk. Takie opcje można też bliskiej osobie sugerować.

Dzieci w obliczu bezrobocia Utrata pracy przez ojca lub matkę ma również wpływ na dzieci. Z jednej strony rodzina odczuwa zmniejszenie domowego budżetu, z drugiej dzieci nagle mają mamę lub tatę cały czas do dyspozycji. Czy mówić dzieciom o tym, że jedno z rodziców straciło pracę? I jak to wyjaśnić?
Próby ukrycia przed dziećmi tego, że rodzic stracił pracę to najgorsza metoda z możliwych. Dzieci zauważą nie tylko zwiększoną obecność rodzica w domu - stres i poddenerwowanie wywołane bezrobociem szybko staną się dla nich czytelne. Nie wiedząc jednak, co ten stan powoduje, mogą szukać winy w sobie i uważać, że tato jest zły bądź smutny przez nie. Jak więc rozmawiać z dziećmi? Specjaliści z serwisu Praca.pl radzą:

Wspieranie partnera poprzez troskę, zapewnianie o uczuciach, motywowanie pozwala osobie, która straciła pracę pewniej przejść przez ten trudny okres i efektywniej poradzić sobie z sytuacją szukania nowej pracy. Choć jest to trudny dla związku okres, to obie strony muszą dbać o wzajemne relacje.

   praca.pl